Rezygnacja z najmu dzień po podpisaniu umowy – czy właściciel może zatrzymać część kaucji jako zadatek?
Pytanie z dnia 17 września
Wczoraj podpisałam umowę najmu mieszkania,zapłaciłam 2tys kaucji,ale po namyśle stwierdziłam,ze nie sanie jst w złym stanie i go nie chce. Dzisiaj poszłam do właściciela i powiedziałam,ze nie chce juz tego mieszkania,nie byłam w mieszkaniu nawet,wróciłam do swojego wczoraj po rozmowie z właścicielem. Właściciel dzisiaj pobrał "zadatek" w kwocie 400zl bo niby tak było w umowie o oddał tylko 1600zl. Czy mogl tak zrobić? Czy powinien oddać całe 2 tysiące złotych? Dziekuje
Bernadetta Parusińska- Ulewicz Adwokat
Kancelaria Adwokacka Bernadetta Parusińska- Ulewicz
Gen. Z. Sadowskiego 8/40, 71-213 Szczecin
Dzień dobry, do udzielenia porady niezbędne jest przeanalizowanie zawartej umowy, ustalenie co Pani rozumie przez stwierdzenie "mieszkanie jest w złym stanie" oraz zweryfikowanie czy w chwili podpisania umowy najmu pozostawała Pani w świadomości odnośnie stanu mieszkania. Pozdrawiam adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz adwokat@kancelariaulewicz.pl tel.: 663-182-634
Podziękowałeś prawnikowi
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. Podpisanie umowy najmu oznacza nawiązanie wiążącego stosunku prawnego. Przepisy prawa nie przewidują możliwości jednostronnego odstąpienia od umowy najmu, chyba że takie umowne prawo do odstąpienia zostało wprost wpisane w umowie. Wycofanie się z najmu wymagało zatem zgody wynajmującego i rozwiązania umowy za porozumieniem stron. 2. Ocena, czy wynajmujący mógł zatrzymać 400 zł, zależy od treści podpisanej umowy. Kaucja zabezpieczająca (uregulowana w ustawie o ochronie praw lokatorów) nie jest zadatkiem w rozumieniu art. 394 Kodeksu cywilnego. Jeżeli cała kwota 2000 zł została w umowie nazwana kaucją, wynajmujący nie miał prawa jednostronnie przekwalifikować jej części na zadatek. Jeżeli natomiast w treści umowy rzeczywiście widniał zapis przewidujący zadatek lub opłatę za odstąpienie w kwocie 400 zł, potrącenie było uprawnione. 3. Warto jednak uwzględnić kontekst całej sytuacji: gdyby właściciel nie zgodził się na oddanie lokalu, umowa nadal by obowiązywała, a najemca musiałby regulować czynsz przez cały okres jej wypowiedzenia. Zwrot 1600 zł i potrącenie 400 zł stanowi w praktyce koszt polubownego zakończenia umowy. Dochodzenie zwrotu brakującej kwoty 400 zł może wiązać się z ryzykiem, że wynajmujący zażąda odszkodowania lub zapłaty czynszu za okres, w którym umowa formalnie wiązała strony. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208.
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


