Odpowiedzialność ucznia za uszkodzenie telefonu w szkole – brak bezpośredniej winy.
Pytanie z dnia 09 kwietnia
Przed zajęciami lekcyjnymi nauczyciel każe uczniom odkładać tel. na półkę. Grupka osób ułożyła swoje telefony na kupce. Syn po zajęciach wziął z półki swój telefon, który leżał obok tej kupki telefonów i odszedł. Po kilku sekundach usłyszał trzask, okazało się, że jeden z telefonów, który był na szczycie owej kupki, zsunął się i spadł z półki. Właściciel rząda, aby syn pokrył koszty naprawy telefonu. Syn nie dotknął owego telefonu, nie trącił. Co w takiej sytuacji? Nie chcemy ponosić kosztów za czyjąś bezmyślność.
Dzień dobry, jeśli syn nie dotknął telefonu kolegi to proszę nie ulegać żądaniom - moim zdaniem nie ma dowodu przemawiającego za tym, aby te koszty ponosić, przecież telefon mógł się zsunąć na skutek czynności innego dziecka niż Pani/Pana syn. Także na spokojnie, myślę, że rodzice tamtego dziecka chcą obarczyć kogoś winą, aby nie ponosić kosztów naprawy. R. pr. Elżbieta Walczak
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.



