Potrącenie pracownika przez wózek widłowy w pracy a odpowiedzialność za wypadek.
Pytanie z dnia 08 lipca
Dzień dobry. Wychodząc z ubikacji w pracy, na hali przeszedłem po drodze komunikacyjnej jakieś 3-4m, najechał na mnie w tył nóg wózek widłowy, który jechał przodem z pojemnikiem. Pracodawca orzekł międzyjnymi moją winę, ponieważ nie rozejrzałem się i nie przepuściłem wózka, KTÓRY MA ZAWSZE PIERWSZEŃSTWO PRZED PIESZYM! (wewnętrzny regulamin firmy VW). Czy pracodawca ma rację?
Tomasz R. Weigt Adwokat
Kancelaria Adwokacka Adwokat Tomasz R. Weigt
Daszyńskiego 12/1, 59-700 Bolesławiec
Dzień dobry. 1. Pracodawca nie ma tutaj racji, uznając Pana za wyłącznie winnego zaistniałego zdarzenia. Wewnętrzne regulaminy zakładowe mają charakter pomocniczy i nie mogą stać w sprzeczności z powszechnie obowiązującymi przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP). Zgodnie z prawem pracy, pracodawca jest zobowiązany organizować transport wewnętrzny w sposób zapewniający pełne bezpieczeństwo pracowników, a zapis o pierwszeństwie wózka widłowego nie zwalnia operatora pojazdu z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności oraz należytej obserwacji przedpola jazdy. 2. Z opisu wynika, że operator wózka widłowego poruszał się przodem z pojemnikiem, który ograniczał mu widoczność, i najechał na Pana od tyłu na drodze komunikacyjnej. Takie zachowanie kierującego wózkiem może stanowić naruszenie podstawowych zasad BHP dotyczących obsługi wózków jezdniowych, zgodnie z którymi w przypadku ograniczenia widoczności przez ładunek należy poruszać się tyłem lub korzystać z pomocy innej osoby. Sam fakt istnienia zapisu regulaminowego o pierwszeństwie wózków nie wyłącza odpowiedzialności pracodawcy i operatora za spowodowanie wypadku przy pracy, ani nie pozwala na automatyczne przypisanie wyłącznej winy potrąconemu pieszemu. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Podziękowałeś prawnikowi
Adrian Gajzler Adwokat
Prawnik od sporów prawnych w biznesie i w życiu prywatnym.
Kancelaria Adwokacka, Adrian Gajzler
Chłodna 22A lok. 9/10, 00-891 Warszawa
Szanowny Panie, Na podstawie przedstawionego opisu nie można jednoznacznie stwierdzić, że pracodawca miał rację. Sam fakt obowiązywania wewnętrznego regulaminu przyznającego pierwszeństwo wózkom widłowym nie oznacza automatycznie, że cała odpowiedzialność za zdarzenie spoczywa na Panu. Przy ocenie wypadku przy pracy istotne znaczenie ma całokształt okoliczności, w tym m.in. sposób poruszania się operatora wózka, jego prędkość, widoczność w miejscu zdarzenia, organizacja ruchu na hali, oznakowanie ciągów komunikacyjnych oraz to, czy operator zachował należytą ostrożność. Operator wózka również ma obowiązek prowadzić pojazd w sposób bezpieczny i dostosowany do warunków panujących w miejscu pracy. Jeżeli nie zgadza się Pan z ustaleniami zawartymi w protokole powypadkowym, warto rozważyć ich zakwestionowanie. W wielu przypadkach możliwe jest wykazanie, że przyjęty przez pracodawcę stopień Pana przyczynienia do zdarzenia został oceniony nieprawidłowo. Jeżeli będzie Pan zainteresowany, zapraszam do kontaktu. Prowadzę sprawy z zakresu prawa pracy i po analizie protokołu powypadkowego, regulaminów obowiązujących w zakładzie oraz okoliczności zdarzenia będę mógł ocenić, czy istnieją podstawy do zakwestionowania ustaleń pracodawcy oraz jakie dalsze działania warto podjąć. PS. Jeżeli są Państwo usatysfakcjonowani udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google (link do wizytówki: https://share.google/hf7saPPpyxKEx0Hi5). Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.

