Niebieska Karta i zakaz zbliżania po przypadkowym uderzeniu dziecka. Ryzyko odebrania dzieci.

Pytanie z dnia 16 września

Witam mam bardzo poważnie i za razem ciężkie pytanie
Jestem ojcem dwójki dzieci jedno dziecko ma 2 lata skończone drugi 6
Te drugie dziecko nie jest moim biologicznym synem lecz nie zmienia to faktu że nie jest moim drugim synem. W ostatnim czasie dużo nam przybyło problemów tak ciężkich że aż musiała stać się tragedia...
Mieszkaliśmy od 4 lat u takiego Pana ciężko go nawet mi nazwać wujkiem moim bo już nie wierzę w słowo rodzina jeśli chodzi o moje pokrewieństwo z nim... Cały czas mnie z narzeczoną skucał wszystko przeznaczał i w dodatku jest alkoholikiem i toksykiem... Zniszczył mnie i narzeczoną tak doszczętnie jeszcze do tego doszły problemy finansowe i zaczęliśmy normalnie nie funkcjonować doszły to tego kłótnie, awantury, bójka pomiędzy mną a nim
A w ostatniej aferze doszło to tej tragedii przez którą nie mogę teraz spać ani jeść a co dopiero funkcjonować w życiu... W trakcie kłótni z nim i przepychanek oberwał niefortunnie ode mnie mój syn 6 letni przez że mnie, zadzwonił na policję i zaczał na mnie najeżdżać jakim ja ojcem nie jestem że tak nie powinno być mimo że był pod wpływem alkoholu to policja przyjęła jego zeznania i dostałem pierwszy raz w życiu niebieską kartę i zakaz zbliżania się przez 2 tygodnie do swoich dzieci i małżonki on to wszystko musiał dobrze sobie w głowie poukładać i zaplanować to żeby mi zrobić taką krzywdę... Ja już jestem umówiony z psychologiem muszę teraz iść do niego i zacząć siebie naprawiać
A dziś czyli 16 września przyciska pani kurator do mojej narzeczonej i powiedziała że pani nie może być z tym panem bo zabiorą jej dziecko... Ja nie chcę tego ja już poszedłem wszystko załatwiać nawet umówiłem się z panem od mieszkania bo chce wynająć dla naszej 4 chce w końcu normalnie żyć z moją rodziną ale nie wiem jak proszę bardzo mi pomóc ja mam zaledwie 25 lat a od życia już wystarczająco wycierpiałem odkąd się urodziłem...

Też chce zaznaczyć że wcześniej tak nie było...

Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników


Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.