Żądanie zwrotu samochodu lub pokrycia kosztów naprawy silnika po sprzedaży używanego auta osobie prywatnej

Pytanie z dnia 03 września

4 dni temu sprzedałam pewnemu Panu mój samochód Opel Astra z 2004 roku za 5500 zł. Jest to samochód z gazem. Pan od wczoraj do mnie wydzwania i pisze SMSy, że chce oddać samochód lub abym pokryła koszty naprawy zaworów silnika. Twierdzi, że żona jechała i nagle auto zaczęło przerywać, Pan jest mechanikiem i kamerą wszedł do silnika - okazało się właśnie, że zawory silnika się popsuły. Wyliczył koszty na 2060 zł i że zrobi to sam jak dam pieniądze chociaż za części, do tego wysłał mi nagrania z kamery. Ja o tym nie wiedziałam, do końca jeździłam tym samochodem i nic się z nim nie działo takiego.
Czy ten Pan może ode mnie żądać za to pieniądze lub zwrotu samochodu?
Czy jest to brane pod uwagę jako wada ukryta, skoro o tym nie wiedziałam i nie stało się to przy mnie?
Przecież też teraz nie chcę z powrotem zepsutego auta, jeśli sprzedałam sprawne, nie wiem co ten Pan robił przez te kilka dni, a poza tym informacje o sprzedaży auta zgłosiłam już w starostwie i ubezpieczalni. Auto ma swoje lata, ma dużo przebiegu i gaz, przy którym kupujący może być nastawiony, że mogą pojawić się jakieś koszty z tym związane, ponieważ przy gazie silnik pracuje w wyższej temperaturze, a poza tym właśnie Pan jest mechanikiem, więc myślę, że tym bardziej powinien mieć wiedzę na ten temat.

Dzień dobry. 1. Kupujący wydaje się nie mieć w opisanym stanie faktycznym podstaw do żądania zwrotu pieniędzy ani odstąpienia od umowy i zwrotu pojazdu. Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady (art. 556 i nast. Kodeksu cywilnego) nie obejmuje naturalnego zużycia eksploatacyjnego rzeczy używanej. W przypadku 22-letniego samochodu z instalacją LPG, nabytego za kwotę 5 500 zł, awaria podzespołów silnika stanowi raczej typowe następstwo wieku, przebiegu oraz eksploatacji, a nie wadę fizyczną w rozumieniu art. 556¹ k.c. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego kupujący pojazd wieloletni musi liczyć się z koniecznością bieżących napraw mechanicznych i nie może oczekiwać właściwości rzeczy nowej. 2. W transakcji między osobami prywatnymi to na kupującym spoczywa ciężar udowodnienia (art. 6 k.c.), że wada tkwiła w pojeździe w chwili jego wydania (art. 559 k.c.), a nie powstała na skutek dalszej jazdy czy stylu prowadzenia. Dodatkowo kupujący jest mechanikiem, a więc profesjonalistą posiadającym wiedzę techniczną, który przed zakupem miał możliwość zweryfikowania stanu technicznego silnika. Przepisy o rękojmi nie dają ponadto kupującemu uprawnienia do samowolnego wyceniania naprawy i żądania zapłaty za części przy deklaracji wykonania prac we własnym zakresie. 3. W tej sytuacji może Pani odmówić wypłaty żądanych środków. Kupującemu należy przekazać zwięzłą informację (SMS-em lub pisemnie), że odrzuca Pani jego roszczenia jako bezzasadne, ponieważ pojazd w chwili wydania był w pełni sprawny, a zgłaszana usterka to naturalne zużycie eksploatacyjne wynikające z wieku auta i zasilania gazem, o czym kupujący wiedział w chwili zakupu. Prawidłowo dopełniła Pani również obowiązku zgłoszenia zbycia w starostwie i ubezpieczalni. Aby cokolwiek wyegzekwować, kupujący musiałby wytoczyć proces cywilny i powołać biegłego sądowego, co przy tej wartości sporu oraz wieku pojazdu czyni jego roszczenie nieopłacalnym procesowo. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208

Odpowiedź nr 1 z dnia 4 września 2026 17:00 Zmodyfikowano dnia: 4 września 2026 17:00 Obejrzało: 6 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.