Żądanie zwrotu samochodu lub pokrycia kosztów naprawy silnika po sprzedaży używanego auta osobie prywatnej
Pytanie z dnia 03 września
4 dni temu sprzedałam pewnemu Panu mój samochód Opel Astra z 2004 roku za 5500 zł. Jest to samochód z gazem. Pan od wczoraj do mnie wydzwania i pisze SMSy, że chce oddać samochód lub abym pokryła koszty naprawy zaworów silnika. Twierdzi, że żona jechała i nagle auto zaczęło przerywać, Pan jest mechanikiem i kamerą wszedł do silnika - okazało się właśnie, że zawory silnika się popsuły. Wyliczył koszty na 2060 zł i że zrobi to sam jak dam pieniądze chociaż za części, do tego wysłał mi nagrania z kamery. Ja o tym nie wiedziałam, do końca jeździłam tym samochodem i nic się z nim nie działo takiego.
Czy ten Pan może ode mnie żądać za to pieniądze lub zwrotu samochodu?
Czy jest to brane pod uwagę jako wada ukryta, skoro o tym nie wiedziałam i nie stało się to przy mnie?
Przecież też teraz nie chcę z powrotem zepsutego auta, jeśli sprzedałam sprawne, nie wiem co ten Pan robił przez te kilka dni, a poza tym informacje o sprzedaży auta zgłosiłam już w starostwie i ubezpieczalni. Auto ma swoje lata, ma dużo przebiegu i gaz, przy którym kupujący może być nastawiony, że mogą pojawić się jakieś koszty z tym związane, ponieważ przy gazie silnik pracuje w wyższej temperaturze, a poza tym właśnie Pan jest mechanikiem, więc myślę, że tym bardziej powinien mieć wiedzę na ten temat.
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. Kupujący wydaje się nie mieć w opisanym stanie faktycznym podstaw do żądania zwrotu pieniędzy ani odstąpienia od umowy i zwrotu pojazdu. Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady (art. 556 i nast. Kodeksu cywilnego) nie obejmuje naturalnego zużycia eksploatacyjnego rzeczy używanej. W przypadku 22-letniego samochodu z instalacją LPG, nabytego za kwotę 5 500 zł, awaria podzespołów silnika stanowi raczej typowe następstwo wieku, przebiegu oraz eksploatacji, a nie wadę fizyczną w rozumieniu art. 556¹ k.c. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego kupujący pojazd wieloletni musi liczyć się z koniecznością bieżących napraw mechanicznych i nie może oczekiwać właściwości rzeczy nowej. 2. W transakcji między osobami prywatnymi to na kupującym spoczywa ciężar udowodnienia (art. 6 k.c.), że wada tkwiła w pojeździe w chwili jego wydania (art. 559 k.c.), a nie powstała na skutek dalszej jazdy czy stylu prowadzenia. Dodatkowo kupujący jest mechanikiem, a więc profesjonalistą posiadającym wiedzę techniczną, który przed zakupem miał możliwość zweryfikowania stanu technicznego silnika. Przepisy o rękojmi nie dają ponadto kupującemu uprawnienia do samowolnego wyceniania naprawy i żądania zapłaty za części przy deklaracji wykonania prac we własnym zakresie. 3. W tej sytuacji może Pani odmówić wypłaty żądanych środków. Kupującemu należy przekazać zwięzłą informację (SMS-em lub pisemnie), że odrzuca Pani jego roszczenia jako bezzasadne, ponieważ pojazd w chwili wydania był w pełni sprawny, a zgłaszana usterka to naturalne zużycie eksploatacyjne wynikające z wieku auta i zasilania gazem, o czym kupujący wiedział w chwili zakupu. Prawidłowo dopełniła Pani również obowiązku zgłoszenia zbycia w starostwie i ubezpieczalni. Aby cokolwiek wyegzekwować, kupujący musiałby wytoczyć proces cywilny i powołać biegłego sądowego, co przy tej wartości sporu oraz wieku pojazdu czyni jego roszczenie nieopłacalnym procesowo. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


