Szukaj radców prawnych w twojej miejscowości

Polecani radcy prawni w Polsce

Przejdź do wyszukiwarki

Kancelaria Radcy Prawnego Tomasz Rudowski

Kopernika 28/1, 10-513 Olsztyn Olsztyn

  • Odpowiedzi na pytania

witam komornik zajal mi konto bankowe na ktore wplywaja zasili na mojego niepelnosprawnego syna sa to zasilek opiekunczy rodzinny z tyt.samotnego prosze mi odpowiedziec co mam zrobic tagze wplywa tam syna renta rodzinna w drodze wyjatku

W pierwszej kolejności należy skontaktować się z komornikiem i spokojnie wyjaśnić sprawę że zasiłek nie podlega egzekucji na podstawie art. 833 kpc. Jednocześnie należy udać się do banku i wypłacić pieniądze z konta w kasie banku (nie w bankomacie). Jeżeli będą robić problemy należy powołać się na art. 54 prawa bankowego „Środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego za okres bezpośrednio poprzedzający dzień wystawienia tytułu wykonawczego”. W ten sposób może Pani wypłacić ok. 12.000 zł. Z doświadczenia wiem jednak, że różnie z tym bywa tzn. w jednym banku nie robią problemu w innym zaś tak. Jeżeli nie pomoże to należy złożyć skargę na komornika w sądzie z tytułu zajęcia zasiłku, który nie podlega egzekucji na podstawie art. 833 KPC. W celu sporządzenia skargi na komornika radzę złożyć wniosek o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu w celu sporządzenia skargi na komornika (opłacanego przez Skarb Państwa). Wzór wniosku: http://katowice.so.gov.pl/obrazy/wzory/cyw/Wniosek%20o%20ustanowienie%20adwokata%20z%20urzedu.pdf. Na sam koniec proszę otworzyć nowe konto i złożyć w MOPS wniosek o przelewanie zasiłku na wskazane konto.

po matce otrzymałam w spadku 1/6 mieszkania oraz mój brat taką samą część. Po śmierci ojca, który umarł 3 lata później dowiedzialam się, że brat chorego ojca zawiozł do notariusza i podstępnie wymusił na ojcu przepisanie pozostałej części mieszkania na jego wówczas 3 letniego syna. Tym samym aktem notarialnym brat swoją część mieszkania przepisał też na swojego syna. Właścicielem mieszkania jestem więc ja i nieletni bratanek. Po śmierci ojca przez pół roku brat wynajmował mieszkanie bez mojej zgody a potem po wyprowadzeniu się wynajmujących mieszkanie zaprzestał dbania o płacenie czynszu itp. Administracja nie powiadomiła mnie o tym choć mieszkam w obrębie tej samej administracji. Sprawe skierowała do sądu. Dostałam nakaz zapłaty w całości i powiadomienie o wszczęciu przez komornika postępowania egzekucyjnego. Czy komornik ma prawo jeżeli jestem właścicielem tylko 1/5 mieszkania zabrać mi całość dochodzonej kwoty? Jak powinno to wyglądąć w rzeczywistości? Pozdrawiam Anna

Sprawa jest skomplikowana i należałoby skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej zarówno w kwestii ewentualnego unieważnienia aktu notarialnego jak również tytułu wykonawczego w postaci nakazu zapłaty. W pierwszej kolejności radziłbym udać się po poradę prawną do radcy prawnego/adwokata lub organizacji pozarządowej świadczącej bezpłatną pomoc prawną w celu ustalenie ewentualnych szans na wygraną. Jeżeli takie szanse będą to należałoby sporządzić wniosek o wyznaczenie prawnika z urzędu (można wskazać go z imienia i nazwiska, jeżeli ma Pani zaufanie do konkretnej osoby) oraz wniosek o zwolnienie od ponoszenia kosztów sądowych. Niemniej jednak kwestie unieważnienia aktu notarialnego nie należą do prostych. Co do nakazu zapłaty mogą istnieć realne przesłanki co do jego unieważnienia więc warto powalczyć w tej sprawie.

Witam mam sprawe z firmą Ceron Worldwide Inkasso Limited i mam do zapłacenia dług w wysokości 103,90zł od owych 19,90 których nie zapłaciłam od "majtek" które odesłałam z odmową od umowy w czerwcu.Czy musze załacić? Staszą sądem i rejestrem długów. Prosze o odpowiedż. Znalazłam na intenecie artykół; ,,Prawniczka Natalia Sankowska-Szymańska radzi, by w taki sytuacjach postępować zgodnie z obowiązującym prawem. - Oferta nabycia towaru i jego wysyłka świadczą o tym, że jest to umowa sprzedaży rzeczy, a nie umowa świadczenia usługi. Więc w ciągu 10 dni od daty otrzymania przesyłki możemy paczkę otworzyć i wysyłać do sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Przyczyny podawać nie musimy, specjalnego druku też nie potrzebujemy. Na wszelki wypadek można zrobić zdjęcia towaru i otrzymanych dokumentów. Ponieważ firma nie może żądać opłaty przed świadczeniem, nie płacimy owych 19,90 zł, bezpiecznie pakujemy otrzymany towar i na własny koszt odsyłamy go przesyłką rejestrowaną. A potem o całej sprawie można zapomnieć. Więc tak zrobiłam a teraz chcą abym zapłaciła.

W tej sytuacji nie widzę podstaw aby płacić za towar (tj. odstąpiła Pani od umowy zawartej na odległość w ustawowym terminie zgodnie z prawem). Zapewne otrzyma Pani wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej, w którym będą Panią straszyć skierowanie sprawy na drogę sądową lub wpisaniem do jakiegoś pseudo rejestru dłużników. Jest to standardowa procedura takich firm żerująca na strachu przed skierowaniem sprawy do sądu. Jeżeli zaś zdecydują się skierować sprawę do sądu (otrzyma Pani nakaz zapłaty) to należy w nieprzekraczalnym terminie 14 dni wnieść sprzeciw do sądu, w którym podniesie Pani że odstąpiła od umowy zgodnie z prawem (tak jak to opisała Pani powyżej). Proszę odpisać do firmy windykacyjnej że w przypadku dalszych wezwań zgłosi Pani sprawę do prokuratury z tytułu bezpodstawnego i uporczywego nękania a w przypadku skierowania sprawy do sądu będzie się Pani odwoływać. Powinno poskutkować (wątpię zresztą czy za 120 zł ktoś będzie kierował sprawę do sądu jeżeli może ją przegrać). Proszę pamiętać że firma windykacyjna to nie komornik tzn. nie ma prawa czegokolwiek od Pani egzekwować. Jeżeli ktoś Panią będzie nachodzić z firmy windykacyjnej to należy wezwać policję.

Kancelaria Radcy Prawnego Ewa Sapieha-Śledź

Langiewicza 18, 70-263 Szczecin

Izydy 1a, 72-006

  • Odpowiedzi na pytania

Witam, piszę ponieważ jestem wściekła, pod koniec zeszłego roku znalazłam razem z siostrą dom na wynajem duży , nie drogi ale wysoce zaniedbany, wymagający naprawdę wiele pracy, właścicielka tego domu wydawała się w porządku, podpisałyśmy więc z nią umowę taka wstępna że udostępnia nam klucze żebyśmy miały czas na remont i po nowym roku pójdziemy do notariusza i że umowę może nam dać nawet na 3 lata bo zależy jej na dobrych lokatorach.Ja mam syna siostrą córkę , pomyśleliśmy że tu będą mieli idealne warunki, wiem że zrobiłyśmy błąd że zanim umowa została podpisana zamieszkaliśmy ale ona na prawdę wydawała się dobrym człowiekiem, może to nas nie tłumaczy ale tak było. Z siostrą mamy trochę problemów ona swoje ja swoje, stwierdziliśmy że w tym domu odżyjemy psychicznie. Więc odremontowałyśmy dom oczywiście od wewnątrz, gładzie nowe czyste farby w jednym z pokoi nawet nowa podłoga , włożyliśmy nie tylko pieniądze ale też serce w ten dom, kilka dni temu dzwoni że mamy jej wysłać pieniądze za notariusza(od początku o nim mówiła ale nie wspominała słowem że my mamy za niego płacić) więc siostrą siostrą zaczęła się dopytywać jak to itp , ona nie potrafiła nic wyjaśnić, i że niby nie musimy iść do notariusza ale jak podpiszemy z nią zwykła umowę to będzie niby nas mogła wyrzucić kiedy będzie chciała, mu wiemy że jest to nie prawda więc stwierdziliśmy że nie idziemy do notariusza podpisujemy zwykła umowę która miałyśmy do wglądu bo była ok i tyle. Siostrą zrobiła protokół zdawczo odbiorczy, dla naszego własnego bezpieczeństwa, dołączyliśmy zdjęcia jak wyglądało tu przed remontem i jej wysłaliśmy, siostrą zadzwoniła rano do niej z pytaniem czy przejrzała ten protokół a ona stwierdziła że jednak mamy jej oddać klucze bo my stwarzamy jej za dużo problemów ... Jestem załamana, ja od 2 miesięcy nie miałam ataku paniki a jak się wczoraj się o tym dowiedziałam to siedziałam 30 minut w pracy na zapleczu i nie mogłam się uspokoić , trzęsłam się z bezsilności, dodam że wszystkie rzeczy które miałyśmy przenosiliśmy praktycznie same, wszystkie meble, dosłownie wszystko, siostrą na sam remont pokoju córki wydała około 1000zl, do tego jeszcze paliwo żeby te rzeczy przewieść. Mogła bym napisać dużo więcej na temat tej sytuacji ale tego jest chyba za dużo żeby ubrać to w słowa, moje pytanie brzmi , czy ja mogę coś z tym zrobić ? Cokolwiek? Czuję po prostu że jest to naprawdę niesprawiedliwe że my tutaj zrobiłyśmy tyle a ona nagle bez niczego nas wyrzuca , mamy światków tego co ona mówiła że umowa na 3 lata może nawet być itp. czy ona może w tym przypadku pozostać bezkarna ? Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc

Witam Wydaje się, że bez dodatkowych pytań się nie obędzie. Musiałabym zobaczyć tę umowę, którą Panie podpisały. Czy z właścicielką prowadziłyscie jakąś korespondencję? Mailowo, sms? Pieniądze, które Panie włożyły w remont są do odzyskania, ale wszystko zależy od umowy,= i rodzaju tzw. nakładów na meszkanie. Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna i prawnik da radę sprawę wyprostować. Proszę sie nie załamywac. Może nawet można bedzie kontynouowac umowę najmu. Pozdrawiam

Witam mam 17 lat za 3 tygodnie kończę 18 lat i chce wytoczyć sprawę mojej matce. 3kwietnia2020 dowiedziałam się że jestem w ciąży odrazu poinformowałam o tym matkę był szok ale powiedziała że mi pomoże po 3 dniach rozpoczął się mój największy koszmar zaczęłam być gnębiona poniżana obrażana przez nią namawiała mnie na aborcję że zapłaci i znajdzie najlepszego lekarza tylko mam zerwać ze swoim partnerem (ojcem dziecka) nie zgodziłam się na aborcję bo postanowiłam zachować się odpowiedzialnie i je urodzić oraz wychować to bylo jeszcze gorzej wraz z ojcem słyszałam wyzwiska grozili ze mnie wyrzuca że zostanę bez niczego wydzwaniała po ludziach gadała na mnie straszne głupoty zrobiła ze mnie najgorsza osobę na świecie mówiła że ma ochotę mnie zabić (to nie było z nerwów brzmiało to bardzo poważnie) bałam się z nią przebywać czy czasem mi nic nie zrobi pewnego dnia rano słyszałam jak gada do ojca że ma mi powiedzieć że jak wróci z pracy nie chce mnie widzieć po chwili wzięła worki i kazała mi się spakować i mój chłopak ma mnie zabierać że straciłam matkę rodzine, wyrzuciła mnie z domu w zagrożonej ciąży + ta pandemia jakby nie mój chłopak nie miałbym gdzie pójść nie miałabym co zrobić zostałam bez niczego bez pieniędzy dostałam tylko akt urodzenia i połowę moich rzeczy, moja matka bardzo często nadużywa alkoholu ojciec jest chory ma rete ale znecał sie kiedyś fizycznie na mnie i na moim młodszym rodzeństwie później przed wyprowadzka było to znęcanie się psychiczne krzyczenie wyzywanie od najgorszych oni mieli kiedyś ograniczone władze rodzicielskie od 2013-2019 mieliśmy kuratora bo ojciec i matka pili alkohol ojciec dwa razy rzucił się na matkę z nożem trauma po tym wszystkim została mi do teraz. Teraz muszę zrezygnować na jakiś czas ze szkoły bo ciąża dziecko nie dam rady tego pogodzić matka powiedziała że jakbym chciała jakieś pieniądze wywalczyć w sądzie to nic nie dostanę mogłabym liczyć tylko na 400zl ale to że ojciec i matka mają komorników są zadłużeni na grube tysiące nic nie dostanę bo sąd mi nie przyzna ponoć tak jej prawnik powiedział że pieniądze dostanę tylko jak się uczę a jak nie to mogę ich wszystkich pocałować matka przez kilka lat pobierała alimenty i na koncie mają 30tys to są alimenty moje i mojego brata ale ponoć też nic mi się nie należy pobiera 500+ moje i na brata i też przygarnęła sobie. Teraz chce mnie wymeldować ja chcę wiedzieć czy mam jakąś szansę aby dostać pieniądze z alimentów jakieś z odszkodowanie jakaś pomoc przez to że nie chcialam podjąć się aborcji zostałam bez niczego nie mam wsparcia u rodziny mam tylko chłopaka i jego rodzinę. Chce aby oni ponieśli karę za to jak mnie potraktowali

MOże Pani złożyć zawaidomienie o popelnieniu przestępstwa z wnioskiem o ściganie w stosunku do matki i ojca, opisac tam całą sytuację tak jak tutaj. Mozna zawiadomienei złożyć ustnie do prtotokołu na POlicji, ale ja radzę napisac i wysąłc do prokuratury. Co do alimentów- jeżeli nie będzie Pani w stanei się utrzymać, to można probować skłądać pozew do sądu cywilnego. Proszę pamietać, że oboiwązki utrzymania ciężarnej, a potem maleństwa, ciążą na ojcu dziecka. Pozew o alimenty jest zwolniony z opłaty sądowej i może go Pani składać bezpłatnie.

Szanowi Państwo, Zwracam się do Państwa w następującej sprawie. Mój brat ma 35 lat, jest alkoholikiem. Pije od lat. Raz udało mi się nakłonić go do podjęcia leczenia. Był na terapii 3 m-ce. Po tym czasie nie pił przez ponad rok. Niestety znowu zaczął. Aktualnie nie trzeźwieje. Ma problemy zdrowotne. Po alkoholu jest agresywny. Zdarzało się, że trzeba było wzywać policję. Jego picie przyczyniło się do rozpadu jego małżeństwa. Aktualnie nie pracuje, nie płaci alimentów. Sprawą zajął się komornik, który zajął jego majątek po zmarłym tacie. Jego żona odebrała mu prawa rodzicielskie. On sam nie interesuje się córką kompletnie. Mieszka w domu rodzinnym z Mamą, która go utrzymuje. (Dodam, że wbrew Jej woli ponieważ wobec Niej również używał przemocy fizycznej). On nie dokłada się do żadnych rachunków, zakupów itp. Traktuje dom jak hotel, gdzie wraca się wyspać, najeść i idzie dalej pić. Uważa przy tym, że on jest właścicielem wszystkiego i to my wszyscy jesteśmy u niego. Niejednokrotnie kazał nam się wynosić z domu. Zawodowo jest kierowcą tira. Wyjechał w trasę 1 raz przez te wszystkie miesiące i dostał za kierownicą ataku padaczki alkoholowej. Przyjechało pogotowie, policja. Miał zgłosić się do lekarza - czego nie zrobił. Więc prawdopodobnie za chwilę straci możliwość wykonywania zawodu ze względu na zagrożenie jakie stanowi za kierownicą. Mimo tej sytuacji dalej pije. Przestał o siebie dbać pod każdym względem, łącznie z tym, że nie dba o higienę. Nie kontroluje swoich potrzeb fizjologicznych. Po alkoholu często dewastuje dom, a innym domownikom każe się z niego wynosić. Kiedy ma pijackie omamy krzyczy bez sensu, wyzywa kogoś, nie wiadomo do kogo mówi. Wdaje się w bójki. Przyprowadza do domu i na podwórko innych alkoholików i wspólnie piją. Jest wulgarny. Aktualnie nie ma żadnej możliwości by z nim normalnie porozmawiać. Nie docierają do niego żadne argumenty. Każda próba kończy się wybuchem złości z jego strony. Chowa alkohol po domu i co chwila popija. Nie ma chwili na dobę, żeby był trzeźwy. Interesuje mnie temat ubezwłasnowolnienia aby móc wysłać go na leczenie. Czy jest to możliwe? Jak to zrobić? Co z opinią psychologa? Czy ubezwłasnowolnienie można cofnąć? Ile trwa cały proces? Co z alimentami w takiej sytuacji? Dodam tylko, że nie mam opinii psychologa a brat na pewno nie zgodzi się na rozmowę z nim. Bardzo proszę o pomoc.

Widzę tu kilka problemów. Wydaje się, że najpierw trzeba zadbać o Mamę. Proszę wnieśc powództwo do sądu o eksmisję brata w trubie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie - osobę agresywną w stosunku do członka rodziny można eksmitować" na bruk " przez cały rok. Ta sprawa powinna trwać stosunkowo krótko, nie wiem jakie są realia w Pana (Pani) mieście, ale na to jest przewidziany szybki tryb. Można wnieśc sprawę o ubezwłasnowilnienie , ale to trwa nawet 2 lata. Można też się starac o sądowe skierowanie go na leczenie. POzdrawiam

Co w przypadku braku testamentu. Czy dostaniemy majątek z siostra od razu czy będzie musiała Odpbyc się sprawa sądowa czy wystarczy wizyta u notariusza? Jak się to odbywa w przypadku śmierci rodzica? Czy jeśli rodzice są po rozwodzie aby napewno ojcu naszemu czyli byłemu mężowi nic się nie należy? Czy gdy z konta mamy przeleje teraz całość oszczędności na swoje własne konto to czy muszę gdzieś to zgłosić aby nie mieć problemów ze duża kwota wpłynęła na moje konto? Jak to zrobić żeby nie mieć problemów ? Bardzo proszę o pomoc. Mama umiera a ja nie mam pojecia co trzeba zrobić w takiej chwili żeby nie było za późno i żeby nie zostać bez niczego. Pozdrawiam

Witam! Dużo pytań na raz, wię po kolei. 1. Zawsze konieczne jest stwierdzenie nabycia sapadku, co można załatwić albo przed notariuszem, albo w sądzie. 2. Po rodzicu dziedziczy małżonek aktualny oraz wszystkie dzieci. 3. Były mąż nie dziedziczy po byłej żone. 4. Jeżeli nie jest Pani/Pan upoważniony do konta mamy, to nie może Pani/ Pan dysponować pieniędzmi z konta. Jeżli już Pani/Pan to zrobi, co nie będzie do konca legalne, to i tak cała ta kwota wejdzie do tzw. masy spadkowej i trzeba ja będzie podzielić pomiędze pomiędzy wszystkich spadkobierców. 5. PO uzyskaniu poświadczenia dziedziczenia należy dokonać działu spadku pomiędzy wszystkich spadkobierców. Możecie to zrobić polubownie umową, a jeżli w skład spadku wchodzi nieruchomośc- u notariusza. Możecie też podzielić spadek przed sądem, jeżeli nie dojdziecie do porozumienia. 6. W ciągu 6 miesięcy od uzyskania poświadczenia dziedziczenia należy zgłosić spadek do urzędu skarbowego, wtedy należy napisać co i o jakiej wartości się odziedziczyło. Mam nadzieję, że pomogłam.

Witam. Jestem wspolwlascicielem w 1/3 działki budowlano - usługowej /6ar/, na której wiele lat temu została ustalona przez sąsiada służebność drogi koniecznej. Sąsiad od kilkunastu lat ma swobodny dostęp do drogi ze swojej działki, nie posiada budynków gospodarczych. Twierdzi ponadto, że ta służebność mu się należy i nie można jej znieść. Z tego tytułu działka, która jest w atrakcyjnym miejscu traci na wartości. Ponadto sąsiad jest rodzinom ze wspolwlascicielem mojej działki i wypuszcza tam zwierzęta /konie/, które zanieczyszczają cały obszar nieruchomości tylko za jego zgodą. Proszę o pomoc. Czy jest szansa na zniesienie sądowne służebności drogi koniecznej? Czy jest możliwość pobierania opłaty od sąsiada za to, że za zanizyl wartość działki poprzez służebność drogi koniecznej? Czy sąd może przy wniosku o zniesienie współwłasności podzielić działkę, która ma 6 ar? Czy w przypadku braku możliwości podziału, sąd może przyznać działkę sąsiadowi z obowiązkiem zapłaty za moje 2 ary, uwzględniając cenę rynkową nieruchomości oszacowaną przez biegłego? Czy biegły może obniżyć wartość nieruchomości z uwagi na tę służebność drogi koniecznej? Bardzo proszę o pomoc, ponieważ nie wiem jak się zabrać do tego tematu. Dziękuję

Postaram się odpiwedzieć po kolei. 1. Czy jest szansa na zniesienie sądowne służebności drogi koniecznej? Tak 2. Czy jest możliwość pobierania opłaty od sąsiada za to, że za zanizyl wartość działki poprzez służebność drogi koniecznej? raczej nie, trzeba by wykazać, że poniósł Pan konkretną stratę. 3. Czy sąd może przy wniosku o zniesienie współwłasności podzielić działkę, która ma 6 ar? W zasadzie może, zależy od woli stron i opinii biegłego- powstana dość małe działki. 4. Czy w przypadku braku możliwości podziału, sąd może przyznać działkę sąsiadowi z obowiązkiem zapłaty za moje 2 ary, uwzględniając cenę rynkową nieruchomości oszacowaną przez biegłego? Sąsiadowi nie, ale innym współwłaścicielom tak. 5. Czy biegły może obniżyć wartość nieruchomości z uwagi na tę służebność drogi koniecznej? tak, służebnośc zazwyczaj obniża wartość działki.

Witam, jestem właścicielem działki obciążonej służebnością przejazdu i przechodu. Sąsiad może dostać się do swojego domu jedynie przez moją działkę. Dokładnie przerzedza mi 2 metry od okna. To mi nie przeszkadza ale ostatnio jego żona założyła działalność jakieś masaże m fryzjera itp i obcy ludzie zaczęli chodzić mi przez działkę zaglądać w okna itp. To bardzo niekomfortowa sytuacja dla nas, wcześniej nigdy nie miało to miejsca. Dodam, że są to nowi sąsiedzi, którzy odkupili dom od mojego poprzedniego sąsiada już z tą służebnością w formie notarialnej. Czy mogę to jakoś zablokować? Poprzedni sąsiad był samotnikiem wychodził rano wracał wieczorem, a teraz Ci Państwo chodzą w te i nazat mają psa teraz jeszcze działalność można oszaleć! mieliśmy spokojne miejsce, a tu nagle "pas startowy" się zrobił. Czy prawo chroni jakoś mnie? właściciela ? czy sąsiad jako storna władająca jak rozumiem częścią mojej d ziałki ma takie prawo aby otwierać działalność gospodarczą z przechodem przez moją własność? W akcie notarialnym mamy zapis o przechodzącej na każdego kolejnego właściciela służebności przejazdu i przechodu oraz dociągnięcia potrzebnych mediów. Nie ma tam mowy o działalności gospodarczej. Dodam jeszcze, że ja nie pobrałem żadnej opłaty za służebność, zrobił to poprzedni właściciel mojej nieruchomości z moim poprzednim sąsiadem (1 tyś zł).

Witam! Jest możliwośc zmiany treści lub sposobu wykonywania służebności (art 291 kc) lub zniesienia służebności za wynagrodzeniem (art 294 kc). art. 291 Jeżeli po ustanowieniu służebności gruntowej powstanie ważna potrzeba gospodarcza, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać za wynagrodzeniem zmiany treści lub sposobu wykonywania służebności, chyba że żądana zmiana przyniosłaby niewspółmierny uszczerbek nieruchomości władnącej. art. 294. Właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zniesienia służebności gruntowej za wynagrodzeniem, jeżeli wskutek zmiany stosunków służebność stała się dla niego szczególnie uciążliwa, a nie jest konieczna do prawidłowego korzystania z nieruchomości władnącej. Tak więc jest możłiwość, teraz tylko trzeba przedstawić argumenty i dobrze je uzasadnić. Powodzenia Ewa Sapieha-Śledź

Kancelaria Radcy Prawnego Anna Nejbert

Pilsudskiego 57/1, 24-100 Puławy

  • Odpowiedzi na pytania
  • Publikacje

Witam serdecznie mąż mieszka za granicą płaci alimenty w wysokości 800 zł na dziecko z którym nie ma żadnego kontaktu tylko 2 razy w roku nie intersuje się niczym i oprócz alimentów do niczego się nie dokłada mnie się sytuacja diametralnie zmieniła ponieważ oprócz dziecka opiekuje się niepełnosprawna matka czy mogę się starac o podwyższenie alimentów.

Szanowna Pani, Sąd ustala wysokość alimentów na podstawie art.135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zgodnie z którym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Ten przepis stanowił podstawę orzeczenia o alimentach, jak również będzie brany pod uwagę przy ewentualnym podwyższeniu alimentów, jakie obecnie płaci ojciec dziecka. Z kolei z art. 138 K.r.o., wynika, że można żądać podwyższenia alimentów w razie zmiany stosunków. Ta zmiana stosunków może polegać na wzroście usprawiedliwionych potrzeb dzieci lub na zwiększeniu się możliwości zarobkowych zobowiązanego. Aby uzyskać podwyższenie alimentów, musi Pani wykazać w toku postępowania, że koszty utrzymania dziecka od czasu ostatniego orzeczenia o alimentach wzrosły lub też wzrosły możliwości zarobkowe ojca dziecka w takim stopniu, że te okoliczności uzasadniają podwyższenie alimentów. Swoje twierdzenia odnośnie zmiany stosunków musi Pani udowodnić. Gdyby potrzebowała Pani dalszej pomocy zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam Radca prawny Anna Nejbert

Kancelaria Radcy Prawnego Artur Woźniak

Gen. J. Ziętka 88, 41-400 Mysłowice

Gen. J. Ziętka 88, 41-400

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Radcy Prawnego Bożena Kot

Broniwoja 3 m.37, 02-655 Warszawa

  • Odpowiedzi na pytania

Witam, Do dnia 6.02 miałem opłacona pierwsza ratę polisy za auto. Auto sprzedałem 29.01 celowo przed upływem 1 raty by nie musieć płacić drugiej raty. Polisę chciałem zakończyć. Jednak narzeczona opłacaj rachunki myślała że druga rata jest obowiązkowa (nie wiedziała że nie muszę już tego płacić) z dniem 9.02 oplacila druga ratę. Gdy zorientowałem się 3sni później że brakuje mi pieniędzy niezwłocznie skontaktowałem się z ubezpieczalnia by ta zwróciła mi pieniądze ponieważ rata została opłacona omyłkowo. Ubezpieczenia odmówiła zwrotu pieniędzy twierdząc że kwota została zaksięgowana na nowego posiadacza auta.. Wychodzi na to że opłaciłem polisę obcej osobie. Co powinienem zrobić? Czuję się oszukany. Skontaktowałem się z nowym posiadaczem mojego auta prosząc aby zrezygnował z polisy i znalazł nowa - wtedy ubezpieczalnia zwróciła by mi pieniążki jednak ten udał się do nich a Ci zapewnili go ze nie musi z niczego rezygnować. Wiadomo, stracili by pieniądze i klienta. Czy mogę coś w tej sprawie zrobić? Proszę o pomoc. Gdyby narzeczona nie zrobiła przelewu to całej sprawy by nie było bo nabywca musiałaby opłacić sobie polisę.

Dzień dobry, w przypadku sprzedaży samochodu był Pan zobowiązany do powiadomienia na piśmie zakładu ubezpieczeń o fakcie zbycia auta i nabywcy auta w terminie 14 dni od dnia zbycia auta. Pan, jako zbywca auta, ponosi odpowiedzialność solidarną z nabywcą auta za zapłatę składki należnej zakładowi ubezpieczeń za okres od dnia zbycia auta do dnia powiadomienia przez Pana zakładu ubezpieczeń o okolicznościach zbycia auta i danych nabywcy auta. Jeżeli zapłacił Pan składkę po zbyciu auta, ale przed powiadomieniem zakładu ubezpieczeń o fakcie zbyciu auta i danych nabywcy, zakład ubezpieczeń był uprawniony przyjąć całą wpłatę od Pana, jako dłużnika solidarnego. Pomimo tego jednak przysługuje Panu prawo żądania od nabywcy auta zwrotu składki uiszczonej za ten okres przypadający po dacie zbyciu auta, gdyż to na nabywcy spoczywa ekonomiczna odpowiedzialność wobec zakładu ubezpieczeń za zapłatę składki należnej za okres od dnia, w którym nastąpiło przeniesienie na niego prawa własności pojazdu.

Witam, jestem najemcą w mieszkaniu, umowa zawarta 1.08.2018 do 31.07.2019, w umowie jest ustalona wysokość czynszu na daną kwotę. Po koniec roku wynajmująca oznajmiła , że będzie podwyżka czynszu najmu. Spodziewałem się jednej podwyżki, jednak gdy wynajmująca przyniosła aneks do umowy, okazało się, że podwyżek jest aż 3. Za styczeń 50 zł, za luty-maj 100 zł, a za czerwiec-lipiec 150 zł więcej od ustalonej kwoty. Dodatkowo wynajmująca zażyczyła sobie opłat do ręki i zabroniła robić przelewów. Czy takie postępowanie jest legalne ?

Właściciel może podwyższyć czynsz wypowiadając jego dotychczasową wysokość, najpóźniej na koniec miesiąca kalendarzowego, z zachowaniem terminu wypowiedzenia. Termin wypowiedzenia wysokości czynszu wynosi 3 miesiące, chyba że w umowie najmu został zastrzeżony dłuższy termin. Czyli podwyżka czynszu nie będzie skuteczna natychmiast, tylko wejdzie w życie po upływie co najmniej 3 miesięcy od końca miesiąca, w którym wysokość czynszu została wypowiedziana. Wypowiedzenie wysokości czynszu musi zostać dokonane na piśmie. Podwyższenia czynszu można dokonywać nie częściej niż raz na 6 miesięcy. W tym przypadku jednak jak rozumiem, właścicielka mieszkania rozłożyła podwyżkę „na raty”, ale nie zachowała terminu 3 miesięcy, po upływie którego podwyżka może być skuteczna. Zastrzeżona gotówkowa forma płatności czynszu może sugerować, że właścicielka nie rozlicza przychodów z najmu.

ProLegis Kancelaria Prawna

Waryńskiego 32-36, 86-300 Grudziądz

  • Odpowiedzi na pytania

Witam. Mam problem w zwiazku z zaistniałą sytuacja epidemiologiczna w kraju. Jestem po rozwodzie. Ojciec dziecka domaga sie widzenia z dzieckiem. Dziecko mialo grype. Potem pojechalo do niego na 1 dzien. Choroba wrociła. Rozwineła sie angina. Wczoraj corka skonczyla brac antybiotyk. Ojciiec naciska na widzenie. Czy mam prawo odmowić? Boje sie o dziecko, ktore ma oslabiona odpornosc oraz tatę, który ze mną mieszka ( 86 lat). Czy Sąd może mnie ukarać jeśli przez najbliższy czas odmówie ojcu dziecka bezpośredniego z nim kontaktu? Zaproponowalam rozmowy przez Messenger z video. Odmówił. Codziennie rozmawiają przez telefon.

Szanowna Pani, jeżeli realizacja kontaktów stoi w sprzeczności z dobrem dziecka (np.dziecko jest chore) to nawet pomimo uregulowania kontaktów przez Sąd, może Pani odmówić w takim przypadku wydania dziecka na kontakty. Również w aktualnej sytuacji wskazane jest aby dziecko nie miało styczności z osobami, z którymi na co dzień nie przebywa. W tej sytuacji nie ma ryzyka, że sąd nałożyłby na Panią karę. Aby sąd nałożył karę to najpierw ojciec musiałby wystąpić do sądu o tzw. zagrożenie nałożenia karą ze względu na nieuzasadnione ograniczenie lub utrudnienie kontaktów. Dopiero jak sąd udzieliłby takiego zagrożenia i naruszenia nadal by miały miejsce to wówczas sąd może nałożyć karę pieniężną. Jeżeli jednak odmowa kontaktów w danych okolicznościach jest uzasadniona dobrem dziecka wówczas sąd nie może nałożyć sankcji z tego tytułu.

Mieszkam z matką w mieszkaniu komunalnym. Matka poprosiła żebym wziął kredyt na wykup mieszkania, jej na to nie stać, ma najniższą emeryturę. Głównym najemcą jest mama. Mam dwóch starszych braci, wszyscy jesteśmy zameldowani w tym mieszkaniu. Brat A mieszka od 15 lat w UK, brat B mieszka u żony. Wraz z bratem B spłaciłem matki długi sięgające 50 tyś. Wszystkie przelewy robiłem z mojego konta. Wszystkie opłaty- czynsz, media robię ja. Brat A zbytnio się matką nie interesuje, czasem zadzwoni ale nie pomaga jej finansowo. Nie wiem czy pomóc matce w wykupie , ponieważ kolejny raz wpędzę się w kredyty ( przy spłacie matki długów też musiałem się zapożyczać), a w końcu okaże się że brat A będzie chciał 1/3 wartości nieruchomości. Brat potrafi matką manipulować. Nie sądzę żeby mama po jego intrygach zechciała tylko mi przepisać mieszkanie. Jakie mam prawa do mieszkania jeśli pomogę mamie wykupić nieruchomość? Jak ustrzec się przed pazernym bratem?

To czy pomóc mamie w wykupie mieszkania to już jest kwestia, którą musi Pan ocenić sam w ramach panujących w Pana rodzinie relacji. Jeżeli mama wykupi mieszkanie to będzie ono jej właścicielką. Teraz aby zabezpieczyć swój interes może Pan przekazać mamie pieniądze w formie pożyczki. Wówczas pożyczka, w razie śmierci mamy jako dług spadkowy będzie obciążać wszystkich spadkobierców, a więc także Pana braci. Co do mieszkania to jeżeli mama nie będzie chciała przekazać Panu mieszkania w formie darowizny (co do końca Pana nie zabezpiecza gdyż bracia będą mieli do Pana roszczenie o zachowek) to wówczas proszę rozważyć sporządzenie przez mamę testamentu z tzw. zapisem windykacyjnym na mieszkanie. Taki testament należy sporządzić u notariusza.

witam moje pytanie brzmi oc auta 12 maraca zakupilem polise przez internet a wczesniejsza mialem do 13 marca w link 4 powiadomilem @ o wypowiedzeniu umowy 16 marca uzyskalem odp ze wypowiedzenie wymaga wlasnorecznego podpisu ok zlozylem wnoisek z ich strony interenetowej i zrobilem skan podpisu i wyslalem po dniu czy dwoch dostalem odp ze polisa zostawa znowiona na kolejny rok bo moj @ niemial autoryzacji po raz kolejny weszlem na strone link i ponownie wyslalem wypowiedzienie i skan podpisu ale nie przez swoj @ tylko przez formularz kontaktowy to juz byl 20 marzec i wczoraj dostalem wiadomosc ze polisa zostala znowiona na kolejny rok i odp na wypowiedzienie ze zostal wniosek zlozony po terminie a informowalem juz 13 i mnie zbywali do dnia wczorajszego a mam oplacone ubezpieczenie w inny towarzystwie i co teraz mam zrobic zeby nieponiesc kosztow

Przedstawiony przypadek reguluje art. 28a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z ust. 1. "Jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego w tym samym czasie jest ubezpieczony w dwóch lub więcej zakładach ubezpieczeń, przy czym co najmniej jedna z umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta w trybie art.28 ust.1 (na skutek automatycznego wznowienia), umowa zawarta w tym trybie może zostać przez niego wypowiedziana na piśmie." Można więc w każdym czasie wypowiedzieć tą umowę w LINK 4. Wymagana jest forma pisemna, a więc z odręcznym podpisem. Niestety żadne skany, zdjęcia czy kopie dokumentów nie spełniają tego wymogu. Proszę napisać wypowiedzenie, podpisać je i wysłać do LINK4 pocztą na ich adres. Zwracam jednak uwagę na ust. 2 tego artykułu zgodnie z którym "2.W przypadku wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zgodnie z ust.1, zakład ubezpieczeń może żądać zapłaty składki ubezpieczeniowej za okres, przez który ponosił odpowiedzialność." - a więc do momentu skutecznego doręczenia wypowiedzenia.

witam moje pytanie brzmi oc auta 12 maraca zakupilem polise przez internet a wczesniejsza mialem do 13 marca w link 4 powiadomilem @ o wypowiedzeniu umowy 16 marca uzyskalem odp ze wypowiedzenie wymaga wlasnorecznego podpisu ok zlozylem wnoisek z ich strony interenetowej i zrobilem skan podpisu i wyslalem po dniu czy dwoch dostalem odp ze polisa zostawa znowiona na kolejny rok bo moj @ niemial autoryzacji po raz kolejny weszlem na strone link i ponownie wyslalem wypowiedzienie i skan podpisu ale nie przez swoj @ tylko przez formularz kontaktowy to juz byl 20 marzec i wczoraj dostalem wiadomosc ze polisa zostala znowiona na kolejny rok i odp na wypowiedzienie ze zostal wniosek zlozony po terminie a informowalem juz 13 i mnie zbywali do dnia wczorajszego a mam oplacone ubezpieczenie w inny towarzystwie i co teraz mam zrobic zeby nieponiesc kosztow

Przedstawiony przypadek reguluje art. 28a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z ust. 1. "Jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego w tym samym czasie jest ubezpieczony w dwóch lub więcej zakładach ubezpieczeń, przy czym co najmniej jedna z umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta w trybie art.28 ust.1 (na skutek automatycznego wznowienia), umowa zawarta w tym trybie może zostać przez niego wypowiedziana na piśmie." Można więc w każdym czasie wypowiedzieć tą umowę w LINK 4. Wymagana jest forma pisemna, a więc z odręcznym podpisem. Niestety żadne skany, zdjęcia czy kopie dokumentów nie spełniają tego wymogu. Proszę napisać wypowiedzenie, podpisać je i wysłać do LINK4 pocztą na ich adres. Zwracam jednak uwagę na ust. 2 tego artykułu zgodnie z którym "2.W przypadku wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zgodnie z ust.1, zakład ubezpieczeń może żądać zapłaty składki ubezpieczeniowej za okres, przez który ponosił odpowiedzialność." - a więc do momentu skutecznego doręczenia wypowiedzenia.

Starając się o kredyt hipoteczny, wpłaciłem zadatek w wysokości 10 tysięcy złotych i podpisałem umowę przedwstępną. W umowie zostało dopisane iż przy trzech negatywnych decyzjach kredytowych z trzech różnych banków zbywca zwróci mi zadatek. Podesłałem zbywcy w formie elektronicznej, 2 nie podpisane dokumenty otrzymane z banków oraz jednego e-maila, ponieważ w takiej formie otrzymałem decyzję z jednego banku. Podesłałem również odstąpienie od umowy. Zbywca zakwestionował wiarygodność tych dokumentów i domaga się zaświadczeń z banków oraz wniosków kredytowych. Nie posiadam wniosków gdyż zostały wysłane do banków w formie papierowej. Czy zbywca zasadnie nie chce zwrócić zadatku ? Czy odmowne decyzje kredytowe, które otrzymałem z banków są nie ważne ? Czy gdy minie termin opisany w umowie gdzie mieliśmy zawrzeć umowę finalną, mój zadatek definitywnie przepada ?

Jeżeli umowa nie zastrzegała szczególnej formy w jakiej powinien Pan przedstawić decyzje Banku to druga strona nie może tego kwestionować i wymagać jakiejś szczególnej formy. Trzeba sprawdzić zapisy umowy, ale zasadniczo wystarczające jest już samo poinformowanie o decyzjach odmownych banku bez obowiązku ich przedkładania. Jeżeli odstąpił Pan od umowy i przekazał drugiej stronie wskazane decyzje to prawo jest po Pańskiej stronie, a więc jeżeli minie termin do zawarcia umowy to zadatek Panu nie przepadnie. Jeżeli jednak druga strona nie będzie chciała dobrowolnie zwrócić zadatku to pozostaje wówczas drogą sądowa. Warto też wysłać wezwanie do zwrotu zadatku z zastrzeżeniem skierowania sprawy na drogę sądową. W połowie przypadków działa już na tym etapie. W razie potrzeby uzyskania dodatkowej pomocy pozostaję do dyspozycji.

Kancelaria Radcy Prawnego Agnieszka Wolnicka-Uranin

63-400 Ostrów Wielkopolski

  • Odpowiedzi na pytania

Radca prawny Ewelina Sarwińska-Przemyłska

Synagogalna 4, 09-400 Płock

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Głusek

Sienkiewicza 1/4, 85-037 Bydgoszcz

  • Odpowiedzi na pytania

Dzień dobry, chciałbym się dowiedzieć czy w obecnej sytuacji panującej epidemii, mam możliwość zrezygnowania z umowy wynajmu pokoju w mieszkaniu. Podpisana przeze mnie umowa obowiązuje do września, w razie wcześniejszego zrezygnowania, jestem w niej zobligowany do znalezienia nowej osoby na moje miejsce na tych samych warunkach. Jako że tylko studiuję w Katowicach, aktualnie nie przebywam w mieszkaniu i najprawdopodobniej będzie tak do końca semestru. Dalszy wynajem pokoju nie ma w tej sytuacji sensu. Czy jedyna możliwość rezygnacji to znalezienie za siebie zastępstwa? Bardzo dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam!

Dzień dobry, Szanowny Panie, Zawarł Pan umowę najmu na czas oznaczony. Mając zatem na uwadze powyższe wskazać należy, że w przypadku najmu zawartego na czas oznaczony najemca może wypowiedzieć umowę w sytuacji, gdy sama umowa przewiduje taką możliwość. Regulacje ustawowe bowiem odnoszą się do wypowiedzenia najmu zawartego na czas nieoznaczony. Zgodnie zaś z art. 673 § 3 k.c." Jeżeli czas trwania najmu jest oznaczony, zarówno wynajmujący, jak i najemca mogą wypowiedzieć najem w wypadkach określonych w umowie". W przedmiotowej zatem sytuacji konieczna jest analiza zawartej przez Pana umowy, aby można udzielić odpowiedzi, czy umowa daje Panu możliwość wcześniejszego rozwiązania stosunku umownego. W celu zaopiniowania przedmiotowej umowy zapraszam do osobistego kontaktu. Mój e-mail: marcin.glusek@rewolinski.com Z poważaniem, Marcin Głusek radca prawny

Kancelaria Radcy Prawnego Aleksandra Bór-Apostolu

Milczańska 30a/228, 70-107 Szczecin

  • Odpowiedzi na pytania

Witam, proszę o poradę: Byłam zatrudniona u pracodawcy w oparciu o umowę o współpracy na zasadach B2B, użytkowałam samochód służbowy. Otrzymując samochód służbowy nie otrzymałam żadnego regulaminu jego użytkowania ani tez umowy, nie podpisywałam żadnych dokumentów. W trakcie użytkowania miała miejsce jedna naprawa ponieważ ktoś na parkingu porysował bok auta. W tej sytuacji kontaktowałam się bezpośrednio z Arval (firma korzysta z wynajmu długoterminowego), który wyznaczył warsztat i dał samochód zastępczy. Po zakończeniu współpracy, były pracodawca obciążył mnie kwotą 1 000 zł z tytułu „udziału własnego w szkodzie” , potrącił to z należnego mi wynagrodzenia za listopad. Czy mógł tak zrobić? Na jakiej podstawie? w umowie o współpracy pomiedzy mną a spółką były tylko takie zapisy: Spółka zapewni Wykonawcy nastepujace narzędzia potrzebne do dokonania umowy: Telefon komórkowy bez limitu rozmów Laptop Samochód służbowy klasy A z limitem ..... Karte paliwowa z limitem ...zł miesięcznie Koszty związane z przekroczeniem limitów o których mowa powyżej, pokrywa Wykonawca. I taki zapis: „Wykonawca jest zobowiązany do stosowania i przestrzegania procesów i standardów Spółki określonych w Procedurze Ogólnej oraz innych regulaminach i zarządzeniach obowiązujących w spółce” Przy czym żadnej z procedur i regulaminów nie widziałam na oczy ani tez nikt nie mówił o tym. Sama umowę, która cytuje podpisałam dopiero wraz z porozumieniem o rozwiązaniu umowy dnia 2.11.2920 r. Wcześniej pracodawca nie dał mi umowy mimo moich wielokrotnych pytań i przypomnień.

Uważam, że należy wystąpić do byłego pracodawcy z wezwaniem do zapłaty, skoro nie było zapisów, że ma Pani odpowiadać finansowo za udział w szkodzie.

Wróć na górę