Szukaj radców prawnych w twojej miejscowości

Polecani radcy prawni w Polsce

Przejdź do wyszukiwarki

Tomasz Gadomski. Kancelaria radcy prawnego

Jana Sobieskiego 12/10, 65-066 Zielona Góra

  • Odpowiedzi na pytania

dzien dobry mam pytanie chodzi mi o to ze planujemy z mezem roztac sie ja jestem na jego utrzymaniu poniewaz choruje i pracowac nie moge a renty tez nie otrzymuje czy moge sie starac o alimenty i jaka moze byc to kwota bardzo prosze o odpowiedz jestesmy 34 lata po slubie maz 20lat naduzywał alkoholu praktycznie ja utrzymywalam dzieci i jego tezjestem psychicznie dreczona przez niego i jego kochanke juz nie mam siły walczyc o siebiemam trudnosci w poruszaniu sie

W trakcie postępowania rozwodowego może Pani żądać rozwiązania małżeństwa z wyłącznej winy męża w związku z problemami alkoholowymi, zdradą małżeńską. W takim przypadku Sąd może zasądzić na Panią rzecz alimenty. W przypadku gdy takie orzeczenie nie zostanie wydane, to znaczy gdy Pani i maż zostaną razem uznani za winnych rozwodu, to wtedy może Pani spróbować zażądać od byłego mężach alimentów ze względu na Pani trudna sytuację majątkową, w porównaniu z sytuacja majątkową byłego męża. Jest to jednak kwestia uznaniowa i uzależniona od decyzji Sądu i stanu majątku Pani i byłego męża. Przy wysokości alimentów Sąd ustala jaka jest wysokość Pani potrzeb majątkowych i jakie są możliwości majątkowe byłego męża. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć jaka to może być kwota. Jeżeli ma Pani problemy z samodzielnym prowadzeniem sprawy rozwodowej, radzę wystąpić do Sądu o przyznanie pełnomocnika z urzędu (adwokata albo radcę prawnego), wskazując że nie ma Pani środków finansowych na samodzielne opłacenie pełnomocnika. Wtedy Sąd może Pani przyznać pełnomocnika który będzie prowadzi sprawę w Pani imieniu.

Kancelaria Radcy Prawnego Maria Kustos-Kowalik

Racibórz

Batorego 5, 47-400 Racibórz

  • Odpowiedzi na pytania

TRUST Kancelaria Radcy Prawnego Joanna Miśkiewicz

Gotowskiego 6/210, Bydgoszcz

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Radcy Prawnego Piotr Janas

Głowackiego 1/3, 47-400 Racibórz

Żeromskiego 75, 42-445 Szczekociny

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Radcy Prawnego Joanna Rybicka - Ziarko

Olsztyn

  • Odpowiedzi na pytania

Dzień dobry, moje pytanie związane jest z branżą budowlaną. Wykonałem zlecenie dla inwestora prywatnego. Umówiony byłem z nim słownie na wykonanie większego zadania, ale bardzo źle układała nam się współpraca i za obustronną zgodą ją zakończyliśmy wcześniej. 2 miesiące po odbiorze mojej pracy inwestor grozi mi sądem, jeżeli nie zgodzę się na jego warunki: - aktualnie twierdzi, że obciąży mnie kosztem zmiany zabudowy (zabudowałem poprawnie, inwestor odebrał; teraz zmienił koncepcję) - mam odebrać materiał budowlany (+ ponieść koszt jego zakupu i transportu). Zakupiony był, kiedy miałem wykonać całą pracę. Po trudnościach w wzajemnej współpracy - inwestor nawiązał współpracę z inną firmą, która zamierzał ten materiał wykorzystać (teraz firma zmieniła zdanie). - inwestor twierdzi, że doszło do zarysowania drogiej stolarki (czekam na dokumentację fotograficzną) - aczkolwiek przy odbiorze 2 miesiące temu niczego nie zgłaszał. Nie mam też wglądu ilu innych fachowców w ciągu tego czasu pracowało w obiekcie (kiedy faktycznie mogło dojść do uszkodzenia). Nie ukrywam, że pracę zakończyłem wykończony nerwowo ciągłymi uwagami inwestora. Niestety sprawa dla mnie nie skończyła się jeszcze. Oczywiście postąpię zgodnie z prawem. Czy inwestor ma rację? Jak mogę się zabezpieczyć, przed ewentualnymi dalszymi roszczeniami?

Czy posiadali Państwo umowę na pierwotny zakres prac? Jestem tam mowa o pracach dodatkowych? Rozszerzeniu ich zakresu? Jeśli tak, w celu udzielenia kompleksowej odpowiedzi, należałoby na wstępie przeanalizować jej zapisy. Czy ktoś poza Panem był świadkiem rezygnacji z dalszych Pana prac? Czy posiadają Państwo jakiś załącznik określający w jaki sposób zabudowa miała wyglądać? Radca Prawny Joanna Rybicka - Ziarko

Kancelaria Radcy Prawnego Olga Galińska

Warszawa

Tomaszów Mazowiecki

  • Odpowiedzi na pytania

Kamila Kowalska Kancelaria Radcy Prawnego

Aleja Wolności 12 lok. 309, 62-800 Kalisz

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria radcy prawnego

Sadowa 17, 22-400 Zamość

  • Odpowiedzi na pytania

Witam serdecznie, nazywam się Radosław. 2 tygodnie temu upadł mi na ziemię zegarek (wartość to kilkadziesiąt tys. zł) i odpadła wskazówka. Ponieważ naprawa wydawała się bardzo prosta- po prostu otwarcie zegarka i nałożenie z powrotem wskazówki- oddałem go nie do autoryzowanego serwisu tylko "zwykłego zegarmistrza". Podczas otwierania zegarka Zegarmistrz uszkodził korpus koperty (lekko odkształcił). Tę wadę zobaczyłem dopiero w domu. Podczas rozmowy telefonicznej Zegarmistrz przyznał się i zapowiedział, że po powrocie z urlopu tj. 1.09 przyniosę znów zegarek i on to naprawi. Zgodziłem się. W międzyczasie skonsultowałem powstałą wadę w serwisie. Okazało się, że koperta zegarka zrobiona jest w bardzo skomplikowany sposób i "zwykły" Zegarmistrz nie ma możliwości technologicznych aby to profesjonalnie naprawić. Tę diagnozę potwierdził jeszcze inny niezależny Zegarmistrz. Potencjalne koszty okazują się ogromne. Jeżeli uda się to naprawić to koszt wyniesie kilka tys. zł. Jeśli nie to koszt nowej koperty do zegarka to 21800 zł. Nie mam już zaufania do tego zegarmistrza i chciałbym aby sfinansował naprawę w autoryzowanym serwisie. W związku z tym szukam argumentów / dowodów. Nie mam na piśmie, że to Zegarmistrz uszkodził ten zegarek- ale on bez problemu przyznaje się do tego w rozmowie telefonicznej. Może powinienem taką rozmowę nagrać (jako dowód w potencjalnej sprawie) Mam tylko wykaz czynności które zrealizował- czyli dowód, że ten zegarek naprawiał. Jakie kroki mogę przedsięwziąć, jakie dowody zgromadzić aby były one skuteczne w razie rozprawy sądowej (w przypadku jeśli zegarmistrz nie będzie chciał sfinansować naprawy w serwisie) Pozdrawiam Radosław

Jak w każdej sprawie nalepsza byłaby ugoda stron pozasądowa. Powinien Pan na mocy porozumienia sporządzić notatkę- protokoł ustalenia uszkodzenia zegarka, jego zakresu i okoliczności powstania, opisać po kolei jak powstały uszkodzenia i w jakich okolicznościach. Protokoł takich ustaleń powinien się zakończyć oświadczeniem zegarmostrza o deklarowanej naprawie własnej lub zapłacie za naprawę w profesjonalnym serwisie.ćk

Kancelaria Radcy Prawnego Agnieszka Mroczek

pl. Muzealny 13/1, 50-035 Wrocław

  • Odpowiedzi na pytania

JR Kancelaria Radców Prawnych

Dziewińska 29h lok.1, 87-800 Włocławek

  • Odpowiedzi na pytania

Witam. Jestem zastępca kierownika w sklepie, Zostałam bezpodstawnie oskarżona o mobbing w pracy, przełożona już przeprowadziła rozmowy z pozostałymi pracownikami i wszyscy potwierdzili że żaden mobbing nie ma miejsca. Co mogę zrobić w sytuacji gdzie osoba oskarżająca mnie przekazuje nieprawidziwe oskarżające moją osobę informacje osobom trzecim które nie są związane z firmą? Wiem ze informacje o rzekomym mobbingu rozrosły się już wśród znajomych, zaznacze przy tym że mieszkamy w małej miejscowości.

Dzień dobry, Może Pani dochodzić ochrony swoich praw zarówno na gruncie prawa karnego jak i prawa cywilnego. Jeżeli chodzi o odpowiedzialność karną sprawcy proszę zwrócić uwagę na art. 212 par 1 kk: "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności." Występek ten ścigany jest z oskarżenia prywatnego - czyli wymagane będzie wniesienie prywatnego aktu oskarżenia. Dodatkowo powyższy przepis pozwala sądowi na orzeczenie na Pani rzecz (bądź wskazanej przez Pani instytucji) nawiązki W powyższej sytuacji z uwagi na fakt, że zostały naruszone Pani dobra osobiste można również dochodzić roszczenia na drodze stricte cywilnej.

Mieszkam w bliźniaku 4 lokalowym. Dzielę wspólna klatkę z sąsiadka z pierwszego piętra ja mieszkam na parterze. Sąsiadka ciągle ma jakieś problemy do nas, nie ma jej 5 dni w tygodniu. Ostatnio według niej klatka była tak brudna że zdezynfekowala ją silnym środkiem o drażniącym zapachu. Cały dzień wierzyliśmy klatkę bo cały zapach uciekał do mojego mieszkania. Zapach utrzymywał się dobę pomimo wietrzenia i prób neutralizacji zapachu. Na następne dwa dni użyła octu... W tym samym czasie owinęła klamkę drzwi wyjściowych chusteczkami nasączonymi tymi środkami uprzednio nikogo nie informując ani nie pytając czy nie jesteśmy na coś uczuleni. W związku z czym ona grozi mi jakimś adwokatem bo rzekomo nie stosujemy się do zapisu w umowie najmu o zamykanie drzwi wyjściowych od klatki.. czy istnieje jakiś zapis który mógłby ochronić mnie i moją rodzinę przed następnym takim zasmrodzeniem klatki oraz mieszkania? Dodam że nie rozmawia bezpośrednio ze mną i mężem (najemcami na umowie) tylko dzwoni do właściciela oraz rozmawia z naszymi gośćmi którzy akurat do nas przyszli.

Istnieje szereg regulacji na gruncie prawa karnego i cywilnego. Kwestia uciążliwości, trudności w udowodnieniu oraz rzeczywistej skali problemu Tak dla przykładu tylko: art 107 KW - złośliwe niepokojenie, dokuczanie, art. 190a KK - uporczywe nękanie, tu raczej w przedstawionym stanie faktycznym ciężko mi "wyłapac" wszystkie znamiona tego występku, jednak nie wiem czy stan faktyczny jest kompletny ar 212/216 kk - odpowiednio zniesławienie/zniewaga - wszystko zależy od tego jaki charakter mają treści przekazywanie właścicielowi/Państwa znajomym. Nie znając treści trudno stwierdzić znamiona którego z przepisów (o ile w ogóle) wypełniają art 24 kc - tu tak ogólnie naruszenie dóbr osobistych ( art 144 kc - immisje. Tj. nakazanie powstrzymania się od zachowań, które zakłócają krozystanie z nieruchomości sąsiedzkich ponad przeciętną miarę Dodatkowo jeżeli zapach jest rzeczywiście duszący i uniemożliwia korzystanie z nieruchomości mogą zawiadomić Państwo właściwą stację sanitarno-epidemiologiczą (Sanepid). W pierwszej kolejności by niepotrzebnie nie eskalować konfliktu, zalecałbym kontakt z zarządcą budynku i dopiero w sytuacji gdy to nie przyniesie efektu, rozważałbym podjęcie innych kroków prawnych.

Wróć na górę