Wyszukani prawnicy na mapie:

Zwiń filtry

Filtruj wg nastepujących kryteriów

Sprawy prywatne

Sprawy firmowe

Wyniki wyszukiwania: znaleziono 187 ofert

Filtruj wg kryteriów

Adrian Gajzler Adwokat

Prawnik od sporów prawnych w biznesie i w życiu prywatnym.

Opinii 37
Odpowiedzi na pytania 251

Kancelaria Adwokacka, Adrian Gajzler

Chłodna 22A lok. 9/10, 00-891 Warszawa

  • Przykłady przeprowadzonych spraw
  • Odpowiedzi na pytania
  • Publikacje

Wsparcie prawne na rzecz klienta biznesowego w procesie migracji kilkumilionowej bazy danych wykorzystywanej do działań e-marketingowych i telemarketingowych, zapewniając zgodność z RODO i innymi obowiązkami prawnymi.

Pełne wdrożenie RODO w firmie pożyczkowej przetwarzającej dane kilkudziesięciu tysięcy klientów. Wdrożenie procedur ochrony danych osobowych, przygotowanie dokumentacji (m.in. polityki, rejestry, klauzule), szkolenia dla pracowników oraz objęcie funkcji Inspektora Ochrony Danych. Sprawa obejmowała także przepływ danych osobowych do innej spółki ze wspólnej grupy kapitałowej.

Audyt zgodności z RODO w domu maklerskim oraz pełnienie funkcji IOD. W tle grupa kapitałowa i przepływ danych w ramach wspólnej grupy podmiotów.

Obsługa incydentu ujawnienia danych uczniów, rodziców, nauczycieli w placówce oświatowej. Zgłoszenie naruszenia do UODO, opracowanie komunikatów dla rodziców i wdrożenie nowych procedur organizacyjnych zabezpieczających przed podobnymi zdarzeniami.

Przygotowanie umów powierzenia przetwarzania danych dla agencji marketingowej. Sporządzenie kilkunastu umów powierzenia z podmiotami trzecimi (m.in. dostawcy CRM, hostingu, e-mail marketingu), wraz z instrukcjami przetwarzania i analizą ryzyka.

Opracowanie polityki prywatności i cookies dla sklepu internetowego działającego w UE. Stworzenie dokumentacji RODO, konfiguracja banera cookies oraz regulacja transferów danych do państw trzecich (Meta, Google).

Audyt RODO w kancelarii prawnej wykorzystującej narzędzia chmurowe. Ocena zgodności korzystania z Google Workspace i OneDrive, identyfikacja ryzyk oraz wdrożenie polityk zabezpieczających przetwarzanie danych klientów.

Obsługa podmiotu MŚP w sprawie żądania usunięcia danych przez byłego pracownika. Weryfikacja zasadności żądania, opracowanie odpowiedzi zgodnej z przepisami oraz analiza zakresu dalszego przetwarzania danych kadrowych. Klient posiadał interes prawny w dalszym przetwarzaniu danych osobowych i nie chciał usuwać danych. Problemem było wskazanie w klauzuli RODO (przekazywanej na etapie gromadzenia danych) błędnej informacji o okresie przechowywania danych. Należało znaleźć odpowiednią podstawę prawną przetwarzania ze wskazaniem właściwego celu oraz przygotować właściwy komunikat dla klienta.

Pełnienie funkcji IOD w spółce z branży odzieżowej prowadzącej sprzedaż e-commerce i sieć franczyzową. Nadzór nad zgodnością z RODO w organizacji prowadzącej sprzedaż internetową i stacjonarną (w modelu agencyjnym i franczyzowym), obejmujący audyt wewnętrzny, aktualizację dokumentacji, tworzenie procedur oraz doradztwo w zakresie powierzania danych partnerom handlowym. W tle grupa kapitałowa (RODO = wspólna grupa podmiotów).

Przygotowanie zasad przetwarzania danych osobowych dłużników i pełnomocnictw dla kancelarii obsługującej windykację sądową i egzekucję komorniczą. W tle duży wolumen spraw. Obsługa głównie sektora finansów.

Marta Kosecka Adwokat

Pomaganie to moja praca. Pozwól sobie pomóc!

Opinii 65
Odpowiedzi na pytania 275

Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka

Starowiejska 58/11, 81-356 Gdynia

Gdańsk

  • Usługi wycenione
  • Przykłady przeprowadzonych spraw

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

300,00 zł wybieram

Kancelaria Radców Prawnych M. Rusiecki, M. Szymkiewicz, R. Kurek sp.p.

Świętojańska 66/4, 81-393 Gdynia

Odpowiada w ciągu 8 godzin

  • Usługi wycenione
  • Odpowiedzi na pytania

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

49,00 zł wybieram

Monika Orłowska Radca prawny

Spokojne Spadkobranie. Pomoc prawna w przygotowaniu testamentu, postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku i podziale majątku wspólnego małżonków.

Opinii 27
Odpowiedzi na pytania 143

Kancelaria Radcowska i Mediacyjna Radcy Prawnego Moniki Orłowskiej

Batalionów Chłopskich 6, 27-600 Sandomierz

EPOQUE Kancelaria Adwokacka

Józefa Piłsudskiego 10, 38-400 Krosno

  • Usługi wycenione
  • Odpowiedzi na pytania

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

99,00 zł wybieram

Porada prawna w zakresie naruszeń prawa ochrony danych osobowych-30

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie naruszeń prawa ochrony danych osobowych.

199,00 zł wybieram

Porada prawna dotycząca RODO -30min

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie prawa ochrony danych osobowych (RODO). Wsparcie w zakresie wymagań jakie stawia przed przedsiębiorcami prawo ochrony danych osobowych

199,00 zł wybieram

Porada prawna w sprawie wycieku danych osobowych - 30 minut

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie wycieku danych osobowych.

199,00 zł wybieram

Porada w zakresie dokumentacji RODO - 30 min

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie związanej z dokumentacją RODO.

199,00 zł wybieram

Porada w zakresie postępowań przed Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych - 30 min

30 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej w sprawie postępowań przed Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO).

199,00 zł wybieram

Grzegorz Kantecki Kancelaria Radcy Prawnego

Aleja Przyjaciół 1 lok. 12, 00-565 Warszawa

  • Usługi wycenione
  • Przykłady przeprowadzonych spraw
  • Odpowiedzi na pytania

Telefoniczna porada prawna

15 minut rozmowy telefonicznej z prawnikiem, w celu uzyskania porady prawnej abyś mógł ze spokojem podjąć decyzję, jak postąpić w Twojej sprawie dalej. Prawnik odpowie na pytania i udzieli konkretnych informacji.

149,00 zł wybieram

Kancelaria Radców Prawnych Euro-Lex Radomski i Wspólnicy sp.j.

Bydgoska 90/3, 87-100 Toruń

  • Odpowiedzi na pytania

Witam, Otrzymałam wezwanie z sądu na adres firmy w której pracuję, w adresie było podane moje nazwisko, nazwa firmy i adres firmy. List trafił do działu prawnego, dostałam informacje o liście oraz o tym że mam przyjść żeby mogli go przy mnie otworzyć. Po otwarciu okazało się że wezwanie dotyczy mojej prywatnej sprawy. List został mimo to zeskanowany i dopiero mi oddany. Za jakiś czas na adres firmy z moim nazwiskiem przyszła informacja z sądu o zmianie terminu rozprawy. List kolejny raz trafił do działu prawnego ale tym razem zostałam o tym poinformowana mailem, w którym był skan wezwania. Moje pytanie brzmi czy dopuszczalna jest sytuacja ze osoba z firmy otwiera list z moim nazwiskiem bez mojej wiedzy?

Takie działanie jest w mojej ocenie nieuprawnione i to nie tylko z uwagi na RODO, ale też przepisy prawa pracy. Otwieranie korespondencji prywatnej, adresowanej imiennie do pracownika, lecz przesłanej na adres pracodawcy, może zostać uznane za naruszenie dóbr osobistych pracownika i skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą pracodawcy. Pracodawca jest zobowiązany do poszanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika zgodnie z art. 11(1) kodeksu pracy. Do dóbr osobistych zalicza się m.in. tajemnicę korespondencji. Pracodawca musi brać pod uwagę przede wszystkim charakter korespondencji oraz towarzyszące temu okoliczności. W opisanym przez Panią przypadku fakt, że korespondencja pochodziła z sądu i była skierowana do Pani imiennie, świadczył o tym, że mimo podania adresu czy nawet nazwy pracodawcy, będzie ona skierowana wyłącznie do Pani. Jak zakładam nie jest Pani pełnomocnikiem pracodawcy reprezentującym go w sądzie w sprawie z udziałem pracodawcy. W takim wypadku pracodawca mógłby założyć, że korespondencja jest korespondencją służbową i go dotyczy, a w konsekwencji samodzielnie otworzyć list. Nawet jeżeli pracodawca wprowadził procedurę dotyczącą otwierania każdej korespondencji w kancelarii lub sekretariacie, powinno się przyjmować, że - w przypadku wątpliwości co do charakteru korespondencji - pierwszeństwo otwarcia przysługuje pracownikowi. Dział prawny początkowo postępował słusznie – wezwał Panią do otwarcia korespondencji. W momencie kiedy było już wiadomo, że to Pani prywatna korespondencja, nie dotycząca pracodawcy, list powinien zostać Pani oddany. Nie powinien być skanowany. Tym bardziej nieprawidłowo postąpił pracodawca za drugim razem – list został otwarty bez Pani udziału i ponownie zeskanowany. Takie działanie należy uznać za niezgodne także z RODO i przepisami kodeksu pracy dotyczące przetwarzania danych osobowych pracowników. Po otwarciu korespondencji za pierwszym razem i ustaleniu, że to korespondencja prywatna pracodawca nie miał podstawy do zapoznawania się z nią i skanowania tej korespondencji. Dział prawny może próbować się powoływać na tzw. prawnie uzasadniony interes pracodawcy, ale należy pamiętać, że w tym konkretnym wypadku prawnie uzasadniony interes pracodawcy nie miał nadrzędnego charakteru wobec Pani praw i wolności jakimi jest tajemnica korespondencji. Również przepisy prawa pracy zabraniają przetwarzania przez pracodawcę bez zgody pracownika danych osobowych nie wskazanych w kodeksie pracy lub innych przepisach. Uważam, że może Pani zgłosić taki przypadku do UODO jako naruszenie ochrony danych osobowych (https://uodo.gov.pl/pl/p/skargi), do PIP, a nawet dochodzić odszkodowania od pracodawcy (choć to byłoby dużo trudniejsze). Może Pani też żądać trwałego usunięcia skanów i maili je zawierających.

Dzień dobry, Czy firma może wysłać do klientów, którzy podali swój adres e-mail (jeszcze przed wejściem RODO, jak i po), maila z prośbą o wystawienie opinii na temat jej usług? Z zaznaczeniem że jeśli nie chcą dostawać więcej maili to prosimy o taką informację. Mamy ich zgodę na przetwarzanie danych osobowych "dla potrzeb niezbędnych do realizacji zamówień i czynności związanych z obsługą klienta". Dziękuję.

Witam, pierwsza sprawa, pozyskiwanie zgody na „potrzeby realizacji zamówienia i czynności związanych z obsługą klienta” jest zbędna, a wręcz błędna i niezgodna z przepisami. Podstawą do przetwarzania tych danych jest art. 6 ust. 1 lit. b RODO czyli „przetwarzanie niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy”. druga sprawa to podstawa przetwarzania danych w celu wystawienia opinii. Podstawy przetwarzania wskazane są w art. 6 RODO. W przedmiotowej sprawie możemy rozważać trzy podstawy do zgodnego z prawem wykorzystywania danych: a. wykonanie umowy b. prawnie uzasadniony interes administratora, czyli Państwa firmy c. zgoda, jeśli powyższe podstawy nie będą miały zastosowania. Moim zdaniem wystawienie opinii o usłudze nie jest niezbędne do wykonania umowy. W konsekwencji podstawa podana powyżej w lit. a nie będzie miała zastosowania. W mojej ocenie badanie satysfakcji klientów można uznać za prawnie uzasadniony interes administratora, czyli Państwa firmy. Oznaczałoby to brak konieczności pozyskania zgody na przetwarzanie danych. RODO nie jest jednak jedynym aktem prawnym, który reguluje kontakt mailowy z klientami. Zgodnie z art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z 18.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną „Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny”. Pytanie więc, czy badanie satysfakcji klientów jest „informacją handlową”. Pojęcie „informacja handlowa” zostało zdefiniowane w art. 2 pkt 2 u.ś.u.d.e. i oznacza każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach […]. To dość ogólna definicja, różnie interpretowana, dlatego można spotkać 2 odmienne stanowiska na ten temat. Niektórzy prawnicy uważają, że za informację handlową należy uznać takie zapytania lub ankiety, które dotyczą oceny jakości usług (lub produktów) i są przesyłane przez samego samą firmę lub na jej zlecenie. Dotyczy to w szczególności np. satysfakcji klienta ze współpracy oraz oceny ostatnio świadczonej usługi. Prawnicy, którzy stoją na tym stanowisku, uważają, że takie działanie ma pośrednio ma za zadanie promowanie firmy. Jeśli w e-mailu przesłanym przez firmę znajdzie się jej logo lub hasło reklamowe, to będzie to dodatkowe promowanie swoich towarów lub usług. Pozostali prawnicy, w tym ja, uważają, że badanie satysfakcji, co do zasady nie będzie informacją handlową. Wiele będzie jednak zależeć od treści takiego maila i jego wyglądu. Usunęłabym na wszelki wypadek logo firmy i hasła reklamowe ze stopki maila. Samą treść maila ograniczyłabym do krótkiego wstępu i pytań dotyczących zadowolenia z oferowanych usług. W mailu musimy unikać wszelkich bezpośrednich bądź w jakikolwiek sposób zawoalowanych odniesień do konkretnych usług danej firmy. W razie dalszych pytań proszę o bezpośredni kontakt - pomożemy przygotować odpowiednią treść maila.

Dzień dobry, bardzo proszę o odpowiedź na poniższe pytanie. Na prośbę 90-letniej znajomej byłam obecna w jej mieszkaniu podczas jego "opisu i oszacowwania" przez komornika sądowego. Nie jestem w żaden sposób związana z postępowaniem komorniczym, nie jestem krewną, mieszkam gdzie indziej. Po wyjaśnieniu tego komornik zażądał ode mnie dowodu osobistego i spisał moje dane. Nie powiedział po co. Czy miał prawo to zrobić? Czy mogę wystąpić o usunięcie moich danych? Będę wdzięczna za odpowiedź!

Odpowiedz radcy prawnego Justyny Lisińskiej: Witam. Komornik jest funkcjonariuszem publicznym i jego działania regulują różne ustawy. Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego przy czynnościach komornika mogą brać udział świadkowie, tacy jak Pani. Z czynności podejmowanej przez komornika w postępowaniu egzekucyjnym komornik ma obowiązek sporządzić protokół. Zgodnie z przepisami w protokole tym powinien podać m.in. imiona i nazwiska świadków czynności. Żeby ustalić Pani imię i nazwisko miał prawo poprosić o okazanie dowodu osobistego. Zgodnie z RODO dane osobowe można przetwarzać, jeśli przepis prawny przewiduje taki obowiązek. W tym przypadku jest przepis (art. 809 kpc), który mówi, że komornik musi wpisać imiona i nazwiska osób uczestniczących w czynności. Komornik powinien spełnić wobec Pani tzw. obowiązek informacyjny, informują m.in. o Pani prawach. Zgodnie z ustawą o komornikach wykonując obowiązek informacyjny powstały w momencie pozyskiwania danych osobowych bezpośrednio od osoby, której dane dotyczą, komornik przekazuje tej osobie - swoją tożsamość i dane kontaktowe oraz, gdy ma to zastosowanie, tożsamość i dane kontaktowe swojego przedstawiciela; - cele przetwarzania danych osobowych oraz podstawę prawną przetwarzania. W tym przypadku nie może się Pani wystąpić teraz o usunięcie Pani danych. Tak jak pisałam powyżej, podstawą prawną przetwarzania danych osobowych przez komorników jest niezbędność do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze, prawo do usunięcia danych (inaczej: prawo do bycia zapomnianym) w omawianych okolicznościach nie przysługuje. Proszę się nie martwić, komornik jest funkcjonariuszem publicznym i spoczywa na nim odpowiedzialność za prawidłowe przetwarzanie i ochronę Pani danych. Komornicy po pewnym czasie niszczą akta, więc Pani dane w odpowiednim czasie też będą usunięte.

Dobry wieczór, mój tata otrzymał list polecony od właściciela sieci komórkowej, że jego dane osobowe zostały skradzione przez pracownika. Co możemy z tym zrobić?

Odpowiedź radcy prawnego Justyny Lisińskiej: Witam. osoba, której dane osobowe były objęte kradzieżą, ma prawo żądać od administratora danych informacji i wyjaśnień z tym związanych, np. do kogo trafiły dane, czy wyciek był zgłoszony do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO), jakie dokładnie dane wyciekły. Jeśli te informacje nie zostały zawarte w piśmie właściciela sieci komórkowej, to należałoby o takie informacje wystąpić, choćby e-mailowo. Wiedząc, jakie dane zostały wykradzione, będą Państwo wiedzieli, na czym stoją i jakie dalsze kroki można podjąć. Osoba, której dane zostały skradzione ma prawo złożyć skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Należy jednak pamiętać, że UODO nie ma kompetencji do wydania decyzji o rekompensacie finansowej w związku z wyciekiem. Może jednak nakazać administratorowi danych (czyli firmie telekomunikacyjnej) wykonanie określonych czynności związanych z przetwarzaniem danych lub ich zakazać, jak również nałożyć karę pieniężną. Przepisy RODO przewidują możliwość zażądania odszkodowania od firmy telekomunikacyjnej, której pracownik ukradł dane. Pracodawca odpowiada bowiem za działania swojego pracownika. Należałoby w tym celu skierować wezwać firmę telekomunikacyjną do zapłaty, a jeśli nie zapłacą, złożyć pozew do sądu cywilnego. Warto podkreślić, że wysokość odszkodowania, którą miałby zasądzić sąd, może zależeć od tego jakie dane zostały wykradzione i jakiego rodzaju szkodę poniosła osoba, której dane wykradziono. Np. jeśli wykradziono nr PESEL i numer dowodu osobistego i w oparciu o te dane złodziej w Internecie zaciągnął pożyczkę na dane Pani/Pana ojca, to jest większa szansa na uzyskanie znaczącego odszkodowania. Co istotne, odszkodowanie można uzyskać nie tylko za szkody finansowe, ale także krzywdę emocjonalną związaną z ujawnieniem lub utratą kontroli nad własnymi danymi. W przypadku kradzieży danych warto skorzystać z darmowego raportu BIK, wystarczy zadzwonić na infolinię i przedstawić sytuację. Daje to możliwość uzyskania dokumentu zawierającego informację o wszystkich zaciągniętych zobowiązaniach w bankach. Oprócz sprawdzenia historii kredytowej warto skorzystać z Centralnej Informacji. Usługa umożliwia zweryfikowanie, czy złodziej nie posłużył się danymi ofiary przestępstwa i nie założył rachunku bankowego na jej dane.

Co zawiera pojęcie Dane Osobowe i czy w przypadku posłużenia się w piśmie imieniem i nazwiskiem danej osoby - opisując daną sytuację, łamię przepisy prawa.

Witam, odpowiedź na pierwsze pytanie jest w miarę prosta. "dane osobowe" oznaczają wszelkie informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej ("osobie, której dane dotyczą"); możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna to osoba, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej. To definicja z RODO. Co to znaczy w praktyce? Z pewnością imię i nazwisko mogą być danymi osobowymi, pod warunkiem, że w danej sytuacji będziemy mogli stwierdzić, o jaką konkretnie osobę chodzi. W Polsce jest wiele osób i tym samym imieniu i nazwisku. Samo imię i nazwisko czasami nie wystarcza, aby ustalić o kogo chodzi i potrzebne są dodatkowe informacje. Przykładowo, jeśli znajdzie Pan na ulicy kartkę z informacją "Jan Kowalski się żeni", to nie jest Pan w stanie ustalić o kogo chodzi. Jeśli na ulicy znajdzie Pan informację na papierze firmowym firmy Przykładowa Spółka sp. z o.o. z informacją "Jan Kowalski się żeni, proszę dać mu urlop", wejdzie Pana na stronę tej firmy i ustali, że pracuje tam Jan Kowalski na stanowisku sprzedawcy, to już wiadomo o kogo prawdopodobnie chodzi. W takim wypadku mamy do czynienia z całym pakietem danych osobowych - znamy imię i nazwisko, miejsce pracy, stanowisko tej osoby, a nawet informacji o jego życiu osobistym. Odpowiedź na drugie pytanie jest niemożliwa, bo musielibyśmy wiedzieć, w jakiejś sytuacji i w jaki sposób posługuje się Pan w piśmie imieniem i nazwiskiem innej osoby.

Dzień dobry, Czy jeśli podczas negocjacji ceny kupna mieszkania dostałam od sprzedającego numer księgi wieczystej, a następnie zrezygnował on ze sprzedaży nieruchomości i zażądał usunięcia przekazanych mi danych, to rzeczywiście, z prawnego punktu widzenia, powinnam je usunąć, czy też numer księgi nie należy do danych osobowych?

Przepisy o ochronie danych osobowych zawarte w RODO nie obowiązują podmiotów, które nie są przedsiębiorcami. Czyli tak "po ludzku" RODO nie dotyczy życia prywatnego i przetwarzania danych w celach prywatnych np. zapisania numerów telefonów koleżanek w telefonie, nagranie filmu ze ślubu czy właśnie zakup własnego mieszkania. Jeśli więc zakup mieszkania był czynnością o charakterze czysto osobistym lub domowym, to RODO Pani nie obowiązuje. Inna sytuacja miałaby miejsce, gdyby to był zakup mieszkania „na firmę”, ale zakładam, że tak nie było. Zgodnie z przepisami księgi wieczyste są jawne. W praktyce jednak bez podania konkretnego numeru księgi wieczystej bardzo trudno jest ustalić, właścicielem jakiej nieruchomości jest konkretna osobowa. Dopiero znając numer księgi możemy w Internecie sprawdzić, kto jest jej właścicielem. Numer księgi wieczystej należy więc potraktować jako dane osobowe, bo w oparciu o ten numer możemy zidentyfikować jej właściciela. To stanowisko potwierdza decyzja GIODO (DOLiS/DEC-16/12 dot. DOLiS-440-403/11). W tym przypadku to nie ma jednak większego znaczenia, skoro Panią – jako osobę prywatną – RODO nie obowiązuje. Inna sytuacja miałaby miejsce, gdyby Pani wcześniej zobowiązała się do usunięcia przekazanych danych po anulowaniu transakcji. Z drugiej strony, skoro do transakcji nie doszło, to nie widzę powodu dalszego przechowywania tego numeru. Jeśli nie jest już Pani do niczego potrzebny, to może go Pani usunąć, po prostu spełniając czyjąś prośbę. :) Zwłaszcza jeśli drugiej osobie na tym zależy. Natomiast "straszenie Panią RODO" jest nieuzasadnione.

Witam! Kilka dni temu podpisałem się na liście wyborczej jednego z kandydatów na urząd Prezydenta Polski oczywiście podałem adres i pesel później przyszła refleksja czy moje dane będą należycie chronione i czy można sę jakoś zabezpieczyć na wypadek gdyby ktoś niepowołany je wykorzystał? Dziękuję bardzo i pozdrawiam.

Witam, bardzo ciekawe pytanie! Na etapie zbierania podpisów pod listami poparcia kandydatów administratorami tych danych są poszczególne komitety wyborcze, a po ich przekazaniu – komisje wyborcze. Przy przekazaniu/zbieraniu podpisów komitet powinien udostępnić klauzulę informacyjną, zawierającą informacje na temat tego, kto jest administratorem danych, w jakim celu je zabiera, jak długo będzie przechowywał itp. Takie informacje były m.in. na stronach internetowych kandydatów i podejrzewam, że były także dostępne przy punktach zbierania podpisów. Każdy administrator jest odpowiedzialny za ochronę danych osobowych. Administrator powinien zapewnić przestrzeganie zasad przetwarzania danych osobowych, o których mowa w art. 5 RODO. Wśród nich w kontekście zbierania danych osobowych poprzez pozyskiwanie podpisów na listach poparcia, szczególną uwagę należy zwrócić na zasadę integralności i poufności, zgodnie z którą dane powinny być przetwarzane w sposób zapewniający im odpowiednie bezpieczeństwo, w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych24.Jeśli dojdzie do wycieku danych, komitet wyborczy zobowiązany jest poinformować o tym UODO oraz w pewnych przypadkach osoby, których dane wciekły (jeśli wśród danych był PESEL, to jest to konieczne). W takim wypadku UODO wszczyna postępowanie administracyjne, które może zakończyć się nałożeniem wysokiej kary. Zgodnie z art. 15 RODO jest Pan uprawniony do uzyskania od komitetu wyborczego potwierdzenia, czy przetwarzane są dane osobowe Pana dotyczące, a jeżeli ma to miejsce, jest Pan uprawniony do uzyskania dostępu do nich oraz następujących informacji: a) cele przetwarzania; b) kategorie odnośnych danych osobowych; c) informacje o odbiorcach lub kategoriach odbiorców, którym dane osobowe zostały lub zostaną ujawnione, w szczególności o odbiorcach w państwach trzecich lub organizacjach międzynarodowych; d) w miarę możliwości planowany okres przechowywania danych osobowych, a gdy nie jest to możliwe, kryteria ustalania tego okresu; e) informacje o prawie do żądania od administratora sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych osobowych dotyczącego osoby, której dane dotyczą, oraz do wniesienia sprzeciwu wobec takiego przetwarzania; f) informacje o prawie wniesienia skargi do organu nadzorczego; g) jeżeli dane osobowe nie zostały zebrane od osoby, której dane dotyczą - wszelkie dostępne informacje o ich źródle; h) informacje o zautomatyzowanym podejmowaniu decyzji, w tym o profilowaniu, o którym mowa w art. 22 ust. 1 i 4, oraz - przynajmniej w tych przypadkach - istotne informacje o zasadach ich podejmowania, a także o znaczeniu i przewidywanych konsekwencjach takiego przetwarzania dla osoby, której dane dotyczą. Może Pan także zapytać o stosowane zabezpieczenia, ale administrator nie musi przekazać Panu takich informacji.

Dzień dobry. Czy sołtys na zebraniu wiejskim ma prawo do nagrywania i opubliczniania obrazu i dźwięku mimo że część osób prywatnych nie wyraża na to zgody?

Odpowiedź radcy prawnego Justyny Lisińskiej: Witam, zgodnie ze stanowiskiem Urzędu Ochrony Danych Osobowych "[...] w obradach kolegialnych organów jednostek samorządu terytorialnego uczestniczą zarówno osoby publiczne, osoby realizujące zadania publiczne, jak i osoby fizyczne nieposiadające takiego statusu. Przetwarzanie danych wszystkich tych osób w związku z ich uczestnictwem w obradach NIE WYMAGA POZYSKANIA ICH ZGODY, gdyż przesłanką uprawniającą do ich przetwarzania jest niezbędność takiego działania do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi (art. 6 ust. 1 lit. e RODO), w związku z realizacją zasady dostępu do informacji publicznej. Administrator powinien jednak pamiętać, że równocześnie zobowiązany jest zagwarantować spełnienie pozostałych zasad wynikających z RODO (art. 5 ust. 1 RODO)”. Oznacza to, że wprawdzie zgoda osób prywatnych na zebraniu nie jest potrzebna, to sołtys powinien przedsięwziąć różnego rodzaju środki ochrony technicznej i organizacyjnej, aby zapewnić bezpieczeństwo tych danych, zwłaszcza gdy nagranie jest upubliczniane. Samo nagrywanie bez zgody nie stanowi więc naruszenia ochrony danych osobowych, ale może się okazać, że sołtys nie przestrzega wszystkich zasad RODO i nie stosuje wymaganych środków ochronnych. Wymagania odnośnie nagrywania i upubliczniania sesji można znaleźć na stronie UODO: https://uodo.gov.pl/pl/138/1258.

Kancelaria Adwokacka Adwokat dr Arkadiusz Polański

Planty 16c/6a, 25-502 Kielce

  • Odpowiedzi na pytania

Krzysztof Nawrocki, adwokat - Kancelaria Adwokacka

Prochownia 12 lokal 4, 64-100 Leszno

Odpowiada w ciągu 24 godzin

  • Odpowiedzi na pytania

Administrator i zarząd wspólnoty nie chcą udostępniać wyciągów bankowych i dokumentów finansowych zasłaniając się RODO i innymi ustawami. Zakwestionowałam ich stanowisko. Odpowiedziano mi, że zgodnie z obowiązującym obecnie prawem administracja nie ma prawa udostępniać imiennych wpłat. Ustalono, że będę miała prawo wglądu w dokumenty tylko w biurze i bez możliwości kopiowania. Pracuję za granicą. Poprzednio otrzymywałam wszystkie dokumenty finansowe e-mailową, łącznie z wpłatami i saldami właścicieli. Są w tej nieruchomości właściciele zadłużeni na duże sumy i mam prawo wiedzieć, kto na ile zalega. Jak wygląda z punktu prawa moja racja ubiegania się o nielimitowany dostęp do wszelkich informacji finansowach, w tym drogą e-mailową?

RODO nic nie zmieniło w tym zakresie. Po prostu łatwo się na ten akt prawny powołać, by odmawiać komukolwiek czegokolwiek. A ciekawe, że jakoś wcześniej administracja nie widziała w tym nic sprzecznego z prawem, gdy przed RODO udostępniała Pani/Panu wszystko bez zająknięcia i to jeszcze mailem. A przecież nic w zakresie ochrony danych osobowych się nie zmieniło po wejściu w życie RODO, jedynie za naruszenie tych praw są zdecydowanie wyższe kary w porównaniu z poprzednim stanem prawnym. Poza tym wspólnota nie ma organu nadzoru nad działalnością administracji, więc jedynym rozwiązaniem jest ustawowe prawo każdego członka do sprawowania tej kontroli. A bez wzgląd do pełnej dokumentacji prowadzonej przez administrację prawo to byłoby jedynie na papierze. Jest takie orzeczenie w tej kwestii - jak znajdę, to napiszę

Wróć na górę