Czy padaczka może być podstawą odebrania matce praw rodzicielskich.
Pytanie z dnia 30 września
Jak wygląda sytuacja, gdy dojdzie do momentu, że rodzina chciałaby odebrać mi dzieci? Choruje na epilepsję wiele lat. Jestem pod ścisłą kontrolą neurologa.Niedługo zostane matką.Jednak rodzina, matka, kuzynostwo zawsze byli przeciwko mnie, dyskryminowali i byli przeciwko temu, bym ja mogła choć chwilę zaopiekować się dzieckiem. Są wtedy zdenerwowani. Uważają, że przez tą chorobę ja się do tego nie nadaje. Kilka razy dowiedziałam się np. od braci jak rodzina mówiła, że mogłabym wyrządzić dziecku nawet krzywdę podczas ataku. Mam obawy, że rodzina po moim porodzie, mogą zrobić wszystko by odebrano mi prawa rodzicielskie. Co zrobić w takiej sytuacji? Jak wtedy walczyć o to by nie zabrano mi dziecka? Żyje w ciągłym stresie, ze względu na podejście rodziny do mojej choroby i zostania matka. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Bernadetta Parusińska- Ulewicz Adwokat
Kancelaria Adwokacka Bernadetta Parusińska- Ulewicz
Gen. Z. Sadowskiego 8/40, 71-213 Szczecin
Dzień dobry, sama epilepsja nie stanowi podstawy do pozbawienia władzy rodzicielskiej. Ważne jest czy się Pani leczy i czy stan Pani zdrowia nie zagraża dziecku. Pozdrawiam adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz adwokat@kancelariaulewicz.pl tel.: 663-182-634
Podziękowałeś prawnikowi
Dzień dobry, sama choroba, zwłaszcza kontrolowana, nie jest podstawą do odebrania dziecka. Sąd ocenia rzeczywistą zdolność rodzica do sprawowania opieki i dobro dziecka. Należy gromadzić pełną dokumentację medyczną potwierdzającą stabilny stan i kontrolę neurologiczną. Ważne jest także wykazanie, że ma Pani plan na zapewnienie bezpieczeństwa dziecku podczas ewentualnego ataku (np. wsparcie innej osoby). Dobrze by było gromadzić również dowody potwierdzające regularne wizyty u lekarzy i wykupienie przepisanych leków. R. pr. Elżbieta Walczak
Podziękowałeś prawnikowi
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. Rodzina nie posiada uprawnień do samowolnego odebrania Pani dziecka. O jakiejkolwiek ingerencji we władzę rodzicielską może zadecydować wyłącznie sąd opiekuńczy. Przesłankami pozbawienia władzy rodzicielskiej (art. 111 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) są: trwała przeszkoda w jej wykonywaniu, nadużywanie władzy lub rażące zaniedbywanie obowiązków wobec dziecka. Sama choroba przewlekła – w tym epilepsja – pod żadnym pozorem nie stanowi podstawy do pozbawienia praw rodzicielskich, zwłaszcza gdy pacjentka stosuje się do zaleceń medycznych, regularnie przyjmuje leki i pozostaje pod stałą opieką lekarza specjalisty. 2. Działania nieprzychylnej rodziny mogą ograniczyć się jedynie do zawiadomienia sądu opiekuńczego lub ośrodka pomocy społecznej (MOPS/GOPS) z wnioskiem o tzw. wgląd w sytuację opiekuńczą dziecka. Sąd bada wówczas, czy dobro dziecka jest faktycznie zagrożone (art. 109 K.r.o.). Należy podkreślić, że odebranie dziecka matce i umieszczenie go w pieczy zastępczej stanowi w polskim prawie ostateczność (zasada ultima ratio), dopuszczalną jedynie w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka. W razie ewentualnych wątpliwości sądy stosują w pierwszej kolejności środki wspierające matkę (np. przydzielenie asystenta rodziny lub dozór kuratora sądowego), a nie izolację dziecka. 3. W celu zabezpieczenia swoich praw i uprzedzenia bezpodstawnych zarzutów rodziny, powinna Pani podjąć konkretne kroki dowodowe, np. poprzez uzyskanie od prowadzącego neurologa szczegółowego zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego, że choroba jest kontrolowana farmakologicznie, leczenie przebiega prawidłowo oraz że stan zdrowia pozwala na sprawowanie bieżącej, osobistej opieki nad noworodkiem. W razie wizyty pracownika socjalnego lub kuratora sądowego przeprowadzającego wywiad środowiskowy należy okazać to zaświadczenie, przygotowane i zabezpieczone warunki mieszkaniowe (wyprawka, łóżeczko) oraz spokojnie wskazać, że twierdzenia krewnych wynikają z uprzedzeń i wieloletniego konfliktu rodzinnego, a nie ze stanu faktycznego. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208.
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.
