Wydanie książki opartej na wspólnie stworzonym uniwersum a prawa autorskie byłej współautorki do postaci i świata
Pytanie z dnia 03 września
Piszę książkę, powieść fantasy. Jest bazowana na uniwersum stworzonym wspólnie z koleżanką, z którą się już nie przyjaźnię. Główna antagonistka jest jej pomysłem. Czy gdybym wydała taką książkę, koleżanka mogłaby mnie pozwać za naruszenie praw autorskich?
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. Samo wymyślenie ogólnej koncepcji (czy też zwerbalizowanie pomysłu na nią) nie podlega ochronie prawnoautorskiej. Zgodnie z art. 1 ust. 2¹ ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia (forma utworu), a nie same idee, pomysły czy motywy. Jeżeli wkład koleżanki ograniczał się jedynie do ustnych rozmów, podrzucenia ogólnej koncepcji antagonistki czy luźnych sugestii dotyczących świata, nie przysługują jej prawa autorskie, a samo wykorzystanie abstrakcyjnego pomysłu nie daje jej podstaw do skutecznego pozwu. 2. Ryzyko procesu staje się jednak w pełni realne, jeżeli postać lub elementy uniwersum zostały wcześniej wspólnie lub samodzielnie przez nią utrwalone w formie konkretnych tekstów, notatek, szkiców czy opowiadań. Zgodnie z orzecznictwem sądowym postać fikcyjna może stanowić samodzielny przedmiot prawa autorskiego, o ile jest wystarczająco zindywidualizowana – posiada unikalne, charakterystyczne cechy osobowości, specyficzną biografię, wygląd, zachowanie czy własne nazewnictwo. Jeśli te elementy zostały wcześniej wspólnie spisane, uniwersum może zostać uznane za utwór współautorski (art. 9 ustawy), a wydanie książki opartej na cudzych, twórczych opisach świata lub przejęcie gotowej, zindywidualizowanej postaci stanowiłoby naruszenie praw autorskich (bądź stworzenie utworu zależnego, co na mocy art. 2 ust. 2 ustawy wymaga zgody pierwotnego twórcy). W takim wypadku koleżanka mogłaby żądać zakazu publikacji, wycofania nakładu oraz zapłaty odszkodowania. 3. Aby całkowicie wyeliminować ryzyko prawne, przed publikacją lepiej jest poddać utwór modyfikacji - zmienić imię, historię, motywację oraz unikalne cechy antagonistki, a także zastąpić wymyślone przez koleżankę nazwy własne czy specyficzne zasady funkcjonowania świata Pani własnymi rozwiązaniami. Sprowadzenie wkładu byłej znajomej wyłącznie do poziomu luźnej inspiracji pozwala zakwalifikować książkę jako utwór inspirowany (art. 2 ust. 4 ustawy), do którego rozporządzania i czerpania korzyści nie jest wymagana zgoda twórcy utworu macierzystego. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


