Rzecznik Praw Obywatelskich o ustawie frankowej: powództwo wzajemne zamiast proceduralnych nowości

W rządowym projekcie tzw. ustawy frankowej (UD184), a następnie w jego sejmowej wersji (druk nr 1758), jedną z kluczowych osi sporu stało się to, jak w jednym postępowaniu doprowadzić do pełnego rozliczenia stron po stwierdzeniu nieważności umowy – i czy da się to osiągnąć bez osłabiania gwarancji procesowych konsumentów. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że projekt – w pierwotnym kształcie – próbował stworzyć nową instytucję rozliczenia, choć podobny cel można osiągać przez lepsze wykorzystanie istniejących narzędzi, w tym powództwa wzajemnego.

Dlaczego powództwo wzajemne stało się punktem zapalnym

Spory frankowe coraz częściej mają dwa równoległe tory: konsument pozywa bank (np. o ustalenie nieważności umowy kredytu i zapłatę), a bank – niezależnie – wytacza powództwo o zwrot kapitału. RPO zauważa, że banki w praktyce procesowej konsekwentnie prezentują stanowisko: umowa jest ważna, ale jednocześnie na wypadek uznania jej nieważności domagają się zwrotu kapitału.

W tym kontekście możliwość wniesienia powództwa wzajemnego jest atrakcyjna systemowo, bo potencjalnie pozwala zamknąć spór w jednym postępowaniu. RPO podkreśla jednak, że jeśli banki rzeczywiście chciałyby doprowadzić do rozliczeń w toczących się procesach, mogłyby już dziś częściej korzystać z dostępnych instrumentów materialnoprawnych i procesowych – m.in. potrącenia oraz powództwa wzajemnego.

Krytyka RPO: nowe rozwiązanie podobne do powództwa wzajemnego, ale bez wystarczających gwarancji

W opinii do Ministerstwa Sprawiedliwości RPO ostro ocenił projektowaną instytucję wniosku o rozliczenie nieważnej umowy kredytu (art. 7). Wskazywał, że przepis tworzy mechanizm, który przypomina powództwo wzajemne, ale wprowadza go w sposób nieprecyzyjny i z lukami proceduralnymi.

Co więcej, Rzecznik akcentował, że projekt może w praktyce usankcjonować dotychczasową strategię banków: żądać zwrotu kapitału bez jednoznacznego uznania nieważności umowy jako źródła wymagalności roszczenia, co – z perspektywy ochrony konsumenta – budzi poważne zastrzeżenia.

Na poziomie konstytucyjnym RPO zwracał uwagę, że dopuszczenie rozliczenia na tak późnym etapie, jak postępowanie przed sądem II instancji, może rodzić ryzyko naruszenia zasady dwuinstancyjności, bo od rozstrzygnięcia sądu II instancji nie przysługiwałby już zwykły środek odwoławczy.

Propozycja alternatywna: rozszerzyć dopuszczalność powództwa wzajemnego – ale tylko w I instancji

W tym samym stanowisku RPO zaproponował drogę mniej ryzykowną: zrezygnować z nowej instytucji i zmodyfikować przepisy o powództwie wzajemnym, tak aby umożliwić jego wniesienie także później – w toku I instancji, analogicznie do tego, jak projekt dopuszczał złożenie wniosku z art. 7. Rzecznik postulował przy tym wprowadzenie wyraźnej cezury czasowej (np. liczonych od wejścia w życie ustawy) dla skorzystania z tego szczególnego ułatwienia – aby narzędzie miało charakter mobilizujący, ale nie destabilizowało postępowań bez ograniczeń w czasie.

RPO zwracał też uwagę na wątek praktyczny i przejściowy: masowe pozwy banków o zwrot kapitału znajdują się w sądach, a projekt (w pierwotnym brzmieniu) nie dawał jasnej odpowiedzi, jak nowy mechanizm ma wpłynąć na tok tych toczących się równolegle spraw.

Sejmowa wersja projektu: RPO chwali korektę w zakresie powództwa wzajemnego

W piśmie skierowanym do sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (listopad 2025 r.) RPO wskazał, że na etapie prac nad drukiem nr 1758 wprowadzono zmiany częściowo uwzględniające jego wcześniejsze zastrzeżenia. Wprost pozytywnie ocenił m.in. zmodyfikowanie przepisów o powództwie wzajemnym poprzez umożliwienie złożenia takiego powództwa na etapie I instancji.

Co to może oznaczać dla praktyki sporów frankowych

Z perspektywy kredytobiorców korekta w kierunku powództwa wzajemnego może oznaczać większą szansę na dokonanie całego rozliczenia umowy kredytu w jednym postępowaniu. Kluczowe jest jednak to, na co naciska RPO: szybsze postępowanie nie może nastąpić kosztem gwarancji proceduralnych, w tym realnej możliwości obrony i kontroli instancyjnej. W swojej opinii Rzecznik sygnalizuje, że choć pewne zmiany uznaje za krok w dobrą stronę, to całościowo nadal dostrzega elementy wymagające korekty w dalszych pracach legislacyjnych.

Ustawa frankowa nadal znajduje się w fazie legislacyjnej.


Zapraszam do Kancelarii w celu bezpłatnej analizy umowy kredytu
www.beata-stryjewska.pl