Przedłużająca się kuratela nad nieletnią córką – prawa rodziców i reakcja na zagrożenia ze strony kuratora.
Pytanie z dnia 28 stycznia
Poprosiłam są w sądzie o pomoc polecone kuratorki, dobrowolnie że chciałam by mi ja przy sądzono do starszej córki bon miała ucieczki że szkoły i źle oceny, na ten czas mija ok 2lata i nadal jest pani kurator z nami mimo że sama mówi że nie ma się do czego przyczepić u córki. Córka ma skończone lat 17.ja mam męża i druga córkę 6letnia , nie mam nad nią kuratora. Dziecko w szkole wstydliwe ciche z wierzyłam się kuratora że taka jest i że stresuje ja przyjazd klijetow męża do nas bo czasem się tam pokłóci z klientami jak mu nie płacą. I z wierzyliśmy się z tego pani kurator tyle że ja sobie z tym radze że poprosiłam o pomoc dzielnicowego załatwił to. Chodzi o to że Pani kurator podbił ur żona może prze że mnie bo stwierdziła że narażam dziecko ma stres taka sytuacja, zagroziła mi że złoży do sądu o terapię dla małżeństw i ograniczenie nam praw nad mała córka. Przeraziło mnie to iż ja córki a tym bardziej ma nigdy byśmy nie skrzywdzili wręcz właśnie jest odwrotnie że dla niej wszystko. Co mam zrobić nie wiem. Jestem osobą z lękam i od dziecka i pewnie córki mają to po mnie. Dodatkowo jestem po 2zawalach , po ablacji serca i na stałych łękach oraz z początkowym stwierdzeniem szpiczaka. W tych chorobach stres dla mnie to zabójca, ale to co uslyszlam od kuratorki nie daje mi już od kilku dni, nocy spać itd, nie stać mnie by iść po pomoc gdzieś a obawiam się też czy jeszcze tym bardziej tego nie pogorsze. Nigdy mi nikt nie zarzucił nic w stosunku do dzieci. Proszę o radę, pomoc
Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.



