Pytanie z dnia 16 października

Dzień dobry,
w sierpniu z żoną lecieliśmy linią TAP z Warszawy na Maderę przez Lizbonę. Nasze rejestrowane walizki nie dotarły na czas. Przybyły po 75 godzinach (ok. połowa urlopu). Zgłaszaliśmy sprawę, dzwoniliśmy, jeździliśmy na lotnisko wyjaśniać sytuację i prosić o podjęcie działań ze względu na leki na astmę mojej żony, które były w 1 walizce. Jedynie co byli w stanie powiedzieć, to że ich ostatni status pokazuje, że są w Lizbonie (i były tam przez cały ten okres, mimo kilku lotów dziennie tej linii na trasie Lizbona-Madera). Oprócz tego kupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy, zmarnowaliśmy na to łącznie ok. 2 dni z naszego 6 dniowego urlopu. Kontakt z tą linią to tragedia, po wysłaniu maili do listy pracowników znalezionej w Internecie, odpisali, że proponują 108€, co jest dla nas nie do przyjęcia. Dodam, że zniszczona została także druga walizka. Chętnie opiszę sprawę bardziej szczegółowo, jeżeli są Państwo zainteresowani podjęciem się tematu. Pozdrawiam
Bartłomiej

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.