Pytanie z dnia 16 lutego

Dzień dobry,

Piszę do Państwa z zapytaniem odnośnie przedawnienia długu. Sprawa wygląda nastepująco dnia 22.04.2001 po zdaniu sprzętu do Canal +
w związku z późniejszą przeprowadzką otrzymałem rzekomy rachunek do zapłacenia od wyżej wymienionego podmiotu .
Rzekomy ponieważ według mojej wiedzy podczas zdawania ich urządzeń dokonałem opłaty za wszystkie usługi, martwi mnie jednak ewentualna
nieświadomość o zapłacie jakiegoś dodatkowoego abonamentu. Wiadomo jak to kiedyś bywało absolutnie nie zgrywam głupiego ale zastanawiam
czy nie było jakichś dodatkowych oplat oznaczonych przysłowiową gwiazdką, tudzież nie byłem świadomy jakiejś oplaty końcowej. Niestety po
przeprowadzce kiedy jeszcze mieszkałem na terenie R.P nie doszyły do mnie informacje że zalegam Canal + 138 zł , które janrawdopodobniej
dla świętego spokoju bym spłacił .
Po około roku czasu od przeprowadzki wyjechałem za granicę, w międzyczasie Canal + rzekomo sprzedał "mój dług" firmie Presco, która
pózniej najprawdopodobniej sprzedała go firmie Krug. Ja oczywiście nie byłem świadom całej sytuacji gdyż wcześniej przeprowadziłem się
z Glwic do Jaworzna, a po wyjeździe do Wielkiej Brytanii, gdzie przebywałem do roku 2019 wymeldowalem się z jakichkolwiek polskich adresów.
W międzyczasie byłem na krótko zameldowany w Jaworznie u teściów m.in z racji tego aby dalej utrzymywać obywatelstwo i dokumenty polskie. Powodem wymeldowania była słynna w owych czasach chęć nie posiadania żanych interesów osobistych czy też rodzinnych na terenie R.P aby nie być obciążony podwójnym opodatkowaniem.
Natomiast w dniu 20.03.2012 roku "ponoć" został wydany wyrok w sądzie zaocznym Lublin Zachód o spłacie zadłużenia i zaraz po tym "ponoć"
komornik Sądu Rejonowego w Gliwicach przystąpił do egzekucji należności. Jak się dowiedzialem na owy moment była to kwota około 300zł .
Tak po krótce, nie żebym zgrywał głupiego ale z racji powodów związanych z podwójnym opodatkowaniem prosiłem moich jeszcze wtedy żyjących
rodziców w Gliwicach i przyszłych teściów w Jaworznie aby nie odbierali żadnej korespondencji do mnie, co też uczynili. Także nawet gdy
istniały jakieś listy polecone do mnie nie były one odbierane, nie pamiętam też dokładnie czy moi rodzice w Gliwicach(wtedy żyjący),
mieli jakąkolwiek wizytę i zapytanie komornika.
Nie mniej jednak w dniu wczorajszym w związku z powyższą sprawą została zajęta kwota 558pln na moim koncie. Generalnie nie chodzi mi już

o to zajęcie środków, w całej tej mojej nieświadomości toczących się spraw, być może moim zaniebaniu i bagatelizowaniu ale o sam fakt
zajęcia. Jeśli czytam i chcę zrozumieć artykuły 117-125 K.C to wydaje mi się iż wyrok sądu z roku 2012 uległ przedawnieniu. Proszę mnie
źle nie zrozumieć, tu nie chodzi o uchylanie się i znalezienie metody jak tego nie płacić tylko o same postanowienia prawa w Kodeksie
Cywilnym. A jesli juz żyłem w tej domniemanej nieświadomości(bo oczywiście każdy może to interpretować różnie), to dlaczego nie mogę tego
załatwić bezpośrednio z Canal+ i spłacić im kwotę 138 zł, plus ewentualne małe odsetki. Na sam koniec dodam jeszcze iż kontaktowałem się
z Canal + i oni oczywiście nie potrafią udzielić mi informacji czego dokładnie oprócz potocznie nazwanej i dla mnie dyskusyjnej" opłaty
abonamentowej" dotyczyła owa płatność, podawałem im swoje danem, numer pesel, nawet numer rachunku którego sprawa dotyczyła ale żadnen
z działów nie potrafi mi odpowiedzieć na powyższe pytanie. Wspominają iż powiniennem posiadać numer abonamenta którego niestety po tylu
latach nie potrafię odnaleźć gdyż mozna się domyślic części tej starej i w moim mniemaniu "niepotrzebnej" papierologii się pozbyłem .
Kontaktowałem się jednocześnie z komornikiem sądu w Gliwicach który stwierdzil iż według jego wiedzy czynności wykonawcze spłaty tej
należnośći nie uległy przedawnieniu od roku 2012. W związku z powyższym postanowił przeprowadzić czynności egzekucyjne. Pikanterii
sprawie dodaje moim zdaniem brak profesjonalizmu komornika gdy rzekomo informował mnie wysyłając list polecony dnia 13.01.2024, na co
rozumiem ma prawo uczynić, adres nieżyjących rodziców pod którym nie jestem już zameldowany od ponad 20 lat. Natomiast wiednieje w Polsce
pod nowym adresem od roku 2019 , najpierw pod adresem teściów, a od ok 3 lat pod adresem swojego domu. Może to jest rzecz banalna ale nie
rozumiem jak urzędnik państwowy podejmujący czynności egzekucyjnie, posiadając dostęp do bazy danych obywateli nie jest w stanie w kilka
minut znaleźć mój obecny adres zamieszkania po czym wysłać na niego informacji o toczących się procesach/egzekucjach.
Reasumując, chciałbym się głównie dowiedzieć czy w tym wypadku komornik sądowy nie złamał prawa w szeregu czynności ? Pytam Państwa bo
wcześniej studiowałem prawo które przerwalem i według mnie dochodzi tu do kolizji z prawem, podobnie sądzą moi koledzy prawnicy. No ale
ich opinia bazuje na wstępnej i krótkiej ocenie sytuacji bazującej na powyższych. Mnie natomiast jak wspomniałem najbardziej interesuje
ten fakt przedawnienia od wyroku sądu z marca 2012 roku.
Dziękuję uprzejmie za wszelką możliwą poradę i zainteresowanie.

Pozdrawiam
Sławek

Dzień dobry, roszczenie najpewniej było przedawnione w chwili złożenia pozwu przez powoda, ale w związku z fikcją doręczenia sąd uprawomocnił nakaz, a roszczenia stwierdzone prawomocnymi nakazami przedawniają się w innym terminie. Należałoby złożyć wniosek o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty, a następnie wnieść sprzeciw. Pozdrawiam adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz adwokat@kancelariaulewicz.pl tel.: 663-182-634

Odpowiedź nr 1 z dnia 16 lutego 2024 14:29 Zmodyfikowano dnia: 16 lutego 2024 14:29 Obejrzało: 39 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.