B2B a pozorność stosunku pracy i naruszenie dóbr osobistych przez przełożonego.
Pytanie z dnia 14 lutego
Dzień dobry,
Mam Pytanie odnośnie b2b i pozorności umowy o pracę. Gdyby była to umowa o pracę to byłby to pewnie mobbing ale z racji na to że mam umowę b2b ze spółką "a", a rzeczywiście moim przełożonym jest jdg "b", ja też mam jdg. Każdy ma jdg ze spółką, nasze jdg nie mają umów między sobą.
Jest jasna hierarchia /struktura na piśmie mimo że każdy z nas jest na b2b.
rozumiem że kwestie związane z naruszeniem moich dóbr osobistych tu wchodzę w grę jeśli mój przełożony nadużywa swojego stanowiska, dyskryminuje mnie, umniejsza moje umiejętności czy do zespołu nazywa mnie różnymi określeniami które kojarzą się jednoznacznie negatywnie, przekazuje nieprawdziwe informację o mojej pracy jak np że nie chce robić zgłoszenia x - gdzie na piśmie zgłaszam że nie jest ono zgodne z moimi kompetencjami, nie znam też języka obcego e którym klient pisze więc nie umiem tego wyjaśnić, a odp do klienta przez translator będzie nie profesjonalne i może powodować błędy w tłumaczeniu.
Zarząd spółki z którą mam umowę nie reaguje na ustne przekazanie problemu. Ostatnio w ramach pomocy usłyszałam "x dostał polecenie służbowe żeby się z Tobą dogadać". Nie ustało jednak nic z jego strony.
Czy jeśli chciałabym iść droga bardziej oficjalną zgłoszenia problemów czy pozostaje tylko ochrona dóbr osobistych i sąd czy może sąd by udowodnić pozorność umowy o pracę i wtedy mobbing czy może mogę jakoś zgłosić jako b2b na piśmie te problemy do zarządu spółki choć zakładam że jak zgłoszę problem to mogą się nie odnieść lub odnieść i rozwiązać umowę z moją jdg.
Czy w przypadku gdyby rozwiązali umowę zamiast podjąć temat utrudnienia mi pracy to nadal mogę iść do sądu... Jeśli tak to z czym?
Bardzo dużo zdrowotnie mnie to kosztuje. Terapia, leki... Chciałabym być potraktowana poważnie ale jeśli nie da się tego wyjaśnić twarzą w twarz (co pokazuja ponad roczne próby rozmów) do końca to podejmę się kroków prawnych.
Tylko nie wiem co robić jako przedsiębiorca w takiej sytuacji.
Będę wdzięczna za odpowiedź lub chociaż nakierowanie na przepisy, może jakieś wyroki, artykuły - które mogę sama doczytać i zrozumieć.
Elżbieta Walczak Radca prawny
WALCZAK Legal radcowie prawni
dr. Seweryna Sterlinga 27/29 lok. 803, 90-212 Łódź
Dzień dobry, tak, ma Pani rację - tutaj w grę wchodzi kwestia naruszenia Pani dóbr osobistych. Również można rozważyć kwestię pozwu o ustalenie istnienia stosunku pracy. Może Pani zastanowić się nad zawiadomieniem PIP o nieprawidłowościach u tego zleceniodawcy - od tego roku PIP podczas kontroli ma zwrócić silniejszą uwagę na umowy B2B pod kątem omijania przepisów dotyczących prawa pracy. Jeśli stosunek pracy zostanie ustalony to wtedy można zastanowić się nad roszczeniami mobbingowymi. Proszę jeszcze sprawdzić czy u tego zleceniodawcy działa jakaś procedura dotycząca sygnalistów - może również tą drogą uda się coś oficjalnie zgłosić. Jeśli Pani umowa B2B zostanie rozwiązana z tego powodu to nie ma tak naprawdę możliwości udania się z tym faktem do sądu i dochodzenia swoich praw - nie jest Pani pracownikiem. R. pr. Elżbieta Walczak
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.


