ALIENACJA RODZICIELSKA – CZY MEDIACJA MOŻE POMÓC?

Alienacja rodzicielska to bardzo poważny problem wychowawczy, który dziecku fundują najbliżsi – mama i tata – a dokładniej, jedno z nich – i może skutkować u dziecka ZESPOŁEM ALIENACJI RODZICIELSKIEJ.

 

To nic innego, jak przemoc emocjonalna, stosowana wobec dziecka przez jednego z rodziców, by utrudnić mu kontakty z drugim rodzicem i przedstawić go w jak najgorszym świetle.

Przybiera różne formy. Dziecko może być poddawane szantażowi emocjonalnemu, np. matka pytająca swoją córkę/swojego syna: “Jak to? Kochasz tatusia bardziej niż mamusię, skoro chcesz się z nim spotkać?” czy ojciec namawiający: “Pójdziemy do kina, jeśli tylko nie odwiedzisz mamy”.
 
Alienacja rodzicielska to również negatywne nastawianie dziecka przez jednego rodzica przeciwko drugiemu rodzicowi. Opowiadanie, często nieprawdziwych, historii na jego temat, tłumaczenie, jaki “ten drugi”
jest zły i okropny czy – w skrajnych przypadkach – mówienie, że rodzic, który, z różnych powodów, ma mniejszy kontakt z dzieckiem, tak naprawdę go nie kocha.
 

Rodzic, który chce ograniczyć drugiemu możliwość spotkań z potomkiem, nierzadko traktuje go niewłaściwie – lekceważąco, pogardliwie – w obecności dziecka. Do tego typu zachowań należą uwagi o tym, jaki/-a tata/mama jest beznadziejny/-a i twierdzenia, że tak naprawdę nic nie potrafi zrobić i cała rodzina jest na głowie jednej osoby. Działania odseparowanego rodzica są deprecjonowane.

Najczęściej alienacja rodzicielska dąży do utrudnienia kontaktów z dzieckiem jednemu z rodziców przez drugiego i zbudowanie w jego świadomości jego negatywnego obrazu.

 
Należy podkreślić, że nazywanie alienacji rodzicielskiej “konfliktem rodziców” czy też “kłótnią” jest błędne. Niestety wina zwykle spoczywa tylko na jednej stronie – ograniczającej kontakt i szkalującej drugiego rodzica.
 
Rodzicielskie problemy, spowodowane przez mamę lub tatę, nie pozostają bez echa w psychice dziecka. Choć osoba, która dąży do alienacji potomka od jednego z rodziców ma na celu zaszkodzenie swojemu (byłemu) partnerowi, a bardzo krzywdzi również swoje dziecko. Skutki tych działań mają już swoją nazwę – zespół alienacji rodzicielskiej

Dziecko, które drugi rodzic nastawia przeciwko drugiemu, widzi w nim wroga, z czasem – im rzadziej się z nim spotyka – zaczyna podchodzić do niego tak, jak rodzic, z którym żyje na co dzień, a wszelkie próby nawiązania z nim kontaktu przez odseparowanego rodzica pogłębiają tylko dziecięcą do niego niechęć, mogą też rodzić agresję. Alienacja rodzicielska niesie jednak za sobą również głębokie konsekwencje dla samego dziecka. Osoby wychowane w takiej relacji często mają zaburzoną samoocenę i wykazują zachowania autodestrukcyjne. Częściej niż inne dzieci wpadają w gniew, wykazują zachowania agresywne, mają skłonności do depresji, zdarzają się również próby samobójcze. W nastoletnim i dorosłym życiu targają nimi problemy emocjonalne, mają zaburzenia seksualne, występują u nich trudności w nawiązaniu relacji. Skutki alienacji rodzicielskiej są więc długotrwałe, a osoby, które jej doświadczyły nierzadko korzystają z pomocy psychologa.

Czy mediacja może pomóc w takiej sytuacji?

Uważam, że jak najbardziej, mediacja to narzędzie, które świetnie nadaje się do rozwiązywania konfliktów, wiąże obie strony umową. Pozwala na ostudzenie emocji rodziców i spokojną rozmowę w obecności mediatora. To już niekiedy bardzo dużo. Często, choć nie zawsze podstawą do utrudniania kontaktów jest zwykła przekora i brak konsekwencji. Ugoda zawarta przed mediatorem lub wypracowany Rodzicielski Plan Wychowawczy daje podstawę do egzekwowania ustaleń na drodze sądowej. Jest to działanie szybkie, sprawne i bolesne dla strony, która nie przestrzega zasad umowy. Myślę, że to właśnie jest kluczowe w przypadkach ograniczania kontaktów z dzieckiem. 
 
– Paweł Siejak, prawnik i mediator.