Przymusowe doprowadzenie na leczenie odwykowe po latach. Możliwość opuszczenia szpitala i skutki dla pracy.
Pytanie z dnia 09 czerwca
Mam ogromny problem.otoz 2 lata temu miałam skierowanie na leczenie odwykowe.
Poradziłam sobie sama i dostałam Super pracę w lotnictwie.Nie sięgam już od tego czasu po alkohol i nie myślę Nawet.
Do dnia dzisiejszego.Pojawila się Policja i zabrała mnie siłą do szpitala . Byłam i Jestem całkowicie trzeźwa.
Muszę stawić się w pracy i podpisać kontrakt,bo firma we mnie zainwestowała i musiałabym zwracać ogromne koszty.
Czy mogę wyjść na żądanie pomimo postanowienia Sądu sprzed 2lat?
Błagam o pomoc.
Aneta
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. W Pani obecnej sytuacji istotne jest rozróżnienie między sądowym obowiązkiem poddania się leczeniu a brakiem uprawnień szpitala do fizycznego pozbawienia Pani wolności. Placówka lecznictwa odwykowego nie jest zakładem karnym ani miejscem detencji. Jeśli jest Pani całkowicie trzeźwa, spokojna i nieagresywna, personel medyczny nie ma prawa zatrzymać Pani siłą, zamknąć na klucz ani zastosować przymusu bezpośredniego. Przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego kategorycznie zabraniają stosowania środków przymusu fizycznego tylko w celu zmuszenia pacjenta do udziału w terapii odwykowej. Może Pani zatem fizycznie opuścić szpital na własne żądanie, aby stawić się w pracy i podpisać umowę. 2. Samowolne wyjście ze szpitala pociąga jednak za sobą określone konsekwencje procesowe, o których musi Pani wiedzieć. Szpital ma ustawowy obowiązek niezwłocznie powiadomić sąd rodzinny oraz Policję o fakcie przerwania nałożonego leczenia. Skutkiem tego będzie ponowne wydanie przez sąd nakazu przymusowego doprowadzenia, co oznacza, że Policja otrzyma zlecenie na kolejne zatrzymanie Pani i odwiezienie do placówki, do czego może dojść np. w Pani nowym miejscu pracy. Fizyczne opuszczenie szpitala rozwiąże zatem Pani problem jedynie doraźnie. 3. Aby trwale zablokować te działania, należy podjąć odpowiednie kroki formalne, których kierunek zależy od daty tamtego wyroku. Zgodnie z art. 34 ust. 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, sądowy obowiązek poddania się leczeniu odwykowemu trwa maksymalnie dwa lata od dnia uprawomocnienia się postanowienia. Jeśli od dnia, w którym tamto orzeczenie stało się ostateczne, minęły już pełne dwa lata, Pani obowiązek leczenia wygasł automatycznie z mocy prawa. W takim przypadku obecne zatrzymanie przez Policję jest bezprawne – należy natychmiast zażądać rozmowy z ordynatorem lub dyrektorem szpitala, podnieść zarzut upływu dwuletniego terminu i zażądać natychmiastowego wypisu. 4. Jeżeli okres dwóch lat od uprawomocnienia wyroku jeszcze nie upłynął, orzeczenie nadal formalnie wiąże. Aby po fizycznym opuszczeniu placówki zabezpieczyć się przed kolejnym przymusowym doprowadzeniem przez Policję, musi Pani niezwłocznie złożyć do sądu rodzinnego, który wydał pierwotne postanowienie, wniosek o orzeczenie ustania obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu (na podstawie art. 34 ust. 3 cytowanej ustawy). We wniosku należy wykazać samodzielne wyjście z nałogu, trwałą abstynencję oraz podjęcie pracy, wykazując, że przymusowa izolacja zniweczy te efekty i narazi Panią na odpowiedzialność finansową. Należy także zawrzeć w tym piśmie wniosek o natychmiastowe zabezpieczenie poprzez zawieszenie wykonania leczenia odwykowego do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.

