Wyrok bez rozprawy w sprawach frankowych?

Rzecznik Praw Obywatelskich: to może podważyć jawność procesu i wydłużyć spory

Projekt tzw. ustawy frankowej zawierający rozwiązania proceduralne mające usprawnić rozpoznawanie sporów o kredyty indeksowane i denominowane do CHF, przewiduje jedno z rozwiązań, które od początku budzi mocne zastrzeżenia Rzecznika Praw Obywatelskich, polegające na możliwości wydawania wyroków na posiedzeniu niejawnym – także wtedy, gdy strona wnosi o wysłuchanie na rozprawie. RPO ocenia, że taki mechanizm może wejść w kolizję z konstytucyjną zasadą jawności postępowania, a w praktyce doprowadzić do efektu przeciwnego od deklarowanego, czyli wydłużenia postępowań.

Co dokładnie proponuje projekt

W opinii przekazanej Ministerstwu Sprawiedliwości RPO wskazuje, że przepisy projektu (w szczególności regulacje odpowiadające art. 3 i art. 11 w wersji rządowej) zakładają możliwość rozpoznania sprawy zarówno w I, jak i w II instancji na posiedzeniu niejawnym, nawet jeśli strona złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy i wysłuchanie. To oznacza, że rozstrzygnięcie merytoryczne może zapaść bez publicznej rozprawy i bez przesłuchania stron.

RPO nie kwestionuje, że ustawodawca szuka instrumentów przyspieszających postępowania, ale podkreśla, że odciążenie sądów nie powinno następować kosztem praw procesowych wąskiej, wyodrębnionej ustawą grupy konsumentów.

Posiedzenie niejawne jako najdalej idące ograniczenie jawności

Kluczowy zarzut dotyczy standardu konstytucyjnego. RPO przypomina, że art. 45 ust. 1 Konstytucji gwarantuje prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a wyłączenie jawności jest wyjątkiem dopuszczalnym tylko z określonych powodów (m.in. moralność, bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny, ochrona prywatności lub inny ważny interes prywatny).

W tym kontekście RPO zwraca uwagę, że posiedzenie niejawne jest najdalej idącą formą ograniczenia jawności – odbywa się bez udziału stron i pełnomocników, a wstęp mają jedynie osoby wezwane przez sąd. Co więcej, w klasycznym modelu procedury cywilnej posiedzenia niejawne dominują raczej w postępowaniach, których istotą nie jest merytoryczne rozpoznanie sporu (np. egzekucja, zabezpieczenie), natomiast w postępowaniu rozpoznawczym zasadą pozostaje jawność.

Argument praktyczny: w wielu sprawach trzeba przesłuchać powodów

RPO powołuje się także na stanowisko praktyków prawa: w większości spraw frankowych konieczne jest przesłuchanie powodów choćby po to, by ustalić, czy w chwili zawierania umowy posiadali status konsumenta. W takim ujęciu mechanizm wyroku bez rozprawy może okazać się nieadekwatny do realiów dowodowych tych sporów.

Efekt odwrotny od zamierzonego: ryzyko nieważności postępowania

Rzecznik ostrzega, że rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym mimo wniosku o rozprawę może stać się podstawą zarzutu nieważności postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c. – pozbawienie strony możności obrony jej praw). W konsekwencji takie rozwiązanie może produkować kolejne postępowania odwoławcze.

RPO przytacza przy tym istotny sygnał z praktyki orzeczniczej: przed Sądem Najwyższym ma toczyć się postępowanie (III CZP 4/25) dotyczące pytania, czy rozpoznanie sprawy w I instancji na posiedzeniu niejawnym z naruszeniem art. 148¹ § 3 k.p.c. samo w sobie przesądza o pozbawieniu strony możności obrony praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c., bez potrzeby badania, czy mimo naruszenia strona mogła realnie podejmować czynności obronne.

Spór o filozofię reformy: szybkość kontra standardy procesu

W podsumowaniu RPO nie neguje potrzeby usprawniania postępowań frankowych, ale stawia jasną tezę: przyspieszanie nie powinno odbywać się poprzez osłabienie podstawowych gwarancji procesowych, w tym jawności i prawa do bycia wysłuchanym. Wskazuje też, że takie rozwiązania mogą prowadzić do dodatkowych sporów o prawidłowość procedury, co przełoży się na dłuższy czas prawomocnego zakończenia spraw.

Ustawa frankowa nadal znajduje się w fazie legislacyjnej.


Zapraszam do Kancelarii w celu bezpłatnej analizy umowy kredytu
www.beata-stryjewska.pl