Brak umowy i wynagrodzenia w salonie kosmetycznym oraz groźby pozwu po wypowiedzeniu.
Pytanie z dnia 23 stycznia
Dzień dobry.
Rozpoczęłam prace w salonie kosmetycznym od pierwszego października.
Uzgodnił ze mną stawkę godzinową.
Dostałam dostęp do aplikacji Booksy biz, tam też ustalałam swój grafik.
Wypłatę w części dostawałam przelewami w różnych dniach podpisanymi np "na lakiery" lub "na zakupy", częściowo dawał w gotówce, ale nie zawsze.
W tym miesiącu wymagał ode mnie, żebym wypisała sobie tylko 40h przepracowanych godzin w dokumencie do księgowej, zamiast 99,5 faktycznie wyrobionych.
Mam ss wiadomości w której napisał do innego pracownika że kazał mi tak zrobić by mieć mniejszy zus.
Od początku pytałam o umowę zlecenie, byłam zbywana odpowiedziami "wszystko jest gotowe, trzeba tylko podpisać"
Wspomnę tylko, że szef przyjeżdżał sporadycznie a przez ostatnie miesiące wcale.
Po zalogowaniu do aplikacji Zus zobaczyłam że umowę zlecenie mam dopiero od 15 grudnia, której nie podpisywałam ani nie dostałam kopii, więc nie wiem co w tej umowie się znajduje.
Ponadto, nie mam udokumentowanej w systemie Zus pracy za październik i listopad.
Wypłata powinna być do 10 dnia miesiąca, ale w tym miesiącu (01.2026) nie dostałam wypłaty na czas.
Upominałam się kilka razy sms, ale bez skutku i odpowiedzi.
Gdy nadszedł 21.01 a ja wciąż nie miałam wypłaty, odwołałam przez aplikacje Booksy biz trzy zapisane klientki w lutym i zablokowałam możliwość zapisania się do mnie.
Z klientkami zapisanymi do mnie w tym miesiącu (01.2026) nic nie robiłam.
Dostałam telefon z groźbami pozwu i że "Już nigdy nie zrobisz paznokci w tym mieście"
Napisałam wypowiedzenie sms, w którym jasno zaznaczyłam że powodem wypowiedzenia jest nieterminowa wypłata i groźby, w odpowiedzi uzyskałam groźby pozwu.
Szef pozywa mnie za "działanie na niekorzyść firmy"
W skrócie, chce mnie pozwać że nie przyszłam do salonu i nie wykonałam usług dla zapisanych do mnie klientek po wypowiedzeniu, i dlatego że odwołałam trzy klientki przez aplikację Booksy biz.
Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
Adrian Gajzler Adwokat
Prawnik od sporów prawnych w biznesie i w życiu prywatnym.
Kancelaria Adwokacka, Adrian Gajzler
Chłodna 22A lok. 9/10, 00-891 Warszawa
Dzień dobry, Z opisu wynika, że to Pani jest stroną poszkodowaną, a ryzyko prawne po stronie „szefa” jest bardzo wysokie. Po kolei, spokojnie i konkretnie. Po pierwsze, przez październik i listopad świadczyła Pani pracę bez jakiejkolwiek umowy i bez zgłoszenia do ZUS. To samo w sobie stanowi naruszenie prawa po stronie salonu. Dodatkowo fakt, że wypłaty były przekazywane „na lakiery”, „na zakupy”, częściowo w gotówce i w nieregularnych terminach, wskazuje na ukrywanie wynagrodzenia. Wiadomości, w których poleca Pani wpisanie zaniżonej liczby godzin „żeby mieć mniejszy ZUS”, są bardzo mocnym dowodem. Po drugie, umowa zlecenia widniejąca w ZUS od 15 grudnia, której Pani nie podpisała i nie otrzymała, jest co najmniej wątpliwa. Samo zgłoszenie do ZUS nie tworzy ważnej umowy, jeżeli nie doszło do zgodnego oświadczenia woli. Brak ewidencji Pani pracy w ZUS za październik i listopad obciąża wyłącznie zleceniodawcę. Po trzecie, nieterminowa wypłata wynagrodzenia jest poważnym naruszeniem. Ma Pani prawo odmówić dalszego świadczenia pracy, a wypowiedzenie złożone z tego powodu – nawet SMS-em – jest skuteczne, zwłaszcza przy braku formalnej umowy i groźbach. Grożenie Pani pozwem i „zniszczeniem w branży” może dodatkowo wypełniać znamiona gróźb bezprawnych lub mobbingu. Po czwarte, zarzut „działania na niekorzyść firmy” jest w tej sytuacji bardzo słaby. Odwołanie trzech klientek w aplikacji, do której miała Pani dostęp służbowy, w reakcji na brak wynagrodzenia nie stanowi deliktu, a już na pewno nie uzasadnia odpowiedzialności odszkodowawczej, gdy: – nie otrzymała Pani zapłaty, – nie miała Pani ważnej, podpisanej umowy, – nie było jasnych zasad odpowiedzialności, – po wypowiedzeniu nie była Pani zobowiązana do dalszego świadczenia usług. Realnie to Pani przysługują roszczenia, w szczególności o: – wypłatę pełnego wynagrodzenia za faktycznie przepracowane godziny, – odsetki za opóźnienie, – ustalenie istnienia stosunku pracy lub zlecenia (jeżeli będzie to korzystne), – zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy i ZUS (co dla salonu może być bardzo dotkliwe). Na tym etapie nie rekomenduję dalszej korespondencji emocjonalnej ani tłumaczenia się. Proszę zabezpieczyć wszystkie dowody: screeny z Booksy, wiadomości SMS, historię przelewów, logowania, grafiki. Groźby pozwu proszę traktować jako element nacisku, a nie realne zagrożenie – w takim stanie faktycznym ich szanse są znikome. To sprawa, którą warto poprowadzić aktywnie i stanowczo, bo bardzo często już jedno profesjonalne pismo powoduje „nagłe” propozycje ugody i wypłaty zaległości. Zapraszam na konsultację – po analizie dokumentów wskażę najkrótszą i najbezpieczniejszą drogę działania. ---- PS. Jeżeli są Państwo usatysfakcjonowani udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google. Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


