Nękanie przez byłego partnera.

Pytanie z dnia 16 lutego

Dzien dobry. Byly partner notorycznie wyzywa mnie od k...... itp. Od zeszlego roku ma niebieska karte. Od sierpnia 2025 nie mieszkamy razem. W lipcu 2025 urodzila nam sie corka. Widzenia ma zasadzone przez sad . 20 stycznia probowal mi wejsc do mieszkania sila przy czym zranil mnie w dlon ,przeprosil przez sms lecz powiedzial ze reka to nie jego sprawka. 14 lutego mial ustalony kontakt z dzieckiem. Wmawial mi co chwile ze wie ze kogos mam, zapytal ile dziecko spi w ciagu dnia i ze w tym czasie mam czas na wujkow,zastraszal ze pojdzie z tym do sadu bo boi sie o bezpieczenstwo dziecka .podczas tego dogryzania wezwalam policje,zaczal mowic do 6 miesiecznej corki ze mamusia uttudnia mu kontakt ,ze przyjada panowie policjanci i go zabiora,ze kiedys jej wytlumaczy jaka jest mamusia a na dowidzenia uslyszalam slowo ,,kurwo,, przy dziecku. Co moge zrobic w tej sytuacji? Nie szanuje mnie w ogole nawet przy dziecku. Napisal mi ze na szacunek nie zasluguje. Wyzywa moich rodzicow od pojebanych. Notorycznie pisze ze bedzie robil badania DNA na dziecko bo nie wie czy wychowuje swoje. Przyznal sie ze byl pod moimi oknami zobaczyc czy kogos nie sprowadzam. Chce zaznaczyc ze to wszystko co mi zarzuca sa poprostu pomowienia z jego strony. I niestety zaczyna w to mieszac dziecko. Co moge w tej sytuacji zrobic.? Na razie kontakty sa zabezpieczeniem. Za tydzien mamy sprawe ogolna.

Dzień dobry, ja tu widzę pola do co najmniej kilku postępowań: poza ustaleniem kontaktów (co rozumiem, że już się dzieje) należałoby ograniczyć/pozbawić władzy rodzicielskiej ojca dziecka, ustalić kontakty z dzieckiem bądź nawet ich zakazać wobec tego jak on się zachowuje, ustalić alimenty - jeśli po ustaleniu choćby postanowieniem o zabezpieczeniu ojciec nadal by alimentów nie płacił to jest materiał na sprawę karną, czyli niealimentację. Poza tym inne kroki karne: znęcanie się, nękanie, znieważenie/zniesławienie, groźby. Można jeszcze rozważyć naruszenie dóbr osobistych - to już na drodze cywilnej. Trzymam kciuki za Pani i dziecka spokój, bo to jest najważniejsze. Wiem, że kroki prawne bywają przerażające, ale są niekiedy konieczne, aby ten spokój uzyskać. R. pr. Elżbieta Walczak

Odpowiedź nr 1 z dnia 16 lutego 2026 16:24 Zmodyfikowano dnia: 16 lutego 2026 16:24 Obejrzało: 25 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.