Zgłoszenie do inspekcji pracy.

Pytanie z dnia 23 sierpnia 2021

Witam.
Na wstępie chciałbym opisać sytuacje która
Jest powodem mojego pisma.

Pracowałem w firmie gdzie bylem kierowca wywrotki oraz operatorem koparki. Ostatnie cztery miesiące byly problemy z otrzymaniem wyplat. Czesto byl problem z paliwem aby pracowac na sprzecienotorycznie zdarzalo sie ze pracowalismy na oparach, a do tego stale napieta sytuacja z nierentownoscia firmy i ciagłe zgrzyty z szefową ktora ma ciągłe pretensje o byle co.
W miesiącu czerwcu , kiedy pracowalem na koparce , podczas zaladunku auta, z naczepy typu erocar wypadl korzen i wpadl do kabiny, wybijajac szybe w koparce i raniac mi nogi. Zglosilem szefostwu wypadek w pracy , ale nikt sie tym nie zainteresował . Szefowa powiedziala mi przez telefon ze nie ma czasu bo jedzie na jakis pogrzeb i odesłała do szefa. Szef kiedy dzwonilem do niego powiedzial mi " w koparce jest apteczka , ratuj sie sam" .
A przy wypłacie obciazono mnie za naprawe szyby i zabrano z wyplaty 800zl.
Dwa tygodnie pozniej, kiedy zlecono mi wykop na wymiane gruntu. Okazalo sie ze teren na którym kopalem , jest mocno nawodniony i podczas wybierania piasku na glebokosci 1.5 metra ponizej poziomu gruntu, koparka osiadla w piasku ktory nasìąknął woda. Nie moglem wyjechac nią, powiadomilem szefostwo . Kazano mi kontaktpwac sie z innym pracownikiem rownierz operatorem, ktory mialmi pomoc wyjechac koparka. W mojej opini wystarczylo podjechac druga koparka i za pomoca liny pomóc mi wyjechac. Ale drugi operator probowal sam wyjechac moja koparka w efekcie czego zatopil ja bardziej. Kiedy okazaslo się ze nie dal rady sprowadzono jeszcze innego operatora z zewnetrznej firmy ktory doprowadził do tego ze koparka tak zatonęła ze jej wyciagniecie bylo niemal niemozliwe nawet przy uzycie drugiej koparki o podobnej masie i mocy , ktora w rezultacie sprowadzono. Nie wsiadłem juz tego dnia do maszyny. Tamci dwaj operatorzy probowali ja wyciągnąć. Co udalo sie po kilkunastu godzinach. Po kilku dniach moja szefowa poinformowała mnie przy wyplacie ze obciaza mnie za to finansowo.
Czyli obciazono mnie za czas w jakim tych dwoch operatorów bylo w pracy, przy wyciaganiu koparki z wykopu, tj od 15 do 23godz. Obciazano mnie za transport drugiej koparki, oraz za pracę tej drugiej koparki,od godz 15 do 23godz. ,choc defakto ta koparka przyjechala dopiero o 19 godzinie. Obciazono mnie za czas pracy kierowcy ktory przywiózł koparke laweta, a nastepnie ja odwiozł. Tj. Od17 godziny do 3godziny w nocy.
Natomiast mi nie policzono, ani nie zaplacono , za to ze bylem w pracy i bralem udzial przy wyciagNiu maszyny.od 15 do 23godz.
W sumie zabrano mi z wyplaty 2, 350 zł.
Po tym zdarzeniu jeździłem juz tylko wywrotką. W dniu 15 lipca w aucie wysiadły hamulce, kiedy zglosilem szefowej awarie, usłyszałem" to nie mozna tak jeździć". Kiedy odparlem ze w rzadnym wypadku absolutnie nie. Powiedziala ze zorganizuje mechanika, a narazie mam jeździć . Przez trzy dni zglaszalem ze jest problem z hamulcami w koncu napisalem wiadomosc ze jak dojdzie do wypatku to kto bierze odpowiedzialności za wypadek. Ostatecznie informujac ze nie bede jeździł niesprawnym autem. Dopiero zorganizowano mechanika i auto poszlo na warsztat.
Na nastepny dzien polecono mi przyjsc do pracy by pomoc operatorowi przy wyburzaniu muru przybudynkuna terenie jednostki. Zgodzilem sie , bo miala to byc lekka praca fizyczna .Zatrudniajac sie w tej firmie zglaszalem szefowej ze nie pracuje fizycznie bo mam chory kręgosłup, i kilka razy przez okres pracy w firmie wspominalem o tym. Wiec szefostwo mialo o tym wiedze.
Tego dniatj 20 lipca od samego rana pracowalem fizycznie czego rezultatem było moje pozniejsze chorobowe. poniewaz moj kręgosłup wysiadł i następnego dnia nie mogłem wstac z łóżka . Ale nim do tego doszlo , szefowa przyjechala do nas na plac rozbiórki, gdzie pracowalismy i naskoczyla na mnie ze usiadlem na chwile. Krzyczac na mnie ze nie placi mi za siedzenie ,ze mialem wziąść łopatę i isc okopywac słupy ktore operator mial wyrywac . A operatorowi nakazała jak to powiedział" ze , ma Mnie ganiac, a nie pozwalac siedzieć"
Kiedy poszedlem na drugi dzien na zwolnienie zadzwonila do mnie twierdzac ze moje zwolnienie jest lewe, a ja symuluje,i naciagam jej firme oraz zus na pieniadze.
W tej sytuacji, majac dosc takiego traktowania i bycia ciągle okradanym w moim mniemaniu z pieniedzy zlozylem wypowiedzenie z pracy w trybie natychmiastowym z winy pracodawcy. Zazucajac mu szereg uchybien . Jak np. Nieregularnosc w wypłacaniu wynagrodzenia ,brak warunków socjalnych , brak zapewnienia bezpieczeństwa w pracy, nakłanie do pracy na niesprawnym sprzecie i niewyplacanie mi calego wynagrodzenia.

Moje pytanie, czy w tej sytuacji powinienem zglosic to wszystko do inspekcji pracy ,
czy tez isc odrazu do sądu pracy.
Czy możecie mi pomóc w sformułowaniu odpowiedniego pozwu do sadu lub pokierowac jak to zrobic .
I co moge zrobic w sprawie obciazenia za takie rzeczy jak wypadek w ktorym stłukla sie szyba w koparce.
Czy to ja powinienem placic za czas pracy operatorow ktorzy wyciagali koparke.
Czy to nie jest tak ze firma powinna miec ubezpieczony sprzet na wypadek takich zdarzen jak pęknięta szyba podczas pracy, jak by nie bylo , to byl wypadek.
Czy to normalne ze mi za moja prace w dniu kiedy koparka zatopila sie , nie zaplacona a ja musialem zaplacic za czas pracy osob bioracych udzial tak jak ja w wyciaganiu maszyny.
Przepraszam ze tak chaotycznie. Ale mam m nadzieje ze bedzie to wmiare przejrzyste i zrozumiałe. Prosze o szybką odpowiedź za co z gory dziękuję. Jesli potrzeba to posiadam dokumentację fotograficzną z wypadku gdzie zostala wybita szyba w koparce, z zatopienia koparki, na etapie gdzie mi ugrzazła koparka oraz jak zatopili ja dwaj operatorzy którzy mieli ja wyciagnąc, w razie potrzeby dosle. Mam tez SMS y oraz rozmowy z szefowa z watssapa.
Pozdrawiam Piotr

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.