Wyszukani prawnicy na mapie:

Zwiń filtry

Filtruj wg nastepujących kryteriów

Sprawy prywatne

Sprawy firmowe

Wyniki wyszukiwania: znaleziono 187 ofert

Filtruj wg kryteriów

Adrian Gajzler Adwokat

Prawnik od sporów prawnych w biznesie i w życiu prywatnym.

Opinii 41
Odpowiedzi na pytania 258

Kancelaria Adwokacka, Adrian Gajzler

Chłodna 22A lok. 9/10, 00-891 Warszawa

  • Przykłady przeprowadzonych spraw
  • Odpowiedzi na pytania
  • Publikacje

Wsparcie prawne na rzecz klienta biznesowego w procesie migracji kilkumilionowej bazy danych wykorzystywanej do działań e-marketingowych i telemarketingowych, zapewniając zgodność z RODO i innymi obowiązkami prawnymi.

Pełne wdrożenie RODO w firmie pożyczkowej przetwarzającej dane kilkudziesięciu tysięcy klientów. Wdrożenie procedur ochrony danych osobowych, przygotowanie dokumentacji (m.in. polityki, rejestry, klauzule), szkolenia dla pracowników oraz objęcie funkcji Inspektora Ochrony Danych. Sprawa obejmowała także przepływ danych osobowych do innej spółki ze wspólnej grupy kapitałowej.

Audyt zgodności z RODO w domu maklerskim oraz pełnienie funkcji IOD. W tle grupa kapitałowa i przepływ danych w ramach wspólnej grupy podmiotów.

Obsługa incydentu ujawnienia danych uczniów, rodziców, nauczycieli w placówce oświatowej. Zgłoszenie naruszenia do UODO, opracowanie komunikatów dla rodziców i wdrożenie nowych procedur organizacyjnych zabezpieczających przed podobnymi zdarzeniami.

Przygotowanie umów powierzenia przetwarzania danych dla agencji marketingowej. Sporządzenie kilkunastu umów powierzenia z podmiotami trzecimi (m.in. dostawcy CRM, hostingu, e-mail marketingu), wraz z instrukcjami przetwarzania i analizą ryzyka.

Opracowanie polityki prywatności i cookies dla sklepu internetowego działającego w UE. Stworzenie dokumentacji RODO, konfiguracja banera cookies oraz regulacja transferów danych do państw trzecich (Meta, Google).

Audyt RODO w kancelarii prawnej wykorzystującej narzędzia chmurowe. Ocena zgodności korzystania z Google Workspace i OneDrive, identyfikacja ryzyk oraz wdrożenie polityk zabezpieczających przetwarzanie danych klientów.

Obsługa podmiotu MŚP w sprawie żądania usunięcia danych przez byłego pracownika. Weryfikacja zasadności żądania, opracowanie odpowiedzi zgodnej z przepisami oraz analiza zakresu dalszego przetwarzania danych kadrowych. Klient posiadał interes prawny w dalszym przetwarzaniu danych osobowych i nie chciał usuwać danych. Problemem było wskazanie w klauzuli RODO (przekazywanej na etapie gromadzenia danych) błędnej informacji o okresie przechowywania danych. Należało znaleźć odpowiednią podstawę prawną przetwarzania ze wskazaniem właściwego celu oraz przygotować właściwy komunikat dla klienta.

Pełnienie funkcji IOD w spółce z branży odzieżowej prowadzącej sprzedaż e-commerce i sieć franczyzową. Nadzór nad zgodnością z RODO w organizacji prowadzącej sprzedaż internetową i stacjonarną (w modelu agencyjnym i franczyzowym), obejmujący audyt wewnętrzny, aktualizację dokumentacji, tworzenie procedur oraz doradztwo w zakresie powierzania danych partnerom handlowym. W tle grupa kapitałowa (RODO = wspólna grupa podmiotów).

Przygotowanie zasad przetwarzania danych osobowych dłużników i pełnomocnictw dla kancelarii obsługującej windykację sądową i egzekucję komorniczą. W tle duży wolumen spraw. Obsługa głównie sektora finansów.

Marta Kosecka Adwokat

Pomaganie to moja praca. Pozwól sobie pomóc!

Opinii 65
Odpowiedzi na pytania 275

Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka

Starowiejska 58/11, 81-356 Gdynia

Gdańsk

  • Usługi wycenione
  • Przykłady przeprowadzonych spraw

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

300,00 zł wybieram

Kancelaria Radców Prawnych M. Rusiecki, M. Szymkiewicz, R. Kurek sp.p.

Świętojańska 66/4, 81-393 Gdynia

Odpowiada w ciągu 8 godzin

  • Usługi wycenione
  • Odpowiedzi na pytania

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

49,00 zł wybieram

Monika Orłowska Radca prawny

Spokojne Spadkobranie. Pomoc prawna w przygotowaniu testamentu, postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku i podziale majątku wspólnego małżonków.

Opinii 27
Odpowiedzi na pytania 143

Kancelaria Radcowska i Mediacyjna Radcy Prawnego Moniki Orłowskiej

Batalionów Chłopskich 6, 27-600 Sandomierz

EPOQUE Kancelaria Adwokacka

Józefa Piłsudskiego 10, 38-400 Krosno

  • Usługi wycenione
  • Odpowiedzi na pytania

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

99,00 zł wybieram

Porada prawna w zakresie naruszeń prawa ochrony danych osobowych-30

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie naruszeń prawa ochrony danych osobowych.

199,00 zł wybieram

Porada prawna dotycząca RODO -30min

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie prawa ochrony danych osobowych (RODO). Wsparcie w zakresie wymagań jakie stawia przed przedsiębiorcami prawo ochrony danych osobowych

199,00 zł wybieram

Porada prawna w sprawie wycieku danych osobowych - 30 minut

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie wycieku danych osobowych.

199,00 zł wybieram

Porada w zakresie dokumentacji RODO - 30 min

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie związanej z dokumentacją RODO.

199,00 zł wybieram

Porada w zakresie postępowań przed Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych - 30 min

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie postępowań przed Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO).

199,00 zł wybieram

Grzegorz Kantecki Kancelaria Radcy Prawnego

Aleja Przyjaciół 1 lok. 12, 00-565 Warszawa

  • Usługi wycenione
  • Przykłady przeprowadzonych spraw
  • Odpowiedzi na pytania

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

149,00 zł wybieram

Kancelaria Radców Prawnych Euro-Lex Radomski i Wspólnicy sp.j.

Bydgoska 90/3, 87-100 Toruń

  • Odpowiedzi na pytania

Dzień Dobry. Wirus zaszyfrował pliki na naszym serwerze. I musieliśmy odtwarzać dane z kopii i dokumentów papierowych. W rożnych rekordach jest około 2,5 tys danych wrażliwych wg RODO. Nasz informatyk opisał, że żadne dane nie wyszły na zewnątrz. Czy musimy listownie powiadamiać 2,5 ty osób fizycznych jak zalecił nasz inspektor ODO? Zaszyfrowanie danych potraktował jako utratę kontroli nad nimi.

Odpowiedź r. pr. Justyny Lisińskiej: Witam. Bardzo trudno oceniać konieczność zawiadomienia osób bez pełnej wiedzy na temat tego, jakie to były dane i okoliczności całego zajścia. Zgadzam się z inspektorem ochrony danych, że doszło do utraty kontroli nad nimi, czyli naruszenia dostępności. Z pewnością taką sytuację należy zakwalifikować jako naruszenie ochrony danych osobowych. Zawiadomienie osób, których dane dotyczą, o naruszeniu jest niezbędne, gdy naruszenie może powodować WYSOKIE RYZYKO NARUSZENIA PRAW LUB WOLNOŚCI tych osób. Żeby określić to poziom ryzyka IOD musiał je oszacować i określić na wysokie. Kluczowym czynnikiem podczas oceniania ryzyka jest m.in. rodzaj i wrażliwość danych osobowych, które zostały ujawnione w wyniku naruszenia. W pytaniu wskazano, że chodzi o dane „wrażliwe”. IOD powinien uzasadnić swoją decyzję wskazując, jakie w jego ocenie prawa i wolności mogły ulec naruszeniu i czemu ocenił ryzyko wystąpienia takiego naruszenia, jako wysokie. UODO w „Wytycznych dotyczących zgłaszania naruszeń ochrony danych osobowych zgodnie z rozporządzeniem 2016/679” opisuje przykładową sytuację analogiczną do opisanej przez Państwa: Administrator pada ofiarą ataku za pomocą oprogramowania typu ransomware, w wyniku którego wszystkie dane zostały zaszyfrowane, a w systemie nie stwierdzono obecności żadnego innego złośliwego oprogramowania. UODO stwierdza, że „zgłaszanie naruszenia organowi nadzorczemu lub osobom fizycznym NIE BYŁOBY KONIECZNE”, „jeżeli istniałaby kopia bezpieczeństwa i MOŻLIWE BYŁOBY PRZYWRÓCENIE DANYCH W ODPOWIEDNIM CZASIE, ponieważ nie miałyby miejsca trwała utrata dostępności lub naruszenie poufności danych.” W pytaniu wskazali Państwo, że dane udało się odtworzyć. Dostępność został więc przywrócona, pytanie tylko czy w 100% i czy w odpowiednio krótki czasie, aby prawa i wolności osób nie zostały naruszone. Kluczowe byłoby więc przeanalizowanie sprawy ponownie pod kątem postawionych powyżej pytań o zakres i czas odtworzenia danych. Nie ma wymogu, aby zawiadomienie nastąpiło drogą listową. Jak wskazał Urząd Ochrony Danych Osobowych „Mając na względzie znaczenie zawiadomienia, powinno być ono sporządzone w formie, która umożliwi podmiotowi danych na wielokrotne zapoznanie się z jego treścią. Wybierając środek komunikacji, trzeba pamiętać, że zawiadomienie musi zostać dostarczone adresatowi w możliwie najkrótszym czasie.”. Może to być więc także e-mail, jeśli mają Państwo adresy e-mailowe tych osób. Powiadomienia ograniczającego się do komunikatu prasowego czy firmowego bloga UODO jednakże słusznie nie uznaje za skuteczne poinformowanie osoby fizycznej o naruszeniu.

Czy Rodo obejmuje moją ocenę z kolokwium wraz z komentarzem do niej? Na zajęciach prowadzący czytał i komentował. Gdy przyszła moja kolej powiedziałam, że nie wyrażam na to zgody. Na to prowadzacy zaczął ja komentować w sposób w który można było wnioskować co jest napisane, przy mojej powtórne prośbie wysmial mnie, że to nie podlega ochronie I że inni wyrazili zgodę i ich pracę były czytanie i że to nie jest sprawiedliwe względem ich. Na koniec bez mojej zgody publicznie ogłosił moją ocenę. Proszę o poradę.

Ocena z kolokwium w połączeniu z imieniem i nazwiskiem studenta stanowi dane osobowe, które podlegają zasadom określony w rozporządzeniu RODO. Zgodnie ze znowelizowaną ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce jawne są:  wyniki postępowania w sprawie przyjęcia na studia  recenzje pracy dyplomowej  wyniki konkursu do szkoły doktorskiej. Wśród powyższych nie ma wymienionych ocen studentów/wyników egzaminów czy kolokwiów. W mojej opinii, ujawnianie ocen nie uzasadnia także tzw. prawnie uzasadniony interes administrator lub osoby trzeciej, wykonanie umowy ani żadna inna podstawa przetwarzania danych wymieniona w art. 6 ust. 1 RODO. W konsekwencji, jeśli nie ma podstawy prawnej umożliwiającej ujawnianie ocen studentów, to należy pozyskać dobrowolną zgodę studenta przed ujawnieniem tych informacji. W przypadku braku zgody studenta przekazanie informacji o ocenie powinno nastąpić w taki sposób, aby wyniki nie były udostępnione osobom, których ocena nie dotyczy. Zastrzegam, że część opinii na temat udostępniania ocen/wyników egzaminów jest odmienna. Wskazuje się, że podanie oceny publiczne jest powszechnie przyjęte (np. podczas egzaminowania ustnego, w szkołach podstawowych i liceach). W takim wypadku oceniający mógłby powołać się na prawnie uzasadniony interes administratora lub osoby trzeciej (w tym wypadku innych studentów). Nawet jeśli by uznać taką podstawę za dopuszczalną, to zabronione jest w mojej ocenie odczytywanie ocen wiążące się z komentarzami do oceny, negatywnym niewerbalnym przekazem godzącym w dobro ocenianego. Jeśli oceniający chciał skomentować prace i wyniki celem zwrócenia uwagi na występujące błędy i ich omówienia, to powinien dane zanonimizować. Anonimizacja powinna polegać na takim ich przekształceniu, żeby nie można było ustalić, o kogo chodzi. Zachowanie prowadzącego można w mojej ocenie uznać za naruszenie przepisów RODO, które można zgłosić Urzędowi Ochrony Danych Osobowych na stronie internetowej urzedu: https://uodo.gov.pl/pl/p/skargi.

Dzień dobry, Czy firma może wysłać do klientów, którzy podali swój adres e-mail (jeszcze przed wejściem RODO, jak i po), maila z prośbą o wystawienie opinii na temat jej usług? Z zaznaczeniem że jeśli nie chcą dostawać więcej maili to prosimy o taką informację. Mamy ich zgodę na przetwarzanie danych osobowych "dla potrzeb niezbędnych do realizacji zamówień i czynności związanych z obsługą klienta". Dziękuję.

Witam, pierwsza sprawa, pozyskiwanie zgody na „potrzeby realizacji zamówienia i czynności związanych z obsługą klienta” jest zbędna, a wręcz błędna i niezgodna z przepisami. Podstawą do przetwarzania tych danych jest art. 6 ust. 1 lit. b RODO czyli „przetwarzanie niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy”. druga sprawa to podstawa przetwarzania danych w celu wystawienia opinii. Podstawy przetwarzania wskazane są w art. 6 RODO. W przedmiotowej sprawie możemy rozważać trzy podstawy do zgodnego z prawem wykorzystywania danych: a. wykonanie umowy b. prawnie uzasadniony interes administratora, czyli Państwa firmy c. zgoda, jeśli powyższe podstawy nie będą miały zastosowania. Moim zdaniem wystawienie opinii o usłudze nie jest niezbędne do wykonania umowy. W konsekwencji podstawa podana powyżej w lit. a nie będzie miała zastosowania. W mojej ocenie badanie satysfakcji klientów można uznać za prawnie uzasadniony interes administratora, czyli Państwa firmy. Oznaczałoby to brak konieczności pozyskania zgody na przetwarzanie danych. RODO nie jest jednak jedynym aktem prawnym, który reguluje kontakt mailowy z klientami. Zgodnie z art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną „Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny”. Pytanie więc, czy badanie satysfakcji klientów jest „informacją handlową”. Pojęcie „informacja handlowa” zostało zdefiniowane w art. 2 pkt 2 u.ś.u.d.e. i oznacza każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach […]. To dość ogólna definicja, różnie interpretowana, dlatego można spotkać 2 odmienne stanowiska na ten temat. Niektórzy prawnicy uważają, że za informację handlową należy uznać takie zapytania lub ankiety, które dotyczą oceny jakości usług (lub produktów) i są przesyłane przez samego samą firmę lub na jej zlecenie. Dotyczy to w szczególności np. satysfakcji klienta ze współpracy oraz oceny ostatnio świadczonej usługi. Prawnicy, którzy stoją na tym stanowisku, uważają, że takie działanie ma pośrednio ma za zadanie promowanie firmy. Jeśli w e-mailu przesłanym przez firmę znajdzie się jej logo lub hasło reklamowe, to będzie to dodatkowe promowanie swoich towarów lub usług. Pozostali prawnicy, w tym ja, uważają, że badanie satysfakcji, co do zasady nie będzie informacją handlową. Wiele będzie jednak zależeć od treści takiego maila i jego wyglądu. Usunęłabym na wszelki wypadek logo firmy i hasła reklamowe ze stopki maila. Samą treść maila ograniczyłabym do krótkiego wstępu i pytań dotyczących zadowolenia z oferowanych usług. W mailu musimy unikać wszelkich bezpośrednich bądź w jakikolwiek sposób zawoalowanych odniesień do konkretnych usług danej firmy. W razie dalszych pytań proszę o bezpośredni kontakt - pomożemy przygotować odpowiednią treść maila.

Dzień dobry. Czy sołtys na zebraniu wiejskim ma prawo do nagrywania i opubliczniania obrazu i dźwięku mimo że część osób prywatnych nie wyraża na to zgody?

Odpowiedź radcy prawnego Justyny Lisińskiej: Witam, zgodnie ze stanowiskiem Urzędu Ochrony Danych Osobowych "[...] w obradach kolegialnych organów jednostek samorządu terytorialnego uczestniczą zarówno osoby publiczne, osoby realizujące zadania publiczne, jak i osoby fizyczne nieposiadające takiego statusu. Przetwarzanie danych wszystkich tych osób w związku z ich uczestnictwem w obradach NIE WYMAGA POZYSKANIA ICH ZGODY, gdyż przesłanką uprawniającą do ich przetwarzania jest niezbędność takiego działania do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi (art. 6 ust. 1 lit. e RODO), w związku z realizacją zasady dostępu do informacji publicznej. Administrator powinien jednak pamiętać, że równocześnie zobowiązany jest zagwarantować spełnienie pozostałych zasad wynikających z RODO (art. 5 ust. 1 RODO)”. Oznacza to, że wprawdzie zgoda osób prywatnych na zebraniu nie jest potrzebna, to sołtys powinien przedsięwziąć różnego rodzaju środki ochrony technicznej i organizacyjnej, aby zapewnić bezpieczeństwo tych danych, zwłaszcza gdy nagranie jest upubliczniane. Samo nagrywanie bez zgody nie stanowi więc naruszenia ochrony danych osobowych, ale może się okazać, że sołtys nie przestrzega wszystkich zasad RODO i nie stosuje wymaganych środków ochronnych. Wymagania odnośnie nagrywania i upubliczniania sesji można znaleźć na stronie UODO: https://uodo.gov.pl/pl/138/1258.

Dzień dobry, bardzo proszę o odpowiedź na poniższe pytanie. Na prośbę 90-letniej znajomej byłam obecna w jej mieszkaniu podczas jego "opisu i oszacowwania" przez komornika sądowego. Nie jestem w żaden sposób związana z postępowaniem komorniczym, nie jestem krewną, mieszkam gdzie indziej. Po wyjaśnieniu tego komornik zażądał ode mnie dowodu osobistego i spisał moje dane. Nie powiedział po co. Czy miał prawo to zrobić? Czy mogę wystąpić o usunięcie moich danych? Będę wdzięczna za odpowiedź!

Odpowiedz radcy prawnego Justyny Lisińskiej: Witam. Komornik jest funkcjonariuszem publicznym i jego działania regulują różne ustawy. Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego przy czynnościach komornika mogą brać udział świadkowie, tacy jak Pani. Z czynności podejmowanej przez komornika w postępowaniu egzekucyjnym komornik ma obowiązek sporządzić protokół. Zgodnie z przepisami w protokole tym powinien podać m.in. imiona i nazwiska świadków czynności. Żeby ustalić Pani imię i nazwisko miał prawo poprosić o okazanie dowodu osobistego. Zgodnie z RODO dane osobowe można przetwarzać, jeśli przepis prawny przewiduje taki obowiązek. W tym przypadku jest przepis (art. 809 kpc), który mówi, że komornik musi wpisać imiona i nazwiska osób uczestniczących w czynności. Komornik powinien spełnić wobec Pani tzw. obowiązek informacyjny, informują m.in. o Pani prawach. Zgodnie z ustawą o komornikach wykonując obowiązek informacyjny powstały w momencie pozyskiwania danych osobowych bezpośrednio od osoby, której dane dotyczą, komornik przekazuje tej osobie - swoją tożsamość i dane kontaktowe oraz, gdy ma to zastosowanie, tożsamość i dane kontaktowe swojego przedstawiciela; - cele przetwarzania danych osobowych oraz podstawę prawną przetwarzania. W tym przypadku nie może się Pani wystąpić teraz o usunięcie Pani danych. Tak jak pisałam powyżej, podstawą prawną przetwarzania danych osobowych przez komorników jest niezbędność do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze, prawo do usunięcia danych (inaczej: prawo do bycia zapomnianym) w omawianych okolicznościach nie przysługuje. Proszę się nie martwić, komornik jest funkcjonariuszem publicznym i spoczywa na nim odpowiedzialność za prawidłowe przetwarzanie i ochronę Pani danych. Komornicy po pewnym czasie niszczą akta, więc Pani dane w odpowiednim czasie też będą usunięte.

Wspólnota mieszkaniowa - Monitoring a RODO Czy członkowie wspólnoty lub zarząd wspólnoty mają prawo korzystać z (wglądu w) monitoring? Absolutnie nie chodzi o rozpowszechnianie lub publikowanie. We wcześniejszej interpretacji (m.in. sądów, przed wejściem RODO), nagrania mogły być udostępniane po wykazaniu faktycznej potrzeby. Firma zarządzająca naszą nieruchomością odmawia dostępu wszystkim (włącznie z zarządem).

Odpowiedź r. pr. Justyny Lisińskiej: Zakładam, że monitoring został założony na terenie wspólnoty przez zarządcę działającego na zalecenie wspólnoty. Oznacza to, że to wspólnota jest administratorem tych danych. Administrator to ten podmiot, który decyduje o celach przetwarzania danych i o tym, co się z danymi dzieje. Wspólnota jest reprezentowana przez zarząd. Według mnie nie ma uzasadnienia, aby zarządca odmówił zarządowi wspólnoty dostępu do nagrania z monitoringu, pod warunkiem, że członkowie zarządu faktycznie działają jako zarząd (czyli nie żądają danych w celach prywatnych). Zarządca jest w tej sytuacji procesorem (podmiotem przetwarzającym), więc powinien, co do zasady wykonywać polecania Administratora. Zgodnie z art. 28 RODO ust. 3 podmiot przetwarzający niezwłocznie informuje administratora, jeżeli jego zdaniem wydane mu polecenie stanowi naruszenie niniejszego rozporządzenia lub innych przepisów Unii lub państwa członkowskiego o ochronie danych. W mojej ocenie jednak do takie naruszenie nie ma miejsca w przypadku dostępu do monitoringu zarządu reprezentującego wspólnotę. W odniesieniu do innych podmiotów żądających dostępu do monitoringu (w tym członków wspólnoty), Administrator (czyli zarząd wspólnoty reprezentujący wspólnotę) lub działający na jego polecenie procesor (zarządca) powinnien dokonać oceny, czy takie udostępnienie będzie uzasadnione prawnie. Wnioskujący może się np. powołać na art. 6 ust. 1 lit. f) RODO (prawnie uzasadniony interes osoby trzeciej), wykazując istnienie takiego interesu oraz jego wyższość nad prawami i wolnościami osób, których wizerunek będzie przetwarzany. W mojej ocenie na taką podstawę można się powołać, gdy monitoring będzie dowodem w postępowaniu karnym lub cywilnym. Należy tylko pamiętać o konieczności minimalizowania danych (anonimizacja wizerunków osób postronnych). Powyższe stanowisko potwierdzają wytyczne UODO. Jak wskazał Urząd Ochrony Danych „Przykładowo, w razie nagrania uszkodzenia mienia przez drugą osobę (np. stłuczka na parkingu), zarządca terenu może podjąć decyzję o udostępnieniu nagrania obejmującego wizerunek sprawcy czy tablice rejestracyjne pojazdu osobie poszkodowanej, która chce dochodzić swoich praw. Musi to jednak odbywać się z poszanowaniem praw i wolności osób postronnych. Oznacza to, że nagranie nie powinno obejmować danych innych osób niezaangażowanych w zdarzenie.” Zarządca udostępniając zapis z monitoringu powinien stosować środki bezpieczeństwa wynikające z przepisów RODO.

Witam, W firmie, w które pracuję chcemy wydać kalendarz z okazji jubileuszu firmy, będzie to kalendarz o charakterze historycznym. Dysponujemy zdjęciami archiwalnymi z lat 30-tych, 40-tych, itp. aż po zdjęcia robione obecnie. O ile zdobycie zgody na wykorzystanie zdjęć robionych niedawno nie stanowi większego problemu, o tyle zdjęcia z lat 30-tych czy 40-tych, szczególnie zbiorowe są już problemem, ponieważ nie znamy nazwisk, nie wiemy, które z tych osób żyją i nie znamy adresów ani ich ani rodzin, aby się skontaktować. Czy możemy wykorzystać takie zdjęcia w kalendarzu biorąc pod uwagę RODO? Będę wdzięczna za odpowiedź.

Przedstawiam odpowiedź mojej wspólniczki Pani Mecenas Justyny Lisińskiej. Zdjęcie (wizerunek) będzie stanowić dane osobowe, jeśli umożliwia określenie tożsamości osoby bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań. W tym przypadku uważam, że należałoby najpierw podjąć próby ustalenia, czy da się ustalić tożsamość osób występujących na zdjęciach. Jeśli nie jest to możliwe bez nadmiernych kosztów, czasu lub działań, nie będą to dane osobowe. Zgoda na podstawie rozporządzenia RODO nie będzie wymagana. Jeśli wizerunek na zdjęciu będzie jednak stanowił dane osobowe (wiem, kim jest osoba widniejąca na zdjęciu), to można dane przetwarzać jedynie mając do tego podstawę prawną. Taka podstawą może być zgoda osoby, której wizerunek przetwarzamy. Ewentualnie można rozważyć, czy administrator może przetwarzać wizerunek bez zgody na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora. Za taki prawnie uzasadniony interes można uznać marketing i public relations. Powoływanie się na prawnie uzasadniony interes administrator jest dopuszczalne pod warunkiem, że nie dochodzi do sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem. Takie podejście jest jednak bardziej ryzykowne, bo trzeba wykazać istnienie prawnie uzasadnionego interesu i uzasadnić swoje stanowisko. Zdecydowanie bezpieczniej byłoby uzyskać zgodę. Niezależnie od przepisów o ochronie danych osobowych, należy pamiętać także o przepisach ustawy o prawie autorskich i prawach pokrewnych. Zdjęcie podlega regulacjom prawa autorskiego, jeżeli ma cechę osobistej twórczości. Jej przejawami: są inwencja, samodzielność, oryginalność opracowania. Fotografia taka jest utworem, a osobie, która ją wykonała, przysługują prawa autorskie – zarówno osobiste, jak i majątkowe. Jest ona chroniona bez konieczności podejmowania jakichkolwiek działań przez autora. Przy czym prawa autorskie wygasają co do zasady z upływem lat siedemdziesięciu: 1) od śmierci twórcy, a do utworów współautorskich - od śmierci współtwórcy, który przeżył pozostałych; 2) w odniesieniu do utworu, którego twórca nie jest znany - od daty pierwszego rozpowszechnienia, chyba że pseudonim nie pozostawia wątpliwości co do tożsamości autora lub jeżeli autor ujawnił swoją tożsamość. Chronione są też prawa osoby znajdującej się na zdjęciu. Zgodnie z art. 81: 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. 2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych; 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Zwracam uwagę na ust. 2 cytowanego przepisu. Jeśli osoba uwieczniona na zdjęciu jest jedynie szczegółem całości, nie jest potrzebna jej zgoda. W pytaniu wskazano natomiast, że chodzi głównie o zdjęcia zbiorowe, które można by najprawdopodobniej zakwalifikować jako przypadek wskazany w ust. 2. Podsumowując, należy ustalić, czy autorowi zdjęcia nadal przysługują prawa autorskie. Po drugie, należy ustalić, czy zdjęcia zawierają dane osobowe (można łatwo ustalić, kogo przedstawiają). Po trzecie, należy przeanalizować, czy osoby uwiecznione na zdjęciu stanowią tło. Jeśli na wszystkie powyższe pytania, odpowiedź brzmi nie, to można wykorzystać zdjęcia do przygotowania kalendarza jubileuszowego.

Witam, Na stanowisku pracy w zakładzie przemysłowym zamontowany jest pulpit wyświetlający imię i nazwisko operatora oraz obecną wydajność, ilość braków, czas pracy. Czy są to dane wrażliwe? Czy jest to niezgodne z Rodo? Czy można porównywać pracowników wg. wydajności w obrębie zakładu?

Odpowiedź radcy prawnego Justyny Lisińskiej: Witam, w pytaniu jest za mało danych, żeby jednoznacznie i w pełni na nie odpowiedzieć. Pracodawca bez wątpliwości może przetwarzać dane swoich pracowników. Także inni pracownicy mogą oczywiście wiedzieć, jak nazywają się inni pracownicy w zakładzie. Jeśli więc chodzi o imię i nazwisko, to nie widzę, żadnych problemów, aby takie dane wyświetlały się na pulpicie. Jest to niezbędne, aby ustalić, kto pracuje na danej maszynie. Wydajność, braki i czas pracy nie są danymi szczególnych kategorii danych, wymienionymi w art. 9 RODO, więc są tzw. danymi zwykłymi. Nie oznacza to jednak, że wszystkie dane zwykłe mają tą samą wagę. Inne skutki spowoduje ujawnienie osobie nieuprawnionej imienia i nazwiska operatora maszyny, a inne ujawnienie jego zarobków. Żeby określić, czy korzystanie z pulpitu wyświetlającego dane pracowników jest zgodne z prawem, należy przeprowadzić analizę ryzyka procesu przetwarzania tych danych. Analiza powinna dać odpowiedź, czy trzeba coś zmienić, czy taki sposób przetwarzania danych jest prawidłowy. Należałoby się m.in. zastanowić, czy nie jest to forma monitoringu elektronicznego pracowników, a także czy monitorowanie czasu pracy na maszynie nie wykracza poza dopuszczalne przetwarzanie przez pracodawcę danych o dacie, godzinie rozpoczęcia oraz zakończenia świadczenia pracy w dobowej normie czasu pracy. Analiza to dość skomplikowana operacja, więc sugeruję zlecić ją profesjonalnemu podmiotowi. Na marginesie podkreślam, że analiza ryzyka powinna być przeprowadzona dla wszystkich procesów przetwarzania danych w firmie. Zgodnie z art. 22[3] § 4 kodeksu pracy dopuszczalne jest stosowanie poza monitoringiem poczty elektronicznej również innych form monitoringu (które nie są wideo monitoringiem) celem „zapewnienia organizacji pracy umożliwiającej pełne wykorzystanie czasu pracy oraz właściwego użytkowania udostępnionych pracownikowi narzędzi pracy”. Jeśli analiza ryzyka wykaże, że faktycznie stosowany panel maszyny jest „inną formą monitoringu”, to pracodawca jest obowiązany zamieścić w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy lub obwieszczeniu informację o celach zakresie oraz sposobie zastosowania monitoringu jak również zastosować się do obowiązków informacyjnych poprzedzających wprowadzenie tej formy kontroli pracowników (przepisy art. 222 § 6-10 k.p. stosuje się odpowiednio). Odnośnie kontrolowania wydajności pracowników zwracam uwagę na opinię Grupy Roboczej Art. 29, zgodnie z którą: „O ile przetwarzanie danych jest konieczne i nie narusza prawa pracowników do poszanowania ich życia prywatnego, można uznać, że leży ono w uzasadnionym interesie pracodawcy zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. f), jeżeli pracownicy zostali odpowiednio poinformowani o operacji przetwarzania. Stałego monitorowania częstotliwości i konkretnych momentów wchodzenia i wychodzenia pracowników nie można jednak uznać za uzasadnione, jeżeli zgromadzone w ten sposób dane wykorzystuje się również w innym celu, np. w ramach oceny wydajności pracowników.” Podsumowując, potrzebna jest kompleksowa analiza ryzyka i ocena przetwarzania danych w opisanym przypadku.

Kancelaria Adwokacka Adwokat dr Arkadiusz Polański

Planty 16c/6a, 25-502 Kielce

  • Odpowiedzi na pytania

Krzysztof Nawrocki, adwokat - Kancelaria Adwokacka

Prochownia 12 lokal 4, 64-100 Leszno

Odpowiada w ciągu 24 godzin

  • Odpowiedzi na pytania

Administrator i zarząd wspólnoty nie chcą udostępniać wyciągów bankowych i dokumentów finansowych zasłaniając się RODO i innymi ustawami. Zakwestionowałam ich stanowisko. Odpowiedziano mi, że zgodnie z obowiązującym obecnie prawem administracja nie ma prawa udostępniać imiennych wpłat. Ustalono, że będę miała prawo wglądu w dokumenty tylko w biurze i bez możliwości kopiowania. Pracuję za granicą. Poprzednio otrzymywałam wszystkie dokumenty finansowe e-mailową, łącznie z wpłatami i saldami właścicieli. Są w tej nieruchomości właściciele zadłużeni na duże sumy i mam prawo wiedzieć, kto na ile zalega. Jak wygląda z punktu prawa moja racja ubiegania się o nielimitowany dostęp do wszelkich informacji finansowach, w tym drogą e-mailową?

RODO nic nie zmieniło w tym zakresie. Po prostu łatwo się na ten akt prawny powołać, by odmawiać komukolwiek czegokolwiek. A ciekawe, że jakoś wcześniej administracja nie widziała w tym nic sprzecznego z prawem, gdy przed RODO udostępniała Pani/Panu wszystko bez zająknięcia i to jeszcze mailem. A przecież nic w zakresie ochrony danych osobowych się nie zmieniło po wejściu w życie RODO, jedynie za naruszenie tych praw są zdecydowanie wyższe kary w porównaniu z poprzednim stanem prawnym. Poza tym wspólnota nie ma organu nadzoru nad działalnością administracji, więc jedynym rozwiązaniem jest ustawowe prawo każdego członka do sprawowania tej kontroli. A bez wzgląd do pełnej dokumentacji prowadzonej przez administrację prawo to byłoby jedynie na papierze. Jest takie orzeczenie w tej kwestii - jak znajdę, to napiszę

Wróć na górę