Wypożyczalnia żąda 13 900 zł po kolizji wynajętym samochodem bez wcześniejszego udostępnienia umowy.

Pytanie z dnia 22 września

Dzień dobry,

chciałabym prosić o pomoc prawną i ocenę mojej sytuacji związanej z wynajmem samochodu oraz kolizją, do której doszło podczas korzystania z pojazdu.

Samochód, Skoda Octavia, wynajęłam z wypożyczalni z Kielc. Przedstawiciele wypożyczalni przyjechali z Kielc, aby przekazać mi samochód.

Podczas jazdy doszło do kontaktu z innym samochodem, który stał częściowo na poboczu, a częściowo na jezdni. Chciałabym zaznaczyć, że obecnie nie pamiętam dokładnie całego przebiegu zdarzenia. Nie chcę więc przedstawiać jako pewnego czegoś, czego sama nie jestem w stanie jednoznacznie odtworzyć.

Nie jestem pewna, czy drugi samochód lub jego drzwi poruszyły się w moją stronę. Jednocześnie nie przypominam sobie, żebym podczas mijania zjechała w stronę tego samochodu. Mam więc wątpliwości, czy rzeczywiście to ja spowodowałam kontakt poprzez zjechanie na jego tor jazdy.

W wyniku zdarzenia w wynajmowanym samochodzie zostało uszkodzone lusterko oraz powstały uszkodzenia i zarysowania w okolicy błotnika i koła. W drugim samochodzie zostało uszkodzone lusterko oraz pojawiły się zarysowania na drzwiach i boku pojazdu.

Oświadczenie dotyczące zdarzenia zostało sporządzone już po opuszczeniu miejsca kolizji. Byłam wtedy bardzo zestresowana i nie wiedziałam dokładnie, jak powinnam postąpić. Drugi kierowca podczas sporządzania oświadczenia przedstawiał swoją wersję wydarzeń i podpowiadał mi, co powinno zostać w nim zapisane. Podpisałam oświadczenie, w którym przyjęłam odpowiedzialność za zdarzenie, jednak obecnie mam wątpliwości, czy rzeczywiście ponoszę za nie odpowiedzialność.

Nie otrzymałam kopii podpisanego oświadczenia. Zostałam również poinformowana, że drugi kierowca zgłosił szkodę do swojego ubezpieczyciela. Okoliczności wynajmu samochodu

Przed spotkaniem przekazałam wypożyczalni mój numer PESEL. Na miejscu okazało się jednak, że PESEL nie został wcześniej sprawdzony. Osoba zajmująca się wynajmem sama przyznała, że go nie zweryfikowała, a dopiero po okazaniu przeze mnie dowodu osobistego ustaliła mój wiek.

Po ustaleniu mojego wieku zostałam poinformowana, że możliwe jest wynajęcie mi samochodu. Wtedy powiedziano mi również, że będę ponosić 20% kosztów szkód. Nie zostało mi jednak dokładnie wyjaśnione, co oznacza te 20%, w jakich sytuacjach miałoby zastosowanie ani od jakiej kwoty miałoby być liczone.

Dopiero po całym zdarzeniu, podczas ponownego spotkania z osobami zajmującymi się wynajmem, powiedziano mi, że wcześniej miałam zostać poinformowana, iż te 20% miało dotyczyć sytuacji, w której zdarzenie nie będzie z mojej winy. Nie pamiętam jednak, żeby taka informacja została mi jasno przekazana podczas zawierania umowy. Zapamiętałam jedynie informację o „20% kosztów szkód”, bez dokładnego wyjaśnienia, czego ta odpowiedzialność dotyczy.

Z tego, co wiem, moja koleżanka rozmawiała również z wypożyczalnią telefonicznie i miała zostać poinformowana o określonej opłacie związanej z „kolizją” która powstanie z mojej winy . Nie znam jednak dokładnego przebiegu tej rozmowy, dlatego nie chcę przedstawiać informacji, których sama nie słyszałam, jako pewnego faktu.

Umowa

Bardzo ważną kwestią jest dla mnie sposób przekazania umowy.

Przed wynajmem samochodu nie otrzymałam umowy ani w formie papierowej, ani elektronicznej. Umowa nie została mi również wcześniej wysłana, abym mogła spokojnie się z nią zapoznać.

W trakcie zawierania umowy również nie otrzymałam egzemplarza dokumentu ani realnej możliwości zapoznania się z jego treścią przed podpisaniem. Umowa była podpisywana na urządzeniu należącym do wypożyczalni. Nie miałam więc własnej kopii, którą mogłabym przeczytać i przeanalizować przed zawarciem umowy.

Dopiero po poinformowaniu wypożyczalni o kolizji, poprosiłam o wysłanie mi umowy, lecz zostałam poinformowana, że otrzymam kopię umowy w dniu w którym oddam auto. Osoba, która zajmowała się wynajmem samochodu, powiedziała mi również, że to ja powinnam była upomnieć się o okazanie mi umowy.

W praktyce nie otrzymałam jej wcześniej i nie miałam możliwości zapoznania się z jej treścią przed wynajmem. Chciałabym więc ustalić, jakie znaczenie prawne ma fakt, że warunki umowy nie zostały mi wcześniej przekazane i że nie miałam możliwości spokojnego zapoznania się z nimi przed jej zawarciem.

Żądanie zapłaty

Po zgłoszeniu kolizji wypożyczalni zostałam poinformowana o możliwości obciążenia mnie kwotą 10 000 zł.

Następnie osoby reprezentujące wypożyczalnię przyjechały na miejsce, aby odebrać samochód. Podczas spotkania, już po kolizji, zażądano ode mnie zapłaty całej kwoty 10 000 zł od ręki. Wyjaśniłam, że nie jestem w stanie zgromadzić takiej kwoty natychmiast, ponieważ nie mam pracy ani własnych dochodów i nie dysponuję takimi środkami.

Ostatecznie wyprosiłam możliwość zapłacenia 5 000 zł na miejscu oraz otrzymania dwóch tygodni na dopłacenie pozostałej kwoty. Pytałam też o możliwość rozłożenia tej całej sumy na raty, zostało mi powiedziane że nie ma takiej możliwości. Nie była to więc pierwotnie zaproponowana przez wypożyczalnię forma rozliczenia, tylko rozwiązanie, o które sama poprosiłam ze względu na brak możliwości zgromadzenia całej kwoty od ręki.

Jako inną możliwość przedstawiono mi zakupienie samochodu, również z koniecznością zapłaty od razu. Nie była to dla mnie realna możliwość finansowa.

Poza kwotą dotyczącą kolizji zostały naliczone również dodatkowe opłaty. Według wyliczenia wypożyczalni po wpłaceniu przeze mnie 5 000 zł pozostała kwota do zapłaty wynosi około 8 900 zł, czyli łącznie wypożyczalnia żąda ode mnie około 13 900 zł.

Z tego, co zostało mi przedstawione, naliczono między innymi:

* 500 zł za sprzątanie samochodu, zgodnie z cennikiem wypożyczalni,
* 1 500 zł za domniemane palenie w samochodzie.

Jeśli chodzi o sprzątanie, samochód został przeze mnie przed zwrotem posprzątany jedynie powierzchownie, ponieważ miałam bardzo mało czasu na przygotowanie samochodu do zwrotu. Usunęłam swoje rzeczy i podstawowe zabrudzenia, jednak przyznaję, że samochód nie został przeze mnie dokładnie posprzątany. Jeśli chodzi o domniemane palenie w samochodzie wypożyczalnia wskazywała jako podstawę tej opłaty pozostałości znajdujące się na fotelu, które według ich oceny miały być związane z paleniem. Nie jestem jednak w stanie jednoznacznie stwierdzić, czym dokładnie były te pozostałości. Z tego, co pamiętam, nie wyglądało to na klasycznego niedopałka papierosa, lecz raczej na drobne, spalone pozostałości. Nie wiem również, kiedy ani w jaki sposób miały się one znaleźć w samochodzie.

Pismo z ubezpieczalni

Otrzymałam również pismo z ubezpieczalni dotyczące tej kolizji. Zostałam poproszona o jego wypełnienie, jednak nie wiem, jak prawidłowo to zrobić.

W piśmie należy między innymi opisać przebieg zdarzenia oraz podać różne dane dotyczące kolizji, wypożyczalni i drugiego kierowcy, w tym numery NIP oraz inne informacje, których nie posiadam. Nie mam również kopii oświadczenia sporządzonego po kolizji ani pełnych danych drugiego kierowcy i jego pojazdu.

Dodatkowo z treści pisma odnoszę wrażenie, że wynajmowany samochód został w nim wskazany w sposób, jakby był moim samochodem. Nie wiem więc, czy pismo zostało skierowane do mnie prawidłowo i czy w ogóle to ja powinnam je wypełniać. Samochód nie był moją własnością, tylko był wynajęty z wypożyczalni. Nie wiem, czy w pierwszej kolejności takie pismo i obowiązek przekazania tych informacji nie powinny dotyczyć właściciela pojazdu, czyli wypożyczalni.

Nie chcę samodzielnie wypełniać formularza w sposób niezgodny ze stanem faktycznym, szczególnie że nie pamiętam dokładnie przebiegu zdarzenia i nie posiadam wszystkich wymaganych danych. Obawiam się również, że podanie przeze mnie informacji, których nie jestem pewna, mogłoby później zostać potraktowane jako potwierdzenie określonej wersji wydarzeń. Kwota, której obecnie domaga się wypożyczalnia, jest dla mnie bardzo wysoka. 5 000 zł już zostało przeze mnie zapłacone, natomiast pozostałe około 8 900 zł mam zgromadzić w ciągu dwóch tygodni.

Nie mam pracy ani własnych dochodów i nie jestem w stanie realnie zgromadzić takiej kwoty w tak krótkim czasie. Cała sytuacja jest dla mnie bardzo stresująca.

Chciałabym dlatego również zapytać, czy istnieje możliwość prawnego zakwestionowania tej kwoty, zmniejszenia jej albo całkowitego odstąpienia od naliczonej opłaty, jeżeli okaże się, że nie ma ona odpowiedniej podstawy w umowie lub że warunki dotyczące tych opłat nie zostały mi prawidłowo przedstawione.

Chciałabym również wiedzieć, czy w mojej sytuacji możliwe jest podjęcie przez prawnika negocjacji z wypożyczalnią dotyczących pozostałej kwoty, jeżeli okaże się, że nie ma podstaw do jej dochodzenia w pełnej wysokości.

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.