Rozliczanie kosztów ogrzewania domu we współwłasności.

Pytanie z dnia 07 marca

1
Dzień dobry,
chciałbym zweryfikować poprawność rozliczania kosztów ogrzewania nieruchomości przy współwłasności.

Stan faktyczny:
Dom jednorodzinny jest współwłasnością czterech osób:
– ojciec (62,5% udziału),
– trzy córki po 12,5% (jedną z nich jest moja żona).

W domu na stałe mieszkają ojciec oraz ja z żoną (dwa gospodarstwa domowe). Pozostałe współwłaścicielki nie mieszkają w domu z własnego wyboru, miały i mają możliwość zamieszkania; jedna z nich bywała okresowo (weekendy z rodziną). Nie było między wszystkimi współwłaścicielami umowy regulującej koszty.

Koszty ogrzewania (gaz) były przez lata opłacane wyłącznie przez osoby mieszkające, po 50% na dwa gospodarstwa domowe. Współwłaścicielki nie partycypowały w kosztach.

Pytanie:
czy prawidłowe jest rozdzielenie kosztów ogrzewania na:

część techniczną (utrzymanie budynku, ogrzewanie minimalne, ochrona instalacji) – rozliczaną wg udziałów wszystkich współwłaścicieli na podstawie art. 207 k.c.,
część komfortową (wynikającą z faktycznego zamieszkiwania) – rozliczaną wyłącznie pomiędzy faktycznie korzystających z domu?
Czy w praktyce orzeczniczej sądy akceptują taki podział kosztów, gdy współwłaściciele niezamieszkujący nie byli pozbawieni możliwości korzystania z nieruchomości?

Dzień dobry. 1. Zaproponowany podział kosztów ogrzewania na część „techniczną” oraz część wynikającą z faktycznego zamieszkiwania znajduje oparcie w polskiej praktyce orzeczniczej oraz doktrynie prawa cywilnego. Choć art. 207 Kodeksu cywilnego nakłada na wszystkich współwłaścicieli obowiązek partycypowania w wydatkach i ciężarach związanych z rzeczą wspólną proporcjonalnie do ich udziałów, sądy coraz najczęściej odróżniają nakłady konieczne (utrzymanie substancji budynku) od kosztów eksploatacyjnych wynikających z indywidualnego zużycia mediów. 2. Koszty utrzymania nieruchomości wspólnej obejmują m.in. ogrzewanie budynku w stopniu niezbędnym do zapobieżenia jego degradacji (np. zamarzaniu instalacji, zawilgoceniu ścian czy rozwojowi grzyba). Taka „minimalna” temperatura służy interesowi wszystkich współwłaścicieli, ponieważ chroni wartość ich wspólnego majątku. Zgodnie z art. 207 k.c., koszty te powinny obciążać wszystkich współwłaścicieli proporcjonalnie do posiadanych przez nich udziałów (odpowiednio 12,5% oraz 62,5%), niezależnie od tego, czy faktycznie korzystają z nieruchomości. 3. Z kolei nadwyżka kosztów, która służy podniesieniu temperatury do poziomu komfortowego, powinna być traktowana jako koszt związany z wyłącznym korzystaniem z nieruchomości przez osoby tam zamieszkujące. 4. Fakt, że przez lata osoby mieszkające płaciły po 50% kosztów, a współwłaściciele niezamieszkujący nie byli pozbawieni możliwości korzystania z nieruchomości, sugeruje istnienie tzw. dorozumianej umowy o podziale nieruchomości do korzystania (quoad usum). 5. Przy sprawach o rozliczenie nakładów lub zniesienie współwłasności, biegli sądowi mogą zastosować wskazany model rozliczeń. Wydzielone zostaną koszty stałe (niezależne od liczby osób, jak np. abonamenty czy ogrzewanie podtrzymujące) i następnie podzielone zostaną według udziałów, natomiast koszty zmienne (faktyczne zużycie wody, gazu, prądu) przypisane zostaną osobom faktycznie zamieszkującym. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208

Odpowiedź nr 1 z dnia 9 marca 2026 12:16 Zmodyfikowano dnia: 9 marca 2026 12:16 Obejrzało: 15 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.