Zniesienie współwłasności domu przy wspólnym kredycie hipotecznym. Zabezpieczenie byłego małżonka (art. 777 k.p.c.).
Pytanie z dnia 18 lutego
Mam z mężem wspólny kredyt na wspólny dom. Rozwodzimy się i chciałabym, żebyśmy znieśli współwłasność domu, tak by całość była moja. Niestety nie posiadam zdolności kredytowej (bank nie liczy alimentów ani 800+) i nie jestem w stanie przepisać umowy kredytowej tylko na siebie. W takiej sytuacji mąż pozostałby współkredytobiorcą, a nie miał praw do nieruchomości. Chciałabym w akcie notarialnym zapisać jakąś formę zabezpieczenia, żeby nie musiał godzić się na aż takie duże ryzyko. Np. oświadczenie, że to ja będę opłacała raty kredytu, a jeżeli kiedykolwiek dojdzie do sytuacji, że nie będę mogła spłacić raty i bank zgłosi się do niego po pieniądze, wtedy poddam się egzekucji z art. 777 k.p.c. do wysokości środków poniesionych przez męża na spłatę kredytu. Dodatkowo mogłabym zgodzić się na wpisanie zakazu sprzedaży bez jego zgody np. Co Państwo uważają na temat takiego rodzaju zabezpieczenia? Wiem, że formalnie on dalej jest dłużnikiem wobec banku, natomiast to rozwiązanie pozwoliłoby mu odzyskać ode mnie pieniądze. To jest oczywiście czysto hipotetyczna sytuacja, natomiast stanowi pewnego rodzaju zmniejszenie ryzyka.
Rozumiem, że zależy Pani na przejęciu domu na wyłączną własność, ale bez możliwości przejęcia kredytu, a jednocześnie chce Pani zaproponować mężowi realne zabezpieczenie, skoro wobec banku nadal pozostanie współkredytobiorcą. To rzeczywiście sytuacja wymagająca bardzo ostrożnego ułożenia zapisów. Co do zasady ma Pani rację – nawet jeśli w akcie notarialnym zniesiecie współwłasność i dom stanie się wyłącznie Pani własnością, wobec banku nadal oboje pozostaniecie solidarnie odpowiedzialni za cały kredyt. Bank może dochodzić całości raty od któregokolwiek z Was, niezależnie od ustaleń między Wami. Umowa między małżonkami nie wiąże banku, ale może regulować wzajemne rozliczenia. Rozwiązanie, które Pani proponuje, czyli zobowiązanie się do samodzielnej spłaty kredytu oraz poddanie się egzekucji w trybie art. 777 k.p.c. do wysokości kwot faktycznie zapłaconych przez męża, jest konstrukcyjnie możliwe i w praktyce bywa stosowane. Daje ono mężowi realne narzędzie dochodzenia zwrotu środków bez konieczności prowadzenia procesu. Warto jednak pamiętać, że nie eliminuje to jego ryzyka wobec banku – w razie Pani niewypłacalności to on będzie musiał spłacić ratę „na bieżąco”, a dopiero później dochodzić zwrotu od Pani. Dodatkowo można rozważyć zabezpieczenie w postaci ustanowienia na nieruchomości hipoteki umownej na jego rzecz do określonej kwoty – to często jest silniejsze zabezpieczenie niż sam art. 777. Jeżeli chodzi o zakaz sprzedaży bez jego zgody – można wprowadzić odpowiednie postanowienia umowne, a nawet rozważyć wpis roszczenia do księgi wieczystej, ale skuteczność takiego rozwiązania wymaga precyzyjnego sformułowania i oceny notariusza. Kluczowe będzie także ustalenie, czy bank w ogóle wyrazi zgodę na zniesienie współwłasności bez zmiany umowy kredytowej – wiele banków wymaga swojej zgody na takie czynności. W tej sprawie ogromne znaczenie ma treść umowy kredytowej, saldo zadłużenia, wartość nieruchomości oraz to, czy w grę wchodzi spłata męża z tytułu zniesienia współwłasności. Warto też przeanalizować alternatywy, np. czasowe utrzymanie współwłasności albo sprzedaż nieruchomości i podział środków. Jeżeli zdecyduje się Pani / Pan na dalsze działania, proszę o kontakt – po zapoznaniu się z dokumentami będę mógł wskazać najbardziej sensowną ścieżkę postępowania.
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


