Pytanie z dnia 21 listopada

Tydzień temu sprzedałam auto za 3700zl. Kupujący widział wady. Na drugi dzień udał sie do mechanika i stwierdził ze jest więcej aut i chce oddać auto. Na stan dzisiejszy nie mam tej kwoty przy sobie, dlatego ze przeznaczyłam te pieniądze na drugi samochód. Proponowałam, ze dam kwotę 700zl na naprawe. Kupujący sie nie zgodził, gdyz pojechał drugi raz na przegląd i przegląd nie przeszedł. Co robic w takiej sytuacji. Auto z 2003 roku. Kupujący straszy sądem i policja. Co może zrobić z w tej sytuacji policja? Kupujący cały czas pisze sms. Ale ja nie oddam tych pieniędzy bo po prostu nie mam. Powiedziałam ze możemy sie spotkać w sądzie. Proszę o pomoc co robić. Jakie poniose koszty? Boje sie konsekwencji. Ale ja po prostu nie mam jak tych pieniędzy zdobyć. Kupujący oglądał auto, przyjechałam sie nim. To był mój pierwszy samochód mam 23 lata. A ten pan straszy mnie, nachodzi w pracy. Bo ja niw odbieram juz telefonow bo po prostu sie boje

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.