Szukaj adwokatów w twojej miejscowości

Polecani adwokaci w Polsce

Przejdź do wyszukiwarki

Kancelaria Łukasiewicz

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Adwokacka Kamil Trybuchowicz

Topolowa 32/3, 31-506 Kraków

  • Odpowiedzi na pytania

Witam milo, ja strasznie przepraszam, ale nie stac mnie na prawnika a sprawa wyszla"niechcący".Okazalo sie, ze matka zmarla w listopadzie, sprawa jest w sądzie, ale minelo pol roku, terminu rozprawy jeszcze nie ma, bo podobno notariusz niedawno zalozyl postepowanie spadkowe, po uplywie pol roku, a dowiedzialam sie, ze matka zostawila duze dlugi.Jesli notariusz zalozyl sprawe po uplywie pol roku,czy moge odrzucic spadek bez zadnych konsekwencji?

Dzień dobry, spadkobierca w terminie 6 miesięcy od dnia dowiedzenia się o powołaniu do spadku (co do zasady od śmierci mamy) może złożyć oświadczenie czy spadek przyjmuje wprost czy z dobrodziejstwem inwentarza czy spadek odrzuca. Oświadczenie można złożyć przed sądem lub przed notariuszem. Jeżeli spadkobierca w terminie 6 miesięcy nie złoży żadnego oświadczenia przyjmuje się, że przyjął spadek wprost (wraz z długami). Nie wskazuje Pani jaka "sprawa" jest w sądzie i dlaczego miała zostać "założona" przez notariusza. Może inni spadkobiercy złożyli oświadczenie o odrzuceniu spadku przed notariuszem a ten jedynie przesłał wypisy oświadczeń do sądu? Jeżeli upłynął 6 miesięczny termin do złożenia oświadczenia to przyjęła Pani spadek wprost. W takiej sytuacji ewentualnie można rozważyć złożenie do sądu wniosku o uchylenie się od skutków prawnych niezachowania terminu do złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku. Należałoby wykazać przyczyny dla jakich doszło do uchybienia terminowi. Samo istnienie długów spadkowych nie jest wystarczającym powodem do uchylenia się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia. Jeżeli o długach Pani nie wiedziała i dochowując należytej staranności wiedzieć nie mogła i to było przyczyną niezłożenia oświadczenia w terminie to wniosek poparty dowodami mógłby okazać się skuteczny. Proszę rozważyć skorzystanie z pomocy adwokata. W trakcie osobistej rozmowy o wiele łatwiej przekazać istotne okoliczności sprawy i podjąć decyzję co do ewentualnych dalszych kroków. W toku postępowania sądowego (na wniosek) może Pani korzystać z pomocy prawnika z urzędu - zakładając, iż Pani sytuacja majątkowa nie pozwala na skorzystanie z takiej pomocy bez pomocy Państwa. Pozdrawiam

Witam proszę mi pomóc, mój mąż chce się rozwieść, mieszkamy z teścmi w jednym domu, którego teść jest właścicielem jesteśmy tam zameldowani, pracuję na umowę zlecenie. Moje pytanie brzmi czy mąż może po rozwodzie wyrzucić mnie z tego domu, twierdzi że dziecko zostanie z nim bo ja nnie mam umowy o pracę i nie mam gdzie iść z dzieckiem. Więc mnie chce wyrzucić może? czy musi mi zapewnić lokum zastępczy alimenty dla mnie czy co może zrobić. Ja nie chce rozwodu a tym bardziej jemu zostawiać córeczki i teściom.

Dzień dobry, o uprawnieniu do mieszkania socjalnego orzeka sąd w postępowaniu o eksmisję kierując się kryteriami z ustawy o ochronie praw lokatorów. Oprócz mieszkania socjalnego, może Pani wynająć mieszkanie na wolnym rynku lub podjąć starania o wynajem mieszkania komunalnego (czas oczekiwania jest zazwyczaj znaczny). Trudno mi zajmować stanowisko co do miejsca i możliwości zamieszkania przez Panią nie znając sytuacji. Na chwilę obecną mieszka Pani u teścia i jedyną zgodną z prawem możliwością usunięcia Pani jest orzeczenie eksmisji przez Sąd, w którym to postępowaniu Sąd może przyznać Pani uprawnienie do lokalu socjalnego. Nie znając całokształtu sytuacji nie można jednoznacznie ocenić "co wtedy". Sama Pani musi sobie obiektywnie odpowiedzieć czy dobro dziecka przemawia za tym aby mieszkać z ojcem czy matką. W skrajnej sytuacji, jeżeli żaden z rodziców nie miałby wystarczających kompetencji do sprawowania opieki nad dzieckiem, Sąd może umieścić dziecko w placówce opiekuńczej. Proponuję na spokojnie rozważyć sytuację, realność konieczności opuszczenia mieszkania, możliwości innego zamieszkania, ewentualne uprawnienia alimentacyjne i wtedy podejmować decyzje. Może Pani również rozważyć konsultacje z adwokatem jeżeli ma Pani nadal wątpliwości. W trakcie osobistej rozmowy z pewnością łatwiej przekazać istotne szczegóły. Pozdrawiam

Witam proszę mi pomóc, mój mąż chce się rozwieść, mieszkamy z teścmi w jednym domu, którego teść jest właścicielem jesteśmy tam zameldowani, pracuję na umowę zlecenie. Moje pytanie brzmi czy mąż może po rozwodzie wyrzucić mnie z tego domu, twierdzi że dziecko zostanie z nim bo ja nnie mam umowy o pracę i nie mam gdzie iść z dzieckiem. Więc mnie chce wyrzucić może? czy musi mi zapewnić lokum zastępczy alimenty dla mnie czy co może zrobić. Ja nie chce rozwodu a tym bardziej jemu zostawiać córeczki i teściom.

Dzień dobry, właściciel nieruchomości może dycydować o tym kto i w jaki sposób korzysta z jego własności, chyba że innej osobie przysługuje jakiś tytuł do korzystania z tej rzeczy. Jeżeli Pani i mąż nie zawieraliście z teściem umowy najmu, dzierżawy to prawdopodobnie mieszkanie to zostało Państwu użyczone. Stosunek użyczenie można wypowiedzieć a w konsekwencji żądać w postępowaniu eksmisyjnym opuszczenia mieszkania przez osobę która nie ma tytułu prawnego do zajmowanie tej nieruchomości. Podlega Pani ochronie w zakresie wskazanym w ustawie o ochronie praw lokatorów - czyli np. możliwość wstrzymania egzekucji do czasu zapewnienia przez gminę lokalu socjalnego.Orzekając o władzy rodzicielskiej w tym pieczy, sąd kieruje się dobrem dziecka - z którym z rodziców dziecku "będzie lepiej". Fakt pracy na umowie zlecenie nie jest przesłanka dyskwalifikująca, wręcz okoliczność ta zazwyczaj nie ma większego znaczenia. O ewentualnym zasądzeniu alimentów na Pani rzecz zdecyduje sąd po zapoznaniu się z sytuacją majątkową Pani, męża, winą rozkładu pożycia i ocenie jak rozwód wpłynie na tę sytuację. Alimenty na rzecz dziecka to wypadkowa tego kto sprawuje pieczę nad dzieckiem i ponosi związane z tym koszty. Pozdrawiam

Kancelaria Adwokacka Adw. Katarzyna Warecka

Dyrekcyjna 6 lok 306, 80-852 Gdańsk

  • Odpowiedzi na pytania

Adwokat Sylwia Molenda Kancelaria Adwokacka

Kościuszki 18, 28-100 Busko-Zdrój

Kielce

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Adwokacka Maja Majewska

Grabowskiego 2 lok.1, 58-500 Jelenia Góra

  • Odpowiedzi na pytania

W porozumieniu pracodawców na podstawie art. 22 ustawy o prac. samorz. przeniesienie do innej jednostki organizacyjnej gminy tj. OPS-u jest zapis że zachowane będzie dotychczasowe wynagrodzenie pracownika. Dostałam wypowiedzenie warunków płacy i pracy tj. w związku z likwidacja Referatu w Urzędzie i przeniesienie tych spraw do OPS, moje byłe stanowisko - Kierownika Referatu uległo też likwidacji, przeniesiono mnie na inne, niższe stanowisko podinspektora - degradacja, odebrano dodatek funkcyjny w znacznej wysokości, a tym samym moje wynagrodzenie uległo dużemu obniżeniu. Czy obniżenie wynagrodzenia w postaci wypowiedzenia dodatku funkcyjnego jest prawidłowe w stosunku do treści porozumienia.

W przypadku reorganizacji jednostki pracownika samorządowego zatrudnionego na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, można go przenieść na inne stanowisko odpowiadające jego kwalifikacjom, jeżeli ze względu na likwidację zajmowanego przez niego stanowiska nie jest możliwe dalsze jego zatrudnianie na tym stanowisku (art. 23 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych). Ponieważ powodem wypowiedzenia warunków pracy i płacy są przyczyny leżące po stronie pracodawcy, pracownik zachowuje prawo do dotychczasowego wynagrodzenia, jeżeli jest ono wyższe od wynagrodzenia przysługującego na nowym stanowisku przez okres 6 miesięcy następujących po miesiącu, w którym pracownik został przeniesiony na nowe stanowisko. Przepis nie definiuje pojęcia „wynagrodzenie”, ale mając na uwadze jego cel należy przyjąć, że chodzi tu o stałe składniki wynagrodzenia wraz z dodatkiem funkcyjnym. Dodatek funkcyjny traktowany jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego jako stały element wynagrodzenia i jest objęty ochroną we wszelkich przypadkach, w których przepisy prawa pracy stanowią o zachowaniu prawa do wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie, np. w przypadkach przewidzianych w art. 179 § 5 Kodeksu pracy, art. 1864 Kodeksu pracy.

Kancelaria Adwokacka Adwokat Michał Światłowski

Wałowa 1/1, 33 - 100 Tarnów Tarnów

  • Odpowiedzi na pytania

W 1993 po smierci ojca dom zostal podzielony na 3 czesci/spadkobiercow mama, siostra i ja. W 1995 siostra wyszla za maz i wyprowadzila sie, w domu mieszka mama lecz stan smdomu wymagal gruntownego remontu, ktory przeprowadzilem sam w ciagu ost 6lat poczawszy od wylewek betonowych, nowych podlogi, zkocie tynkow, nowych instalacji wodnych, ogrzewania, inst eletrycznej, gazowej, kanalizacji,nowego dachu, wym wszystkich okien drzwi, docieplenia i struktury nawet ogrodzenia i odwodnienie, kompletnie nowy dom, meble i sprzet rtv agd internet zrobilem lazienke doslownie wszystko od ruiny, po 12 latach pracy za granica chce wrocic i zamieszkac w rodzinnym domu lecz siostra żada splaty NALZNEJ jej czesci...czy jest mozliwosc zeby nie splacac jej czesci..? Przez cale lata nie dolozyla nawet zlotowki nawet niczym sie nie interesowala nawet swojej matki nie znala a teraz uwaza ze jej sie nalezy...moim zdaniem to nie jest w porzadku ,prosze o pomoc - Krzysztof.

Szanowny Panie, niestety siostra odziedziczyła 1/3 spadku po ojcu. W pierwszej kolejności należy ustalić czy dom należał tylko do majątku odrębnego Pana ojca czy do majątku wspólnego Pana rodziców ? Czy po ojcu w sądzie było prowadzone postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku ? Pamiętać należy, że przy rozliczeniu z siostrą Sąd bierze pod uwagę stan domu z chwili śmierci ojca. Wszelkie remonty powinien Pan udokumentować poprzez faktury, stare zdjęcia lub chociażby zeznania świadków. Zalecam konsultację z adwokatem. Z poważaniem, adw. Michał Światłowski

RoZstaje się z konkubentem z którym mam 2 dzieci - 7 lat i 7 miesięcy. Konkubent był ponad rok w więzieniu i ma wyrok w zawieszeniu za narkotyki , nie pomagał mi w opiece na dzieci ale chodzi do pracy i zarabia . Po roZstaniu grozi że zabierze mi dzieci bo jest z bogatej rodZiny a ja nie pracuje.Czy mogę jakoś ograniczyć mu prawa albo być pewna że dzieci będą ze mną bo nie wierzę w jego poprawę i mu nie ufam

Decyzja o rozstaniu z Partnerem to tylko Pani wybór i nikt nie podejmie go za Panią. Jeżeli chodzi natomiast łożenie na utrzymanie dzieci to oboje rodzice w równym stopniu do swoich możliwości majątkowych mają obowiązek dokładać się do utrzymania dziecka. Zgodnie z art. 135 par. 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wykonywanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać może polegać w całości lub części na osobistych staraniach o utrzymanie i wychowywanie dziecka. Jak sama Pani wskazała tylko Pani zajmuje się dziećmi. Trudno wymagać również aby podjęła Pani pracę zarobkową mając pod opieką 7 miesięczne dziecko. Wobec powyższego może Pani domagać się od Partnera alimentów na dzieci. Alimenty na dzieci w Polsce południowej jeśli rodzić pracuje w kraju można szacować na ok. 800 zł na dziecko. Jeżeli majątek męża nie wystarczy na pokrycie alimentów, jeśli spełni Pani odpowiednie kryteria może Pani uzyskać świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego. Może Pani również żądać ograniczenia władzy rodzicielskiej lub nawet jej całkowitego pozbawienia. Zalecam konsultację z adwokatem celem uzyskania porady prawnej i analizy sprawy.

BIELLEX KANCELARIA ADWOKACKA AGATA BIELAWSKA

Cieszyńska 59/2, 43-300 Bielsko-Biała

  • Odpowiedzi na pytania

Indywidualna Kancelaria Adwokacka adw. Michał Piwoński

Pomorska 96 lok. 14, 91-402 Łódź

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Adwokacka Justyna Węgrzynowicz-Cichońska

Ariańska 4/14, 31-505 Kraków

  • Odpowiedzi na pytania

Kancelaria Adwokacka Adw. Agnieszka Kazimierczak-Godzwon

ul Kolejowa 1, 28-200 Staszów

  • Odpowiedzi na pytania

Witam.jestem mezatka od 13lat.mieszkamy u jego rodzicow.mamy 2dzieci 13lat corka i11lat syn.jestem w7mies.ciazy(wpadka po tak dlugiej przerwie)myslalam ze maz zmadrzeje.niestety od poczatku malzenstwa nam sie nie uklada,poniewaz maz caly czas mnie zdradza(jestem z nim tylko ze wzgledu na dzieci I nie mam gdzie sie podziac)i oklamuje mnie.obiecuje poprawe jednak na tym.sie tylko konczy.non stop znajduje nowe kobiety.nie potrafi tez utrzymac stalej pracy.jesli pracuje to na "czarno"poza tym nie utrzymuje rodziny(to ja pracowalam ostatnio i teraz oplacam wszystko ze swoich pieniedzy).chce odejsc,wynajac mieszkanie.jednak chce aby maz placil alimenty(nie moge sie w tej sprawie z nim porozumiec).bez alimentow ciezko mi bedzie sie utrzymac..co mam zrobic??nie musze wnosic od razu pozwu o rozwod choc napewno to zrobie bo mam dowody od jego kochanek ze sie z nimi spotykal dluzej tak nie moge zyc I udawac.w tej chwili chodzi mi tylko o alimenty aby dzieciom nie zabraklo niczego..co mam zrobic,gdzie sie zglosic,czy dostane alimenty?czy bedzie szansa na sciagniecie alimentow od meza?nie wiem co mam zrobic I od czego zaczac.

Jeżeli mąż nie łoży na utrzymanie dzieci powinna Pani wystąpić do Sądu Rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania z pozwem o alimenty. W treści pozwu Powinna Pani żądać również udzielenia zabezpieczenia na czas trwania procesu. Jeżeli Pani potrzebuje pomocy w sporządzeniu pozwu chętnie pomogę. Może również Pani skorzystać z pomocy prawnika udzielającego nieodpłatnej pomocy prawnej w NPP. Adresy znajdzie Pani na stronie Starostwa powiatowego swojego miejsca zamieszkania. Jeżeli po zasądzeniu alimentów mąż nie będzie płacił powinna Pani zgłosić się do Komornika o egzekucję.

Witam państwa! Chciał bym się poradzić państwa na temat mojej sprawy, krótko i na temat ją opiszę. Mam 25 lat i syna w wieku 4 lat, syn ma na imię Oskar. Od 2017 roku nie jestem w związku z moją byłą partnerka(Diana), niestety związek rozpad się z mojej winy i cała sytuacja miała miejsce w Szkocji(obecnie dalej żyją i mieszkają tam Diana z moim synem). Od 2019 a może nawet od 2018 mam przyznane alimenty w wysokości 700 zł, niestety moi rodzice odbierali pod moją nie obecność korespondencję i nie znając przyczyn przez pewien czas mnie nie informowali o alimentach i ja swoje również zwlekle aż pierwsze zobowiązanie zacząłem spłacać. Sytuacja obecnie jest u komornika od listopada 2019 roku staram się co miesiąc płacić alimenty i również zadłużenie które przez swoje zaniechanie stworzyłem. Jak można się domyślać, piszę do państwa ponieważ relacje z byłą partnerka mam nie za ciekawe a i kontakt z synem jest utrudniony. Ostatni raz syna widziałem w 2018 roku w lutym przed jego urodzinami, staram się o kontakt proszę i pisze ale bez skutku. W całej sytuacji też jest haczyk że nie jestem obecnie w Polsce i napewno na stałe nie będę wracać, lecz co do spraw i koniecznych sytuacji napewno będę się starał przyjeżdżać do Polski. Zasadniczo potrzebuje porady, jak otrzymać od sądu po naj tańszej lini oporu przynajmniej trzy razy w roku spotkania z synem (urodziny syna, wakacje i święta Bożego Narodzenia lub Wielkanocne). Jestem za granicą lecz wydatki związane z alimentami spłacaniem długu na bieżąco i obecne życiowe wydatki sprowadzają mój budżet naprawdę do minimum. Proszę bardzo państwa o konkretną odpowiedź i pomoc w mojej sytuacji. Bardzo dziękuję za chęć pokierowania mną i ewentualną odpowiedź. Życzę wszystkiego dobrego a przede wszystkim zdrowia! Z wyrazami szacunku, Damian

Bardzo chętnie Panu pomogę. Proszę o kontakt telefoniczny 505 051 709 lub mail agnieszka.kazimierczak@poczta.onet.pl

Wróć na górę