Rozwód, wspólny kredyt hipoteczny i brak zgody męża na dalszą spłatę – jak nie stracić domu.
Pytanie z dnia 18 czerwca
Od 10 lat spłacamy z mężem kredyt hipoteczny na dom. Zostało nam 20 lat do spłaty. Mąż wyprowadził się, z własnej woli, chce rozpocząć nowe życie, będziemy się rozwodzić. Zostałam w domu z synem i zwierzakami. Zarabiam najniższą krajową. Nasza rata kredytu to około 1500 zł. Koszty życia w domu są spore, szczególnie jak się jest samemu. Możliwe że dałabym radę sama spłacać raty (pytałam o to już w banku) Mąż nie chce dłużej spłacać kredytu, nie zgadza się też na zrzeknięcie się kredytu tak żebym ja sama go spłacała, najchętniej sprzedał by dom. Dom jest tylko w części odremontowany, nieduży, stary, działka nieustawna, nie wydaje mi się żeby dało się go sprzedać za dużą kwotę, my go kupiliśmy bardzo niedrogo. Ja nie chcę sprzedawać domu bo nie mam dokąd pójść z synem (18 lat), psem i starym schorowanym kotem podwórkowym. Nie mogę ich zabrać do bloków, gdzie zresztą wynajem mieszkania byłby jeszcze droższy. Co mogę zrobić żeby nie stracić domu i nie musieć się wyprowadzać? Czy on może zmusić mnie do sprzedaży? Czy może odmówić spłacania kredytu do którego się oboje zobowiązaliśmy? I nadal być właścicielem? Czy żeby go pozbawić praw do domu muszę go spłacić? W jaki sposób? Niestety nie mam pieniędzy na to. Co robić?
Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.



