Rozliczanie kosztów ogrzewania domu we współwłasności.
Pytanie z dnia 07 marca
1
Dzień dobry,
chciałbym zweryfikować poprawność rozliczania kosztów ogrzewania nieruchomości przy współwłasności.
Stan faktyczny:
Dom jednorodzinny jest współwłasnością czterech osób:
– ojciec (62,5% udziału),
– trzy córki po 12,5% (jedną z nich jest moja żona).
W domu na stałe mieszkają ojciec oraz ja z żoną (dwa gospodarstwa domowe). Pozostałe współwłaścicielki nie mieszkają w domu z własnego wyboru, miały i mają możliwość zamieszkania; jedna z nich bywała okresowo (weekendy z rodziną). Nie było między wszystkimi współwłaścicielami umowy regulującej koszty.
Koszty ogrzewania (gaz) były przez lata opłacane wyłącznie przez osoby mieszkające, po 50% na dwa gospodarstwa domowe. Współwłaścicielki nie partycypowały w kosztach.
Pytanie:
czy prawidłowe jest rozdzielenie kosztów ogrzewania na:
część techniczną (utrzymanie budynku, ogrzewanie minimalne, ochrona instalacji) – rozliczaną wg udziałów wszystkich współwłaścicieli na podstawie art. 207 k.c.,
część komfortową (wynikającą z faktycznego zamieszkiwania) – rozliczaną wyłącznie pomiędzy faktycznie korzystających z domu?
Czy w praktyce orzeczniczej sądy akceptują taki podział kosztów, gdy współwłaściciele niezamieszkujący nie byli pozbawieni możliwości korzystania z nieruchomości?
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. Zaproponowany podział kosztów ogrzewania na część „techniczną” oraz część wynikającą z faktycznego zamieszkiwania znajduje oparcie w polskiej praktyce orzeczniczej oraz doktrynie prawa cywilnego. Choć art. 207 Kodeksu cywilnego nakłada na wszystkich współwłaścicieli obowiązek partycypowania w wydatkach i ciężarach związanych z rzeczą wspólną proporcjonalnie do ich udziałów, sądy coraz najczęściej odróżniają nakłady konieczne (utrzymanie substancji budynku) od kosztów eksploatacyjnych wynikających z indywidualnego zużycia mediów. 2. Koszty utrzymania nieruchomości wspólnej obejmują m.in. ogrzewanie budynku w stopniu niezbędnym do zapobieżenia jego degradacji (np. zamarzaniu instalacji, zawilgoceniu ścian czy rozwojowi grzyba). Taka „minimalna” temperatura służy interesowi wszystkich współwłaścicieli, ponieważ chroni wartość ich wspólnego majątku. Zgodnie z art. 207 k.c., koszty te powinny obciążać wszystkich współwłaścicieli proporcjonalnie do posiadanych przez nich udziałów (odpowiednio 12,5% oraz 62,5%), niezależnie od tego, czy faktycznie korzystają z nieruchomości. 3. Z kolei nadwyżka kosztów, która służy podniesieniu temperatury do poziomu komfortowego, powinna być traktowana jako koszt związany z wyłącznym korzystaniem z nieruchomości przez osoby tam zamieszkujące. 4. Fakt, że przez lata osoby mieszkające płaciły po 50% kosztów, a współwłaściciele niezamieszkujący nie byli pozbawieni możliwości korzystania z nieruchomości, sugeruje istnienie tzw. dorozumianej umowy o podziale nieruchomości do korzystania (quoad usum). 5. Przy sprawach o rozliczenie nakładów lub zniesienie współwłasności, biegli sądowi mogą zastosować wskazany model rozliczeń. Wydzielone zostaną koszty stałe (niezależne od liczby osób, jak np. abonamenty czy ogrzewanie podtrzymujące) i następnie podzielone zostaną według udziałów, natomiast koszty zmienne (faktyczne zużycie wody, gazu, prądu) przypisane zostaną osobom faktycznie zamieszkującym. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.



