Ustalenie alimentów na dziecko przy opiece ojca
Pytanie z dnia 22 kwietnia
Dzień dobry, jestem samotnym ojcem trzynastolatka. Dziecko ma ustalone sądownie stały pobyt przy ojcu od ok 3 roku życia. Nie zakładałem sprawy o alimenty z uwagi na nie wiem czy słuszny lęk przed tym, że jeśli sprawa będzie dotyczyła pieniędzy, matka poda w sądzie nieprawdę i dziecko będzie na stałe z matką. Zarówno ja jak i matka nie robimy problemów sobie na wzajem jeśli chodzi o dziecko – syn może odwiedza matkę jeśli chce, lub jeśli taka propozycja pada z jej strony. Nigdy nie robie z tym problemów Nie ma między nami zgrzytów i jakieś ewentualności ustalamy razem natomiast wszelkie decyzje typu szkoła, wyjazdy, są ostatecznie zatwierdzane przeze mnie. Byliśmy umówieni na to, że matka będzie łożyła na dziecko ok 300 PLN miesięcznie natomiast niestety nie łoży regularnie. Koszty utrzymania dziecka stale rosną ze względu na wiek i mam poczucie, że to najwyższy czas aby matka zaczeła łożyć na dziecko normalne regularnie kwoty ustalone przez sąd na rachunek założony specjalnie pod alimenty. Matka wychowuje inne dziecko z aktualnym parterem. Ma możliwości zarobkowe i z informacji które uzyskałem poszła do pracy.
Chce podjąć rękawice i ustalić alimenty sądownie bo mimo zarzekania się, że te niskie kwoty będą płacone to niestety są to puste słowa i syn nie otrzymuje nawet kieszonkowego ze strony matki „bo nie ma”. Syn dodatkowo jest w spektrum autyzmu (zespół aspergera) i powinien iść do szkoły z dobrym profilem specjalistycznym. Generuje to dodatkowe koszta + koszty za wizyty u specjalistów. Ja ze swojej strony nie naciskam i nawet nie dopytuje matki o te śmieszne kwoty, po prostu dostaję raz na 3 miesiące informację „Sorry, D… nie mam, w następnym miesiącu ”.
Proszę o informację czy mogę się obawiać w takiej sytuacji że sąd obróci sprawę przeciwko mnie(różne rzeczy się dzieją w sądach rodzinnych) i nie dość że stracę dziecko to będę musiał na nie łożyć mimo że całe życie poświęciłem dla dziecka. Z moich wyliczeń wynika że miesięczna kwota utrzymania dziecka to ok. 2100PLN – czy w tej sytuacji powinienem wnioskować o połowę tej kwoty?
Bernadetta Parusińska- Ulewicz Adwokat
Kancelaria Adwokacka Bernadetta Parusińska- Ulewicz
Gen. Z. Sadowskiego 8/40, 71-213 Szczecin
Dzień dobry, skoro dziecko od 10 lat jest pod Pana opieką i przez ten czas nie było żadnych zastrzeżeń, co do sprawowania władzy rodzicielskiej, to nie wiem, co musiałoby się stać, żeby teraz jego matka mogła przejąć nad nim opiekę. Na wysokość alimentów wpływ mają możliwości zarobkowe zobowiązanego (w tym przypadku matki), a nie wykazywane dochody, uzasadnione potrzeby dziecka oraz osobiste starania o wychowanie i utrzymanie dziecka. Ponadto, jeśli chciałby Pan uzyskać kwotę powiedzmy 1200 złotych na dziecko, to warto w pozwie wskazać nieco wyższą kwotę, żeby było z czego "zejść". Warto też podliczyć uzasadnione potrzeby dziecka, bo bardzo możliwe, że wielu rzeczy Pan nie uwzględnił. Z doświadczenia zawodowego wiem, że koszty utrzymania nastolatka ze spektrum są raczej sporo wyższe. Pozdrawiam adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz adwokat@kancelariaulewicz.pl tel.: 663-182-634
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


