Presja pracodawcy na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron podczas leczenia depresji.

Pytanie z dnia 19 września

Od 2007 roku pracuje jako specjalista w dużej korporacji. Od 2017 roku rozpoczęłam leczenie psychiatryczne z powodu depresji.Niestety leki pomagają na krótko lub wcale. Rozpoznaniem jest depresja lekooporna dodatkowo w tym roku również po wykonaniu testów u psychologia wyszło że mam ADHD w stopniu umiarkowanym. W lipcu tego roku z uwagi na bardzo zły stan zdrowia - silny epizod depresji musiałam pójść na miesiąc na L4 W tym czasie współpracownik miał zaplanowany urlop. Po powrocie z pracy 08.09.26 ze strony koleżanki spotkała mnie wrogość, słowna agresja i brak komunikacji. To sprawiło że psychicznie nie wytrzymałam i powiedziałam że jeśli taka ma to teraz wyglądać to zwalniam się z pracy bo nie dam rady tak pracowac.Pzekazalam szefowi że chce odejść, z uwagi na nawał pracy zgodziłam się zostać do końca października. Przekazałam mu że mam depresję jestem w trakcie leczenia i zgodnie z prawdą przyznałam się że praca jest dla mnie męcząca, że popelniam błędy, zapominam o terminach. Nie wspomniałam natomiast o postawie koleżanki. Już od dłuższego czasu nosiłam się z myślą żeby zwolnić się z pracy bo nie radziłam sobie z obowiązkami tak jak współpracownik, czułam się wypalona i mało efektywna. Wczoraj miałam spotkanie z kierownikiem ds personalnych, który naciskał mnie żebym wypisała oświadczenie że zgadzam się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron z dniem i 30.11., bo ustaliliśmy wcześniej, że pracuje do końca października a potemw listopadzie chcę wykorzystać 21 dni zaległego urlopu. Przekazałam że nie chce w pośpiechu i z zaskoczenia wypisywać i podpisywać dokumenty. Dali mi czas do poniedziałku. Proszę o pomoc prawną co w mojej sytuacji jest dla mnie najlepsze, jakie mam prawa i czy muszę zgadzać się na to co firma mi zaproponowała?.

Dzień dobry. 1. Nie ma Pani obowiązku podpisywania porozumienia stron ani składania rezygnacji z pracy. Zgoda na rozwiązanie stosunku pracy w tym trybie jest całkowicie dobrowolna, a ustne deklaracje złożone przełożonemu pod wpływem emocji nie wywołują skutków prawnych – oświadczenie o wypowiedzeniu wymaga bowiem formy pisemnej (art. 30 § 3 Kodeksu pracy). Naciski ze strony działu kadr należy odrzucić, a w poniedziałek po prostu odmówić podpisania przedstawionego dokumentu. 2. Warunki zaproponowane przez pracodawcę są dla Pani rażąco niekorzystne. Z uwagi na staż pracy u tego pracodawcy trwający od 2007 roku przysługuje Pani ustawowy okres wypowiedzenia wynoszący 3 pełne miesiące kalendarzowe (art. 36 § 1 pkt 3 k.p.). Gdyby pracodawca sam chciał wypowiedzieć Pani umowę np. w październiku, rozwiązałaby się ona dopiero z końcem stycznia 2027 roku, gwarantując Pani pełne wynagrodzenie za cały ten czas. Podpisanie porozumienia ze skutkiem na dzień 30 listopada pozbawiłoby Panią co najmniej dwóch miesięcy wynagrodzenia, a ponadto spowodowałoby nałożenie przez urząd pracy 90-dniowej karencji w wypłacie zasiłku dla bezrobotnych (jako rozwiązanie umowy na mocy porozumienia stron). 3. Jeżeli Pani stan zdrowia na to wskazuje, to może Pani umówić się w tej sytuacji na konsultację z lekarzem psychiatrą i udać się na zwolnienie lekarskie (L4). Zgodnie z art. 41 k.p. pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie usprawiedliwionej nieobecności pracownika spowodowanej chorobą. Zasiłek chorobowy przysługiwać Pani będzie w takiej sytuacji przez okres do 182 dni. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208.

Odpowiedź nr 1 z dnia 21 września 2026 13:37 Zmodyfikowano dnia: 21 września 2026 13:37 Obejrzało: 14 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.