Konflikt sąsiedzki.
Pytanie z dnia 05 czerwca 2025
serdecznie .Jestem osobą zmagająca się z silną depresja i nerwica somantyczno-lekowa. Do tego dochodzą tiki ruchowe oraz głosowe. Sąsiadom , którzy mieszkają nade mną przeszkadza wszystko .Najpierw zaczęli przeprowadzać wywiad pukając do sąsiadów obok mnie oni potwierdzili jego wersję że tu jest głośno .Ja nie chciałam obnażać się ze swojej choroby bo to jest moja intymna sprawa samej jest mi z tym ciężko a wiadomo jacy są ludzie. Kolejnym krokiem podjętym przez sąsiada było zakręcanie mi zimnej wody (dostęp ogólny dla wszystkich ma korytarzu) dobrze wiem , że to Co Państwo z góry , ale nie mogę niczego udowodnić , woda była zakręcaną po kilka razy dziennie doprowadziło to w pewnym momencie prawie do uszkodzenia zmywarki . Kolejnym krokiem była policja w momentach kiedy np klucilismy się z mężem od razu przychodzili funkcjonariusze zarówno za pierwszym jak i za drugim razem policja nie potwierdziła zgłoszenia które dodatkowo było anonimowe z racji tego , że nie mieli do tego podstaw bo weszli do domu i było normalnie .Kiedy i to nie zadziałało poszli dalej , wczoraj od jednego z lokatorów dowiedziałam się , że do spółdzielni wpłynęła skarga i będą organizowane zebrania bo gdzieś niby ma górze mieszka uciążliwy lokator i czy ja coś słyszę ...przyszła do domu i zemdlałam że stresu z nerwów rozmawiałam z tymi ludźmi bo byli u mnie ale nie chciałam się obnażać wiadomo Mąż kz którym czeka mnie rozwód siedzi mi kolokwialnie mówiąc. Na psychice bo twierdzi że przeze mnie wyrzuca nas z mieszkania ( jesteśmy właścicielami tego lokalu) .Proszę mi powiedzieć jak ta cała sytuacja może się dla nas skończyć bardzo dziękuję
Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.



