Odebranie dziecka i umieszczenie w pieczy zastępczej. Możliwe nieprawidłowości w zabezpieczeniu i co można zrobić.

Pytanie z dnia 26 maja

Witam , pisze ponieważ już nie wiem do kogo mam się zwrócić i prosić o pomoc , nikt nie chce nam pomóc a jedyną pomocą jaką dostaliśmy to odebrali nam dziecko.
W przeciągu niecałego miesiąca co zaczęła się sprawa sąd postanowił zabezpieczyć naszego syna w rodzinnym domu dziecka na czas postępowania.
Tak na prawdę na podstawie jednogo zgłoszenia anonimowego do opieki społecznej i jednych zeznań przez Pania kurator z naszym sąsiadem co nie były prawda , ponieważ sąsiad stwierdził że było kilka interwencji policji do nas a na komisariacie oczywiście nie było żadnej interwencji czego pani Kurator nie sprawdziła . Następna sprawa jest to że Pani Kurator przyjechała do nas na wywiad środowiskowy gdzie dzień wcześniej byliśmy na pogrzebie i mieliśmy żałobę (zmarła moja babcia)
Na podstawie tej jednej wizyty za tydzień pojawili się ludzie aby zabezpieczyć dziecko na co nie wyraziłam zgody , następnie minął tydzień był to (08.05.26) i już pojawiła się po zabezpieczenie dziecka kuratorka a do tego napisała jeszcze do sądu (07.05.26)dzień wcześniej pismo o przeszukanie pomieszczeń. Moje dziecko ma dopiero dwa latka i tyle co się obudził tego dnia nie wiedział co się dzieje i go zabrali od nas gdzie jest bardzo do nas przywiązany i wiedzialam jak on to przeżyje . 13.05.26 czyli cztery dni po zabraniu małego mieliśmy z nim spotkanie ale to co zobaczylismy nie mogliśmy w to uwierzyć co się dzieje z dzieckiem . Dziecko było osowiałe, zawieszało się , nie cieszyło się na nic a do tego nawet nas nie poznał a minęło tylko cztery dni . Natan normalnie jak był przy nas i jak któres z nas wyszło chociaż na parę godzin i wróciło dziecko biegło , cieszyło , przytulał a tutaj nic z tych rzeczy nie było a wręcz przeciwnie jakby nas nie znał, nie wiem co teraz robić a widzę jak szybko tracę dziecko które tak bardzo kocham i które chce jak najszybciej odzyskać . Mam nadzieję że zainteresuje Państwa nasza sprawa ponieważ nie mama już do kogo się zwrócić i pomóc a to co dzieje się z dzieckiem tak w którym czasie jest na prawdę przerażające i obawiam się o jego życie i zdrowie . Proszę o jak najszybsza odpowiedz nawet jeśli była by negatywna to tylko żebym wiedziała żeby nie czekać na odpowiedź . Pozdrawiam

Dzień dobry, powinniście Państwo jak najszybciej skorzystać z pomocy miejscowego adwokata, zajmującego się sprawami rodzinnymi. Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia dlaczego jeszcze Państwo tego nie zrobiliście, ale jeśli zależy Wam na dobru dziecka, to skorzystanie z profesjonalnej pomocy powinno być priorytetowe. Pozdrawiam adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz adwokat@kancelariaulewicz.pl tel.: 663-182-634

Odpowiedź nr 1 z dnia 26 maja 2026 14:01 Zmodyfikowano dnia: 26 maja 2026 14:01 Obejrzało: 13 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Dzień dobry Pani, W miarę możliwości proszę o rozmowę telefoniczną w opisywanej sprawie. Jestem gotowa podjąć się reprezentacji. Z wyrazami szacunku, pozostając w kontakcie, adwokat Agnieszka Kwapień tel.: 728 382 525

Odpowiedź nr 2 z dnia 27 maja 2026 07:54 Zmodyfikowano dnia: 27 maja 2026 07:54 Obejrzało: 3 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.