Pytanie z dnia 26 lipca

Witam. Zakupiłem pojazd z 2005 roku od osoby prywatnej w miejscowości oddalonej o 50km od miejsca zamieszkania. Cena za pojazd była poniżej ceny rynkowej zapłaciłem 10.500 rynkowo chodzą na chwilę obecną między 12 a nawet 16 tys. Cena była niższa ze względu na stosunkowo duże poprawki blacharski lakiernicze na to się zgodziłem. W kwestii mechanicznej usłyszałem że do wymiany olej i filtry. Nie wymaga więc jwkładu. Więc dla mnie to naturalna sprawa. Podczas powrotu silnik wydawał dziwny dźwięk ale założyłem że to po prostu diesel klekocze. Auto przerejestrowałem i zawiozłem na wymianę oleju i filtrów do swojego mechanika. Po wymianie oleju zwrócił uwagę na klekotanie w silniku i zalecił mi kontrolę z tym ostrzegł o większych kosztach bo obstawia klepanie wtrysków a dalsza jazda może grozić uszkodzeniem silnika. Zaniepokoiło mnie to ale zostawiłem auto do naprawy gdyż obawiałem się uszkodzenia silnika. Okazało się że wtryski wymagały regeneracji i to był ostatni moment gdyż były na granicy wytrzymałości.naprawe wykonano koszt wyniósł blisko 3000 zł wiem że nie było to nowe auto ale kupowałem sprawne nie po to by odrazu dokładać do niego blisko 1/3 ceny zakupu. Mam pytanie odnośnie rękojmi czy ta usterka nosi miano wady ukrytej i czy mogę żądać zwrotu choć połowy kosztów tej naprawy. Przebieg auta to 200000 tys nie wiem na ile wiarygodny. Autem osobiście pokonałem 70km w tym 50 km to powrót do domu po zakupie pojazdu. Kontaktowałem się że sprzedający który twierdzi że u niego wszystko było dobrze i z autem nie było problemu. Twierdzi, że mi auta nie będzie naprawiał i to nie jego problem. Co w obecnej sytuacji mogę zrobić. Pozdrawiam

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.