Przewłaszczenie na zabezpieczenie – skuteczny sposób ochrony wierzyciela

W relacjach gospodarczych i finansowych zaufanie to podstawa, ale sama dobra wola którejkolwiek ze stron może być niewystarczająca. Każda z uczestników relacji biznesowych chce mieć pewność, że druga wywiąże się ze swoich zobowiązań. Nic więc dziwnego, że tak wiele uwagi poświęca się różnym formom zabezpieczenia wierzytelności. Jedną z ciekawszych, a zarazem niezwykle praktycznych konstrukcji jest przewłaszczenie na zabezpieczenie – rozwiązanie, które choć nie zostało wprost opisane w kodeksie cywilnym, od lat z powodzeniem funkcjonuje w obrocie i cieszy się pełną akceptacją sądów oraz doktryny.

Na czym polega przewłaszczenie na zabezpieczenie

Istota tej instytucji jest stosunkowo prosta. Dłużnik przenosi własność rzeczy na wierzyciela, a ten – po spłacie długu – zobowiązuje się oddać ją z powrotem. Celem nie jest więc przejęcie majątku dłużnika, lecz stworzenie skutecznego mechanizmu, który chroni wierzyciela, gdyby dłużnik nie wywiązał się ze zobowiązań.

Choć w kodeksie cywilnym nie znajdziemy przepisu mówiącego wprost o przewłaszczeniu, jego dopuszczalność wynika z zasady swobody umów zawartej w art. 353¹ k.c. Przepis ten pozwala stronom kształtować wzajemne relacje według własnego uznania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie, naturze stosunku prawnego ani zasadom współżycia społecznego. Właśnie na tej zasadzie opiera się cała konstrukcja przewłaszczenia – elastyczna, ale wymagająca ostrożności i precyzji w postanowieniach umowy jej regulującej.

Jak skonstruować umowę przewłaszczenia

Umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie powinna szczegółowo określać zarówno wierzytelność, jak i sposób korzystania z rzeczy przez dłużnika. Kluczowe jest również wskazanie momentu, w którym własność przechodzi z powrotem – czy dzieje się to automatycznie po spłacie długu (warunek rozwiązujący), czy też dopiero po spełnieniu określonych formalności.

W praktyce dłużnik zwykle pozostaje w posiadaniu rzeczy, korzystając z niej jako tzw. posiadacz zależny – nie jest właścicielem, ale może faktycznie nią władać. Umowa powinna też przewidywać obowiązek informowania wierzyciela o istotnych okolicznościach, np. o zamiarze sprzedaży przedmiotu przewłaszczenia, wszczęciu egzekucji czy ogłoszeniu upadłości. Takie postanowienia zapobiegają konfliktom i pozwalają zachować równowagę między interesami stron.

Ruchomości a nieruchomości

Najczęściej przewłaszczenie na zabezpieczenie stosuje się do rzeczy ruchomych, np. pojazdów, maszyn czy sprzętu. Wówczas własność przechodzi na wierzyciela, ale po spłacie długu wraca do dłużnika. W przypadku nieruchomości sytuacja wygląda nieco inaczej. Zgodnie z art. 157 k.c. nie można przenieść własności nieruchomości pod warunkiem lub z zastrzeżeniem terminu . Dlatego w praktyce zawiera się umowę bezwarunkowego przeniesienia własności, połączoną z zobowiązaniem wierzyciela do jej zwrotnego przeniesienia po spłacie zobowiązania.

Zastosowanie w praktyce bankowej

Banki chętnie sięgają po tę formę zabezpieczenia. Art. 101 Prawa bankowego dopuszcza przewłaszczenie rzeczy ruchomych lub papierów wartościowych na rzecz banku do czasu całkowitej spłaty kredytu. Umowy przewłaszczenia w sektorze bankowym są starannie konstruowane – określają, kiedy własność definitywnie przechodzi na bank, a kiedy powraca do kredytobiorcy. Co ważne, bank nie musi dochodzić swoich praw w sądzie – może sprzedać przewłaszczoną rzecz i zaliczyć uzyskane środki na poczet długu.

Jednocześnie, jak przypomniał Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 2 lutego 2018 r. (sygn. I ACa 724/17), celem przewłaszczenia nie jest przejęcie rzeczy przez wierzyciela , lecz zapewnienie mu ochrony na wypadek niewykonania zobowiązania. Wierzyciel zaspokaja się z rzeczy dopiero w chwili podjęcia działań zmierzających do spłaty długu, a nie w momencie nabycia własności.

Radca prawny Elżbieta Walczak

tel. +48 576 777 064

e-mail: kancelaria@walczaklegal.com