Terminy przedawnienia.

Pytanie z dnia 26 marca

Szanowni Państwo,
​Zwracam się z uprzejmą prośbą o krótką weryfikację mojej sytuacji prawnej, ponieważ trafiam w sieci na sprzeczne informacje dotyczące terminów przedawnienia i zależy mi na opinii specjalistów.
​Moja sytuacja wygląda następująco:
​Wierzyciel: Rapida (pożyczka wzięta w 2018 r. przeze mnie jako osobę fizyczną/konsumenta).
​Ostatnia wpłata: Grudzień 2020 r.
​Stan obecny: Od grudnia 2020 r. nie dokonałem żadnych wpłat. Od dłuższego czasu na stałe przebywam za granicą i nie odbierałem żadnej korespondencji pod polskim adresem.
​Sąd: Sprawdzałem swój profil w e-Sądzie (EPU) – nie ma tam żadnego nakazu zapłaty. Nie posiadam również żadnych informacji o ewentualnym nakazie z sądu rejonowego.
​Działania wierzyciela: Wierzyciel regularnie wysyła mi e-maile z propozycjami ugody, rozłożenia długu na raty oraz obietnicami "częściowego umorzenia".
​W związku z powyższym mam dwa konkretne pytania:
​Po jakim czasie w świetle polskiego prawa przedawnia się takie roszczenie parabanku wobec konsumenta? Spotykam się z opiniami, że to 6 lat, ale z drugiej strony słyszę, że skoro pożyczkodawca jest firmą, to termin wynosi 3 lata. Kto ma rację?
​Czy e-maile z propozycją ugody i rozłożenia na raty to standardowy zabieg windykacji mający na celu skłonienie mnie do uznania długu i przerwania biegu przedawnienia?
​Będę bardzo wdzięczny za krótką odpowiedź i rozwianie moich wątpliwości.
​Z poważaniem,

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.