Jestem po rozwodzie. Czy mój były mąż może odwiedzać dzieci kiedy tylko sobie tego zażyczy?

 

Jestem po rozwodzie. Czy mój były mąż może odwiedzać dzieci kiedy tylko sobie tego zażyczy? Czy mogę odmówić mu spotkania z nimi?

Rozwody – niegdyś społecznie nieakceptowane, dziś powszechne i niebudzące zbyt wielu emocji wśród postronnych osób. Według danych GUS liczba rozwodów w Polsce od 1950 roku wzrosła aż 6-krotnie!

Zdawałoby się, że sam rozwód rozwiązuje problemy byłych małżonków. Nic bardziej mylnego. Wiele osób po rozwodzie boryka się z problemem złośliwości ze strony małżonka, który chce spotykać się z dziećmi o każdej porze dnia i nocy, tak aby były małżonek nie mógł normalnie funkcjonować i mieć planów na dany dzień.

Czy w takiej sytuacji można odmówić spotkania byłemu partnerowi z naszymi pociechami?

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy wprost w przepisach KRiO:

§ 1. Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy.

§ 2. Przepisy § 1 stosuje się odpowiednio, jeżeli dziecko nie przebywa u żadnego z rodziców, a pieczę nad nim sprawuje opiekun lub gdy zostało umieszczone w pieczy zastępczej.”

 

Regułą w przypadku ustalania kontaktów pomiędzy rodzicami a dziećmi, powinno być porozumienie małżonków w sprawie spotykania się, przebywania z ich zstępnymi. Prymat takiemu stanowisku daje sam ustawodawca stanowiąc „ sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka”.

Najwyższą wartością w tym zakresie powinno być zatem dobro dziecka i jego wola spędzania wspólnego czasu z rodzicem. Dopiero w przypadku braku porozumienia między byłymi małżonkami w zakresie regulacji kontaktów z dzieckiem rozstrzyga sąd.

 

W jaki sposób uregulować zatem kontakty by były małżonek nie próbował dezorganizować nam planów na weekend, na wyjazd, na wyjście z dzieckiem do kina etc., każdorazowo przychodząc spotkać się z dzieckiem bez jakiejkolwiek zapowiedzi?

 

Idealnym rozwiązaniem byłoby zawarcie ugody regulującej kontakty z dzieckiem przy udziale mediatora bądź notarialnie. Warto pamiętać aby ugoda była dość szczegółowa. Nie wystarczy uregulowanie kontaktów w ten sposób, że jeden z rodziców przebywa z dzieckiem co drugi weekend… Tak mało szczegółowa ugoda może prowadzić do dalszych konfliktów np. kto ma spędzić z dziećmi święta, z kim przebywa dziecko na wakacjach itp.

Ugodę spisaną przed mediatorem czy notariuszem warto skierować do sądu z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności. Ugoda z klauzulą wykonalności ma moc orzeczenia sądowego, a zatem można egzekwować jej prawidłowe wykonywanie.

W przypadku braku porozumienia co do zawarcia ugody przed mediatorem / notariuszem pozostaje sądowne uregulowanie kontaktów.

Na koniec bardzo fajna teza Europejskiego Trybunału Praw Człowieka , która powinna zmusić rodziców do refleksji:   Wzajemna radość dziecka i rodzica ze wspólnego przebywania stanowi fundamentalny element “życia rodzinnego” w znaczeniu Artykułu 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz.U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284).