Zaświadczenie o możliwości nienoszenia maski w czasie koronawirusa.

Pytanie z dnia 05 czerwca

Mam zaświadczenie o zwolnieniu z noszenia maski. Poszłam do placówki medycznej na badanie gastroskopii z uśpieniem. W recepcji nie chciano mnie wpuścić mimo zaświadczenia, dopiero gdy zadzwoniłam na policję to zdecydowali porozmawiać z lekarzem. Lekarz zgodził się warunkowo ( miałam czekać przed budynkiem na badanie) było 27 stopni. Nie zgodziłam się, obok mnie przechodziły osoby z odsłoniętym nosem którym uwagi nie zwrócono. Pielęgniarka każdemu mierzyła temperaturę, ale mnie nie sprawdzono. Weszłam wprowadzona jak odmieniec na założenie wenflonu. Po chwili przyszedł anestezjolog który widział moje zaświadczenie, a mimo to zaczął mnie obrażać "Aaaaaa to pani zagraża życiu innym" Skomentowałam że może zadzwonię po policję która wyjaśni jak się ludzi powinno traktować. Badanie wykonano, chciałabym wyciągnąć konsekwencje prawne. Myślałam o dyskryminacji ze względu na stan zdrowia. Dodam, że zaświadczenie dostałam po tym, jak do szpitala trafiłam a tam byłam w trybie pilnym diagnozowana w kierunku zatoru płucnego. Oczywiście w recepcji informowałam pielęgniarki o tym, i że nikt nie weźmie odpowiedzialności za moje zdrowie. Uważam że placówka dopuściła się również naruszenia wytycznych sanitarnych. Musiałam zostawić kopie zaświadczenia w przychodni, ponieważ tłumaczono mi że muszę mieć podkładkę jeśli ktoś zachowuje.

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.