Pytanie z dnia 21 listopada

Dzień dobry.

Przez 7 miesięcy pracowałem w Niemczech, w niemieckiej firmie, zatrudniony na umowę o pracę (fotowoltaika).
Zostałem zwolniony przez pracodawcę w trybie natychmiastowym, bez okresu wypowiedzenia. Pracodawca oskarżył mnie o kradzież kilka metrów kabli uziemiajacych. Jednego dnia wszedł do mieszkania, które wynajmował dla nas, pracowników i grzebał w naszych rzeczach. Znalazł u mnie dwa opakowania zapakowanych kabli ze sklepu, które zakupiłem wcześniej na własne potrzeby (w Niemczech są tańsze niż w Polsce). Nie poprosił mnie od razu o wyjaśnienie sytuacji tylko po upływie 3 tygodni wezwał na rozmowę i chciał dowód zakupu, którego już nie posiadałem. Gdyby zapytał o to wcześniej koedy jeszcze byłem w pracy, przed zjazdem do Polski, nie było problemu i z pewnością bym mu pokazał taki paragon, po powrocie do domu, wyrzuciłem go, ponieważ nie miałem potrzeby zachowania takiego dokumentu.
Nie wykorzystałem żadnego dnia urlopu, pracodawca twierdzi ze należało mi się 30 dni urlopu zgodnie z czasem jaki pracowałem w jego firmie, ale nie mam już do niego prawa. W związku z tym, ze stosunek pracy został rozwiązany, prosiłem o wypłacenie ekwiwalentu za urlop, który według niemieckiego prawa pracy powinien zostać mi wypłacony natychmiast po rozwiązaniu umowy. Wielokrotnie prosiłem byłego pracodawcę o wypłatę, wystosowałem do niego pismo określając termin w jakim zadam wypłaty, jednak bezskutecznie od 3 tygodni. Nie wiem co powinienem zrobić w tej sytuacji. Proszę o poradę.

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.