Wady ukryte używanego quada a zapis o znajomości stanu technicznego pojazdu.

Pytanie z dnia 16 września

Dzień dobry,

29.08.2026 kupiłem od osoby prywatnej używanego quada (Alfarad AD200 Lion, cena wywoławcza 4000 zł, ostatecznie kupiony za 2800 zł) na podstawie pisemnej umowy kupna-sprzedaży. W umowie jest zapis: "Kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany".

Przy odbiorze quad w ogóle nie odpalał - udało mi się go odpalić, ale przy próbie dodania gazu silnik gaśł. Dzięki temu udało mi się wynegocjować cenę z 4000 do 2800 zł. Z powodu tej usterki nie miałem możliwości przetestowania pojazdu w jezdzie przed zakupem.

Po naprawieniu silnika i przystąpieniu do dalszych napraw okazało się, że pojazd ma poważne wady: brak łożyska w pieście koła, uszkodzony most tylny, niedziałający zacisk hamulca ręcznego, całkowicie zużyte tuleje zawieszenia (16 szt.), pęknięte mocowania silnika, powyginany tłumik. Koszty napraw, które już poniósłem, to ok. 2200 zł.

Dodatkowo, porównując przebieg zapisany przy ostatnim przeglądzie technicznym z obecnym stanem licznika, widać, że pojazd po tym przeglądzie praktycznie stał nieużywany. Sprzedający przy zakupie zapewniał mnie, że "wszystko jest w porządku", a w rozmowie telefonicznej przyznał, że ten przegląd techniczny był zrobiony "po znajomości". Nie mam tego nagranego ani na piśmie - to tylko moje twierdzenie.

Wysłałem sprzedającemu pisemną reklamację z tytułu rękojmi, żądając częściowego zwrotu kosztów napraw. Nie zamierzam składać pozwu ani angażować się w postępowanie sądowe - zależy mi na szybkiej, praktycznej ocenie sytuacji.

Moje pytania:
1. Czy zapis "stan techniczny jest mi znany" wyłącza moje prawo do rękojmi za wady, których nie można było wykryć bez demontażu pojazdu?
2. Czy realnie mam podstawy prawne do żądania zwrotu części kosztów, biorąc pod uwagę, że części są już wymienione i nie mam niezależnej ekspertyzy rzeczoznawcy?
3. Jak silna jest moja pozycja bez pisemnego/nagranego dowodu na zapewnienia sprzedającego i jego przyznanie się do nierzetelnego przeglądu?
4. Czy jest sens formalnie żądać czegokolwiek, skoro nie planuję kierować sprawy na drogę sądową - czy sama reklamacja pisemna ma jakiekolwiek praktyczne znaczenie bez dalszych kroków?

Będę wdzięczny za rzeczową, realistyczną ocenę sytuacji.

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.