Czy nagranie rozmowy wykonane bez zgody nagrywanego może być dowodem w postępowaniu cywilnym?

Współczesne telefony komórkowe to nie tylko urządzenia komunikacyjne – to przenośne kamery, dyktafony i narzędzia umożliwiające rejestrowanie otaczającej nas rzeczywistości niemal bez żadnych ograniczeń. Żyjemy w czasach, w których każdy z nas może zostać nagrany – w rozmowie telefonicznej, podczas spotkania, a nawet w sytuacji pozornie prywatnej. Ta łatwość rejestrowania dźwięku i obrazu rodzi poważne konsekwencje prawne. Coraz częściej przed sądami pojawia się pytanie: czy nagranie rozmowy wykonane bez zgody nagrywanego może być dowodem w postępowaniu cywilnym?

To problem niezwykle delikatny, bo dotyka jednocześnie prawa do prywatności i prawa do rzetelnego procesu. Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował stanowisko w tej kwestii, starając się wyznaczyć wyważoną granicę między ochroną intymności a potrzebą dochodzenia prawdy procesowej. Poniżej przedstawiamy, jak wygląda aktualna linia orzecznicza.

Nagranie bez zgody rozmówcy – czy w ogóle może być dowodem?

Podstawowa teza, którą od lat utrwala Sąd Najwyższy, jest zaskakująco jednoznaczna: nagranie rozmowy dokonane bez wiedzy drugiej osoby nie jest automatycznie wyłączone z postępowania dowodowego . Nie ma przepisu zakazującego wykorzystania takiego materiału per se , a art. 308 k.p.c. dopuszcza posłużenie się dokumentami zawierającymi zapis obrazu lub dźwięku.

Ale to nie oznacza pełnej swobody. Kluczowa jest bowiem analiza sposobu uzyskania nagrania, jego treści oraz wpływu na prawa i wolności uczestników.

Kiedy nagranie może zostać zdyskwalifikowane?

W wyroku z 25 kwietnia 2003 r. oraz następnie w wyroku z 11 grudnia 2015 r. (II CSK 478/15), Sąd Najwyższy wskazał, że nagranie może zostać pominięte, jeśli:

  1. okoliczności nagrania świadczą o poważnym naruszeniu zasad współżycia społecznego ,

  2. nagrywający wykorzystał trudne położenie rozmówcy , jego stan psychiczny lub fizyczny,

  3. nagranie powstało jako rezultat działań o charakterze przestępczym (np. podsłuch z art. 267 k.k.).

W tym ostatnim przypadku SN podkreślił jednoznacznie:
dowód uzyskany w wyniku przestępstwa nie może być wykorzystany w procesie cywilnym .

Natomiast nagranie rozmowy, w której nagrywający sam uczestniczy, co do zasady nie jest traktowane jako „podsłuch” w rozumieniu art. 267 k.k.

Zgoda nagranego a możliwość użycia nagrania

Jeżeli osoba nagrana wyrazi zgodę na wykorzystanie nagrania przed sądem, to zazwyczaj „uzdrawia” to okoliczności jego zdobycia. Brak zgody nie zamyka jednak drogi do dopuszczenia dowodu – wymusza jedynie zbadanie, czy:

  • przedstawienie nagrania nie naruszy prawa do prywatności (art. 47 Konstytucji),

  • ewentualne naruszenie może zostać usprawiedliwione prawem drugiej strony do rzetelnego procesu (art. 45 Konstytucji).

Linia orzecznicza wskazuje więc na potrzebę ważenia wartości konstytucyjnych , a nie na automatyzm.

SN: dowodu nie odrzuca się „z góry” – ocenia się go dopiero po przeprowadzeniu

Sąd Najwyższy podkreślił, że sąd nie może odmówić dopuszczenia dowodu z nagrania wyłącznie z tego powodu, że został on uzyskany bez zgody rozmówcy. Najpierw trzeba dowód przeprowadzić, a dopiero potem ocenić:

  • jego autentyczność,

  • ciągłość i wierność zapisu,

  • brak manipulacji lub prowokacji,

  • czy zawiera całość rozmowy,

  • w jakich okolicznościach powstał.

W wielu przypadkach niezbędna będzie opinia biegłego fonoskopisty.

Orzecznictwo z 2023 roku: kierunek pozostaje niezmienny

W najnowszych postanowieniach z 2023 r. (m.in. I CSK 5212/22 oraz I PSK 10/23) SN potwierdził:

  • nagranie zdobyte bez zgody rozmówcy może być dowodem , o ile nie zostało uzyskane w sposób przestępczy,

  • nieetyczność nagrania sama w sobie nie eliminuje go z procesu,

  • kluczowe znaczenie ma wartość dowodowa – oceniana w kontekście całego materiału dowodowego,

  • sąd musi równoważyć prawo do prywatności i prawo do sądu.

Orzecznictwo konsekwentnie podkreśla również, że wykorzystanie nagrania dokonanego przez osobę świadomą, iż konwersacja jest rejestrowana, może stwarzać ryzyko manipulacji – co musi być uwzględniane przy ocenie treści dowodu.

Jakie wnioski płyną z tej linii orzeczniczej?

Po pierwsze, polski proces cywilny nie stosuje sztywnej doktryny „owoców zatrutego drzewa” znanej z niektórych systemów common law. Nie każde nagranie zdobyte nieetycznie zostanie pominięte.

Po drugie, granicą jest przestępstwo . Jeśli nagranie powstało przez podsłuch w rozumieniu art. 267 k.k. – jest ono wykluczone.

Po trzecie, nawet nagranie legalne z punktu widzenia prawa karnego może nie zostać dopuszczone, jeśli sposób jego zdobycia rażąco narusza zasady współżycia społecznego.

Po czwarte, wartość dowodowa nagrania jest oceniana dopiero po jego przeprowadzeniu – to sąd określa, na ile materiał jest rzetelny, autentyczny i przydatny w ustaleniu prawdy.

Po piąte, dowody audiowizualne wymagają dużej ostrożności i często wsparcia biegłych.

Radca prawny Elżbieta Walczak

tel. +48 576 777 064

e-mail: kancelaria@walczaklegal.com