Dziedziczenie mieszkania po zmarłej matce a długi lokatorskie bratanka w spółdzielni.

Pytanie z dnia 11 lutego

Dzień dobry,
5 lat temu zmarła mama. Nikt nic nie robił z jej mieszkaniem własnościowym. Mieszka tam brat, który nie płacił spółdzielni mieszkaniowej i jest zadłużenie na prawie 8tys. Z racji, że jesteśmy pokłóceni nic o tym nie wiedziałem i też nie dostałem żadnych informacji. Dopiero wczoraj córka od siostry poinformowała mnie, że jeśli nie chce spłacac długów to mam się zrzeknac mieszkania tak samo druga siostra.
Sprawdziłem w spółdzielni i faktycznie jest zadłużenie. Co w takim przypadku zrobić i jak najlepiej rozwiązać tą sytuację żeby nie spłacać długów za brata bo to on mieszka w tym mieszkaniu.? Jest na 4 do tego mieszkania. Tak jak wspomniałem nikt nic prawnie nie robił nic z tym mieszkaniem - przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo - mieszkam 300km dalej. W księdze wieczystej nie ma żadnych praw, roszczeń, hipoteki itd.
Z góry dziękuję za odpowiedz

Dzień dobry. 1. Sytuacja wymaga podjęcia konkretnych kroków prawnych, ponieważ po 5 latach od śmierci mamy nie może Pan już odrzucić spadku (termin 6 miesięcy minął). Oznacza to, że z mocy prawa stał się Pan współwłaścicielem mieszkania i odpowiada Pan za długi wobec spółdzielni solidarnie z pozostałym rodzeństwem. Nie ma tu znaczenia, to kto faktycznie korzystał z mieszkania. Wszyscy współwłaściciele są bowiem prawnie zobowiązani do ponoszenia kosztów, wydatków i ciężarów (np. podatków) związanych ze wspólną rzeczą proporcjonalnie do wielkości swoich udziałów. 2. Samo „zrzeczenie się” udziału w mieszkaniu (w ramach działu spadku albo poprzez darowiznę na rzecz sióstr czy brata) nie zwolni Pana automatycznie z długu, który już powstał. Spółdzielnia nadal może żądać od Pana zapłaty za okres, w którym był Pan współwłaścicielem. 3. Możliwym rozwiązaniem w tej sytuacji jest formalny dział spadku (u notariusza lub w sądzie), w którym brat przejmie mieszkanie na wyłączną własność, a także przejmie obowiązek spłaty całego zadłużenia. 4. Dodatkowo radzę sprawdzić w spółdzielni dokładną historię zadłużenia, ponieważ roszczenia o opłaty eksploatacyjne przedawniają się po 3 latach. Jeśli dług narastał przez 5 lat, część kwoty może być już przedawniona i nie musi być spłacana. Jeśli zostanie Pan zmuszony przez spółdzielnię do zapłaty, będzie Panu przysługiwało roszczenie zwrotne wobec pozostałych współwłaścicieli (regres) proporcjonalnie do ich udziałów. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208

Odpowiedź nr 1 z dnia 11 lutego 2026 15:50 Zmodyfikowano dnia: 11 lutego 2026 15:50 Obejrzało: 65 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Dzień dobry, Rozumiem sytuację i niestety jest ona dość częsta. Po śmierci właściciela mieszkania nikt nie przeprowadza spraw spadkowych, a jedna osoba korzysta z lokalu i powstaje zadłużenie. Najważniejsze jest to, że po śmierci mamy jej mieszkanie oraz zobowiązania (w tym zaległości wobec spółdzielni) wchodzą do spadku. Jeżeli spadek nie został formalnie uregulowany, to z punktu widzenia prawa nadal istnieje ryzyko, że jako spadkobierca będzie Pan odpowiadał za długi spadkowe – nawet jeśli faktycznie brat mieszkał tam sam. W pierwszej kolejności trzeba ustalić, czy spadek został w ogóle przyjęty, odrzucony albo czy było postępowanie spadkowe. Skoro minęło 5 lat, to najprawdopodobniej doszło do przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza (to obecnie zasada), co oznacza, że odpowiedzialność za długi jest ograniczona do wartości spadku, ale nadal istnieje. Nie można się już „zrzec mieszkania” (formalnie - odrzucić spadku) w prosty sposób, bo odrzucenie spadku jest możliwe tylko w terminie 6 miesięcy od chwili, gdy spadkobierca dowiedział się o powołaniu do spadku. Po 5 latach ten termin co do zasady minął. Natomiast to nie oznacza, że musi Pan spłacać długi za brata. W takiej sytuacji najrozsądniejsze działania to: -po pierwsze, przeprowadzenie formalnego stwierdzenia nabycia spadku albo aktu poświadczenia dziedziczenia, aby jasno ustalić udziały, -po drugie, rozliczenie korzystania z mieszkania przez brata; jeżeli brat mieszkał sam i nie ponosił opłat, pozostali współwłaściciele mogą dochodzić od niego zwrotu kosztów i opłat, -po trzecie, możliwe jest żądanie działu spadku lub sprzedaży mieszkania, jeżeli nie ma zgody w rodzinie, -po czwarte, spółdzielnia może dochodzić zaległości od współwłaścicieli, ale Pan ma roszczenie regresowe wobec brata jako osoby faktycznie korzystającej z lokalu. Podsumowując: nie warto podpisywać pochopnie żadnych „zrzeczeń”, tylko uporządkować sprawę spadkową i formalnie obciążyć brata kosztami, skoro to on mieszkał i doprowadził do zadłużenia. Zapraszam na konsultację celem omówienia szczegółów sprawy i wskazania najlepszej strategii działania. --- PS. Jeżeli są Państwo usatysfakcjonowani udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google (link do wizytówki: https://share.google/hf7saPPpyxKEx0Hi5). Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler

Odpowiedź nr 2 z dnia 12 lutego 2026 12:46 Zmodyfikowano dnia: 12 lutego 2026 12:46 Obejrzało: 51 osób

Czy uznajesz odpowiedź za pomocną?

Nie udało się wysłać odpowiedzi.

Podziękowałeś prawnikowi

Chcę dodać odpowiedź

Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.