Pytanie z dnia 10 listopada 2017

Witam.
Mam problem z przed lat. JAk młoda dziewczyna zrobiłam głupote i zapozowałam do zdjęc o zabarwieniu erotycznym. Była umowa w jednym egzemplarzu i jej nie posiadam. W umowie było określone wynagrodzenie i to , że zdjęcia będą własnościa fotografa i wiele różnych dziwnych zapisów tam było które jak teraz czytam były chyba bezprawne. Jako młoda dziewczyna nie sądziłam że zapis w umowie że zdjecia można wykorzystywać na wszystkich podłożach nawet ośmieszających mają prawo faktycznie tak działać bez mojej wiedzy gdzie są publikowane i kiedy. I tak przypadkiem znalazłam się na stronie erotycznej. Długo udawałam że tego nie ma ze to nieprawda, ale dorosłam i postanowiłam powalczyć o to by to usunąć. Dotarłam do administratora strony który wykupił prawa do zdjęć imojego wizerunku. Zaproponował mi że usunie zdjęcia i zrzeknie sie praw do nich po opłaceniu mu kwoty jaką zapłacił za ich wykup od fotografa. Wszystko jest omawiane w mailach. Mam pełne dane tej osoby co przetrzymuje moje zdjęcia i wiem gdzie ma siedzibe jego firma. Wystawił mi fakture proforma i wysłał na mail oraz napisał że po zapłacie usunie. Zapłaciłam tego samego dnia i juz dwa dni się nie odzywa i zdjęcia dalej są na stronie. Co mogę zrobić, czy ktoś możę mną dysponować sobie jak mu się żywnie podoba? Nie można tego odwołać, co jeśli on pomimo zapłaty z faktury już się nieodzewie, czy mogę go pozwać o coś.

Dzień dobry, aby można było odpowiedzieć na Pani pytanie, trzeba się zapoznać z całą korespondencją, jaką prowadziła Pani w tej sprawie. Pozdrawiam adwokat Bernadetta Parusińska-Ulewicz kancelariaulewicz.pl ulewicz.kancelaria@onet.eu

Odpowiedź nr 1 z dnia 12 listopada 2017 12:58 Zmodyfikowano dnia: 12 listopada 2017 12:58

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.