Niewypłacone wynagrodzenie bez umowy. Praca w salonie beauty.
Pytanie z dnia 17 lutego
Pracowałam dla salonu beauty i właścicielka nie chce zapłacić za 2 miesiące mojej pracy, mówiąc że się nie przykładałam a to ona nie dawała materiałów jak się umawiałam z nią, nie ustalała dni i godzin kiedy mam być raz w tyg na nagrywki i z należytym wyprzedzeniem. Pisała o północy lub 6 rano żebym tego samego dnia przyszła i była zdziwiona że mam plany. Nie odpisuje a obiecuję połowę zapłaty, która też zwleka. Pracuję od połowy lipca 2025 więc teraz w połowie lutego minął czas rozliczenia za 2 msc. Niestety nie dala mi umowy, a jestem w urzędzie pracy zatrudniona i nie chciałabym kary ze nie zgłosiłam, choć nie było co. Nie wiem co zrobić.
Dzień dobry, można wysłać wezwanie do zapłaty pod rygorem skierowania sprawy do sądu. Niezależnie od tego można wystąpić do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy, jeżeli są dowody, że praca był faktycznie świadczona. Z poważaniem, Izabela Jaworska-Turla radca prawny
Podziękowałeś prawnikowi
Dzień dobry, Z opisu widzę, że wykonywała Pani realną pracę przez kilka miesięcy, natomiast nie otrzymała wynagrodzenia za dwa miesiące, a dodatkowo nie miała Pani podpisanej umowy. To rzeczywiście trudna sytuacja, zwłaszcza że pojawia się też obawa związana z urzędem pracy. Co do zasady brak pisemnej umowy nie oznacza, że nie było stosunku prawnego. Jeżeli faktycznie wykonywała Pani pracę na rzecz salonu, pod kierownictwem właścicielki i w uzgodnionym zakresie, można mówić albo o stosunku pracy „w praktyce”, albo przynajmniej o umowie cywilnej zawartej ustnie. W obu przypadkach wynagrodzenie za wykonaną pracę co do zasady się należy. Argument o „nieprzykładaniu się” nie zwalnia automatycznie z obowiązku zapłaty – ewentualne zastrzeżenia co do jakości pracy powinny być wcześniej jasno komunikowane i udokumentowane. W tej sytuacji widzę kilka możliwych kierunków działania. Po pierwsze – formalne wezwanie do zapłaty z wyznaczeniem konkretnego terminu. Często już samo profesjonalne pismo porządkuje sprawę. Po drugie – dochodzenie należności na drodze sądowej (w zależności od ustaleń – przed sądem pracy albo cywilnym). Równolegle można rozważyć zgłoszenie sprawy do Państwowej Inspekcji Pracy, jeżeli charakter współpracy wskazywał na faktyczne zatrudnienie „na czarno”. Jeżeli chodzi o urząd pracy – kluczowe jest ustalenie, czy w świetle przepisów była to faktycznie praca zarobkowa wymagająca zgłoszenia. Sam brak umowy nie oznacza automatycznie, że po Pani stronie powstała odpowiedzialność, zwłaszcza jeśli formalnie nie została Pani zgłoszona i nie otrzymała Pani wynagrodzenia. To jednak wymaga spokojnej analizy, aby nie narazić się na niepotrzebne ryzyko. Dla dalszych działań bardzo istotne będą dowody: korespondencja (SMS, Messenger), przelewy (jeśli jakiekolwiek były), świadkowie, materiały z nagrań, ustalenia dotyczące wynagrodzenia. Proszę też ustalić, jaka kwota dokładnie pozostaje do zapłaty i za jaki okres. Jeżeli zdecyduje się Pani na dalsze działania, proszę o kontakt – po zapoznaniu się z dokumentami będę mógł wskazać najbardziej sensowną ścieżkę postępowania.
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.



