Rozmowa dyscyplinująca po poronieniu i groźba zwolnienia – prawa pracownika i możliwe działania pracodawcy.

Pytanie z dnia 05 czerwca

Chciałam być fair wobec swojego pracodawcy i w sytuacji gdy poroniłam nie wysłałam wniosku poczta ale przyszłam osobiście złożyć dokumenty i poinformować szefową o zaistniałej sytuacji. Zamiast współczucia kazała mi zaczekać, wezwała księgową i swoją zastępczynie i zaczęła mi zarzucać że nie dopełniłam swoich obowiązków, a błąd który popełniłam jest na tyle duży że grozi mi za to dyscyplinarka. Kazała mi się tłumaczyć i wyjaśniać dlaczego właśnie tak zrobiłam a nie inaczej. Kilkakrotnie podkreśliła, że zakończenie sprawy zależy od tego jaka ja podejmę decyzję. Ponieważ byłam w totalnej rozzsypce i nie spodziewałam się takiego ataku na swoją osobą nie do końca byłam w stanie się bronić i usprawiedliwiać. Wprost zapytałam co mi grozi, otrzymałam odpowiedź, że to zależy ode mnie i albo się dogadamy albo dostanę dyscyplinarkę. Nic nie dostałam na piśmie. Czy faktycznie tak wyglądają takie rozmowy dyscyplinujące? Czy szefowa mogła tak zrobić? Czy jeżeli faktycznie popełniłam taki duży błąd to czy szefowa może czekać ze zwolnieniem mnie do czasu mojego powrotu ze skróconego urlopu macierzyńskiego? Czy powinnam skontaktować się z szefową i poinformować jaka decyzje podjęłam Czy korzystać z urlopu i zająć się powrotem do zdrowia. Co dalej powinnam zrobić, jak sie przygotować.

Dzień dobry. 1. Opisane działanie pracodawcy stanowi naruszenie zasad współżycia społecznego i może być kwalifikowane nawet jako element mobbingu. Formalna rozmowa dyscyplinująca nie może mieć formy szantażu. Skoro nie otrzymała Pani żadnego dokumentu na piśmie, z punktu widzenia prawa nie wszczęto wobec Pani procedury zwolnienia. Zachowanie szefowej miało na celu wyłącznie skłonienie Pani do samodzielnego złożenia rezygnacji lub podpisania rozwiązania umowy za porozumieniem stron pod wpływem emocji, co pozbawiłoby Panią uprawnień pracowniczych i zasiłków. 2. Odnosząc się do kwestii rzekomego błędu i odłożenia zwolnienia w czasie – pracodawca ma ściśle ograniczone terminy i nie może czekać ze zwolnieniem dyscyplinarnym do końca Pani urlopu. Zgodnie z art. 52 § 2 Kodeksu pracy, rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od dnia, w którym pracodawca dowiedział się o okoliczności uzasadniającej to zwolnienie. Jeżeli szefowa już teraz posiada wiedzę o Pani rzekomym uchybieniu, termin ten nie ulega zawieszeniu na czas Pani nieobecności. Przeczekanie przez pracodawcę 8 tygodni Pani skróconego urlopu macierzyńskiego doprowadzi do bezpowrotnego przekroczenia tego terminu, co uczyni ewentualną późniejszą dyscyplinarkę bezprawną. Co więcej, w trakcie urlopu macierzyńskiego podlega Pani szczególnej ochronie przed zwolnieniem (art. 177 § 1 Kodeksu pracy), a rozwiązanie umowy w tym trybie w okresie ochronnym wymagałoby dodatkowo uprzedniej zgody zakładowej organizacji związkowej, o ile taka u pracodawcy działa. 3. W obecnej sytuacji powinna Pani raczej powstrzymać się od kontaktu z szefową i nie informować jej o swoich decyzjach. Złożona Pani propozycja jest próbą wymuszenia zrzeczenia się praw. Pani jedynym obowiązkiem było formalne dostarczenie dokumentów medycznych i wniosku o skrócony urlop macierzyński (56 dni od dnia porodu/poronienia) – obowiązek ten został spełniony. W ramach przygotowania na dalsze kroki, należy niezwłocznie spisać dla celów dowodowych szczegółową notatkę z przebiegu spotkania z dnia złożenia dokumentów, wskazując datę, godzinę, listę obecnych osób (księgowa, zastępczyni) oraz dokładne cytaty dotyczące kierowanych gróźb. Jeżeli po powrocie do pracy pracodawca wręczy Pani jakiekolwiek oświadczenie, przysługuje Pani prawo odwołania się do sądu pracy w terminie 21 dni, gdzie będzie Pani mogła wykazać wadliwość i bezprawność działań firmy. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208

Odpowiedź nr 1 z dnia 8 czerwca 2026 16:19 Zmodyfikowano dnia: 8 czerwca 2026 16:19 Obejrzało: 6 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.