Porada w sprawie upadłości konsumenckiej.

Pytanie z dnia 19 kwietnia

Dobry wieczór, moja upadłość właśnie dobiega końca, sprawa wygląda w ten sposób, że syndyk zbył samochód wart dosłownie 2 tysiące i rozstrzygnął przetarg na mieszkanie. Problem polega na tym,że syndyk naciska, aby opuścić mieszkanie, bo inaczej nie będzie mógł go sprzedać. Moja sytuacja natomiast wygląda tak że nie bardzo mam gdzie i nie bardzo mam gotówkę, aby wynająć mieszkanie. Złożyłem wniosek o wydzielenie kwoty na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, nie dostałem na piśmie żadnej odpowiedzi z sądu, syndyka tłumaczy mi to w ten sposób, że muszę pierw opuścić lokal, bo w tej chwili nie ma z czego wypłacić mi tej sumy, jeśli tego nie zrobię umorzy postępowanie. Słyszałem kiedyś o praktykach syndyków gdzie nakazują opuścić mieszkanie, potem okazuję się że jeśli sam zaspokoileś swoje potrzeby mieszkaniowe, to już żadnych pieniędzy nie dostaniesz. Co należy zrobić w tej sytuacji? Czekać na jakąkolwiek odpowiedź z sądu apropo wniosku o wydzielenie kwoty? Wyprowadzić się nie wiadomo gdzie i czekać na pieniądze? Czy najpierw powinniem dostać pieniądze na wynajem, a później się wyprowadzić? Z Góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.