Wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka w sprawie o oszustwo i podejrzenia policji mimo braku związku z przestępstwem
Pytanie z dnia 05 września
Zostałem zamieszany w sprawę o oszustwo. Kontekst : na początku roku pożyczyłem koledze 160 złotych, które oddał mi jego znajomy kilka godzin później. Niedawno dowiedziałem się, że wspomniany znajomy znajomego który oddawał mi pieniądze w imieniu kolegi zgłosił sprawę jako oszustwo. Zostałem wezwany na przesłuchanie gdzie już od momentu wejścia do pokoju przesłuchań policjant skierował do mnie pytanie "no to kogo tam oszukałeś" nawet pomimo faktu, że zostałem wezwany tam w charakterze świadka. Zadawano mi pytania pokroju czy znam osobę A, B, C (oczywiście żadnej ze wspomnianych osób nie znałem). Następnie zapytał mnie czy znam numer konta X (oczywiście że nie znałem, nie jest to mój numer ani nie miałem go nigdy w historii transakcji na moim koncie). Pytał mnie również dlaczego w takim razie otrzymałem te pieniądze, na co oczywiście udzieliłem odpowiedzi. Zostałem także zapytany bezpośrednio czy doprowadziłem do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem osób X, Y i innych na duże kwoty (nawet do 3500 złotych). Oczywiście udzieliłem odpowiedzi przeczącej, takie kwoty nigdy nawet nie wpłynęły na moje konto. Policjant przez cały proces wydawał się kwestionować moje zeznania, uważał ,że mówię nieprawdę. Po zakończeniu procedur nawet ośmielił się powiedzieć mi "no zaczynać dorosłość z oszustwem, średnio moim zdaniem". Również ponownie zasugerował, że odpowiadałem niezgodnie z prawdą. Co mogę zrobić? Czy mogę realnie ponieść za to konsekwencje? W dobrej wierze pożyczyłem koledze trochę pieniędzy których akurat potrzebował, i spotykam się z taką reakcją wymiaru sprawiedliwości w postaci policji. Proszę o pomoc
Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


