Zwrot pieniędzy za wpłaty na mieszkanie na podstawie ustnych obietnic oraz możliwość dochodzenia odszkodowania za przemoc rodzinną.
Pytanie z dnia 12 maja
Dzień dobry, od 5 lat wpłacam ojcu pieniadzę na mieszkanie/na raty spłaty mieszkania, w którym mieszkam od początku. Wszystkie wpłaty są udokumentowane przelewami. Moi rodzice obiecali mi, że mnie dopiszą do aktu notarialnego, a po spłacie im 250 000 przepiszą na mnie mieszkanie. Mimo upływu lat tego nie robią, a wręcz wymuszają na mnie posłuszność szantażując mnie mieszkaniem. Przez cały okres mojego dzieciństwa byłam przez nich bita, poniżana i doznałam uszczerbku na zdrowiu psychicznym, przez co od 10 lat walczę z depresją i wydałam kilkadziesiąt tysięcy na psychoterapię. Chciałabym by oddali mi wszystkie pieniądze jakie wpłaciłam im na mieszkanie by móc się od nich uwolnić. Niestety to była tylko słowna obietnica z ich strony. Proszę o poradę co mogę z tym zrobić i czy mimo, że nie mieszkam z nimi od 10 lat to czy mogę też walczyć o odszkodowanie za to co mi zrobili? Chodziłam 6 lat na terapię, moja terapeutka zna całą historię.
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. Choć ustna obietnica przeniesienia własności nieruchomości nie jest wiążąca, jeśli chodzi o możliwość przejęcia od rodziców mieszkania (prawo wymaga w tym zakresie formy aktu notarialnego), to dokonane przez Panią wpłaty można odzyskać na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu. Skoro zamierzony cel tych wpłat – czyli przepisanie mieszkania – nie został i prawdopodobnie nie zostanie zrealizowany, rodzice mają obowiązek zwrócić Pani całą sumę. Dokumentacja przelewów będzie tutaj stanowić najważniejszy dowód w ewentualnym procesie o zapłatę. 2. Jeśli chodzi o zadośćuczynienie za doznane w dzieciństwie krzywdy, sprawa jest bardziej złożona ze względu na terminy przedawnienia. Standardowo roszczenia o naprawienie szkody przedawniają się z upływem trzech lat, jednak w przypadku szkód wynikających z przestępstwa (np. fizycznego i psychicznego znęcania się), termin ten wynosi aż 20 lat od dnia popełnienia czynu. Fakt, że od 10 lat nie mieszka Pani z rodzicami, nie zamyka drogi do sądu, o ile nie upłynął wspomniany termin 20-letni. Pani dokumentacja medyczna oraz zeznania psychoterapeutki mogłyby stanowić dowody na potwierdzenie doznanego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Należy się natomiast liczyć z tym, że ze względu na upływ czasu od zdarzeń sprawa może być bardzo trudna do wygrania. 3. Sugeruję w pierwszej kolejności przygotowanie oficjalnego przedsądowego wezwania do zapłaty, co może skłonić Pani rodziców do ugodowego załatwienia sprawy bez konieczności angażowania sądu. Jeżeli wezwanie nie przyniesie skutku, to należało będzie wnieść do sądu pozew o zapłatę. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


